Zgadza się. Widokowe a rzadko odwiedzane. Kiedyś, gdy szliśmy przez cały grzbiet Dzikowca wpadł mi w oko ten Mielnik, ale wtedy wróciliśmy dołem przez Ptasi Śpiew. Teraz grzbiecik Mielnik - Nieroda okazał się w sam raz na krótki niedzielny wypad. Jestem mega zadowolony z widoków jakie zaoferował.