Kolorowy jesienny weekend w Rudawach Janowickich

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
opawski1
obieżyświat
Posty: 678
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Kolorowy jesienny weekend w Rudawach Janowickich

Postautor: opawski1 » 29-11-2018 12:13

Rudawy Janowickie: Kolorowe Jeziorka, Skalnik, Lwia Góra, Sokolik i Krzyżna Góra 13-14 października 2018

Obrazek

Obrazek

W Rudawy Janowickie trafiam dzięki wycieczce organizowanej przez PTTK Prudnik, na którą zapisuję się w ostatniej chwili. Jak powiedziałem po godzinie na szlaku: "szczęście, że zapisałem się i pojechałem w Rudawy". Letnie temperatury przekraczające 20 C, błękit nieba, kolory jesieni od czerwieni po żółć i widoki ze skalnych punktów widokowych sprawiły, że Rudawy urzekły mnie swoim pięknem :D

Obrazek

Rudawy Janowickie to pasmo położone w Sudetach Zachodnich. Od północy graniczą z Górami Kaczawskimi, od południa z Karnonoszami, od wschodu z Kotliną Kamiennogórską, zaś od wschodu z Kotliną Jeleniogórską. Najwyższym szczytem jest Skalnik (945 m). Rudawy charakteryzują się dużą ilością skał na szczytach, na których znajdują się punkty widokowe z pięknym widokiem na Karkonosze. Najbardziej malowniczą częścią Rudaw są Góry Sokole z charakterystycznymi Krzyżną Górą i Sokolikiem.

Dzień I: Wieściszowice – Kolorowe Jeziorka – Wielka Kopa – Czarnów – Skalnik – Lwia Góra – Trzcińsko
Jedziemy, o godz 10:00 autobus wyrzuca nas na parkingu w Wieściszowicach. Stąd kilka kroków i jesteśmy na Kolorowych Jeziorkach czyli jednej z najbardziej znanych atrakcji Rudaw. Są to dawne malownicze kamieniołomy po łupkach pirytonośnych zalane kolorową wodą. Piryt wydobywano tutaj latach 1785–1925 przerabiając go na kwas siarkowy. Z racji różnych składów chemicznych skał woda w wyrobiskach barwi się na różne kolory. I tak możemy tam zobaczyć najmłodsze Żółte Jeziorko (było suche), w najstarszym wyrobisku z 1795 r. Purpurowe Jeziorko z wodą z roztworem kwasu siarkowego, Błękitne Jeziorko najgłębsze z związkami miedzi w wodzie oraz Zielone Jeziorko położone wyżej (całkowicie suche). Tegoroczna susza sprawiła, że w jeziorkach jest bardzo mało wody, a niektóre wyschły. Zwiedzamy teren jeziorek, przy Purpurowym podoba mi się najbardziej, jest również ciekawa jaskinia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zostawiamy Kolorowe Jeziorka i teraz zielonym szlakiem wspinamy się na Wielką Kopę (870 m), dziś szczyt nie oferuje żadnych widoków, ale do II wojny stała tutaj 15 metrowa wieża widokowa, w przyszłości planuje się jej odbudowę. Dalej trzymamy się zielonego szlaku, schodzimy do wsi Rędziny. Zza kolorowych drzew wystają Karkonosze ze Śnieżką, las świetnie komponuje się z błękitem nieba. Po prostu jest pięknie! Przed Rędzinami widok z łąk sprawia, że gubimy gdzieś szlak, więc by na niego wrócić trzeba przeskoczyć pastucha.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej kolorowymi górskimi łąkami, co jakiś czas wchodzimy do lasu, widoki dopisują, za nami Wielka Kopa, słoneczko grzeje, niby jesień a czuję się jak latem :D Jesteśmy w Czarnowie... tu przechodziłem w sierpniu na Głównym Szlaku Sudeckim, tu nie znaleźliśmy noclegu więc spaliśmy w wiacie. (o tym przyjdzie mi jeszcze napisać). Chwilkę odpoczywamy przy "Czartaku", drewnianym budynku dawnego schroniska PTTK (do 1995 r.), obecnie to prywatna agroturystyka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz wspinamy się na Ostrą Małą (935), będącą niższym wierzchołkiem Skalnika (944 m) – najwyższego szczytu Rudaw. Szczyt Ostrej Małej zajmują skały o różnorodnych kształtach. Na jedną z nich w 1886 r. wykuto schody i zrobiono punkt widokowy. I to właśnie na nią wchodzimy. Ze skalnego punktu widokowego roztacza się piękny widok na Karkonosze, Kotlinę Jeleniogórską i Rudawy. Jest ładnie, choć widoczność nie jest dziś najlepsza. Odpoczywam tu chwilę, fotografuję. Na przejściu GSS była tu cisza, tu poznaliśmy znajomego, z którym wędrowaliśmy do końca szlaku ;) Dziś jest tu bardziej gwarno, unosi się dym z papierosów, co nie ułatwia zachwycania się przyrodą...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek