przemek-b198 pisze: A te dwa wiązy, pomniki natury, poprzycinane, ogołocone totalnie, ale chyba ktoś kto to robił, wiedział co robi.
Zapewne wiedzial... Jakby od razu wycieli pomniki przyrody- moglby sie podniesc jakis raban. Ale jak je tak poprzycinaja ze za rok, dwa drzewo uschnie- to juz bedzie mozna wyciac z czystym sumieniem, nie??...
To samo robia np. u nas na osiedlu. Co roku przycinaja drzewa na zapalke, usuwajac praktycznie całą korone. Polowa drzew tego nie przezywa i usycha albo zaczyna chorowac, porastac jemiołą w okaleczonych miejscach. Wiec je wycinaja. Wiec drzew jest coraz mniej. Ale chyba taki wlasnie jest cel. NIby niszczenie calej korony drzewa nie jest zgodne z prawem- ale gdzie i komu to zglosisz? Wszyscy maja to w dupie albo sa zachwyceni, bo drzewo, zwlaszcza stare (i nie tuja) to wrog..

Dużo drzew pozwalanych, zalegają na ruinach, niszczą je jeszcze bardziej, niedlugo nie będzie czego tam oglądać
Ruiny tyle lat przetrwaly to pewnie jeszcze trochu wytrzymaja! Niemcy solidnie budowali!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...