"
„Nie pozwolimy tirom rozjechać naszego miasta. Pękają ściany domów, a przez zapylenie nie można otworzyć okna” – mówią mieszkańcy Leśnej na Pogórzu Izerskim. Ich życie w koszmar zamieniają ciężarówki wożące urobek z kopalni bazaltu. Wczoraj wieczorem mieszkańcy spotkali się z władzami kopalni.Dziennie przez centrum Leśnej przejeżdża około 150 tirów wypełnionych po brzegi kruszywem z kamieniołomu w Grabiszycach. Urobek jest transportowany przez centrum miasta na bocznicę kolejową. Władze gminy na takie rozwiązanie zgodziły się 10 lat temu, ale miało to być rozwiązanie tymczasowe.
Prowizorki w Polsce są najtrwalsze. To, co miało trwać miesiące, zatruwa ludziom życie od 10 lat. Mieszkańcy w końcu powiedzieli „dość” i w połowie maja zablokowali drogę na 3 godziny domagając się wyznaczenia innej trasy dla uciążliwych tirów.
Dla samorządu Leśnej kopalnia w Grabiszycach to największy płatnik podatków. Rocznie do miejskiej kasy płaci ponad 800 tys. zł z tytułu podatków.
Po fali protestów doszło do spotkania zainteresowanych stron. Po burzliwym spotkaniu obie strony deklarowały współpracę. Prezes kopalni zapewnienia, że trwają prace nad zmianą trasy przewozu kruszywa. Sprawa jest pilna, bo most na Kwisie w ciągu drogi wojewódzkiej, po którym transportowany jest urobek, w każdej chwili może zostać zamknięty dla ciężarówek ze względu na fatalny stan techniczny, a mieszkańcy Leśnej doszli do ściany i transportowego horroru tolerować już nie chcą."
http://wroclaw.tvp.pl/37680236/transpor ... cow-lesnej