Zlatohorská vrchovina

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 14-07-2009 19:35

Raubritter pisze:
WILK70 pisze:Jeżeli picie piwa w ładnym plenerze, gdy przyświeca słonko a w około góry, jakaś rzeczka i jeleń na rykowisku, jest żulerstwem to z całą premedytacją powiem o sobie ,że jestem żulem i dobrze mi z tym:) co do naszych sąsiadów to i tam widywałem kolesi z piwami nie koniecznie w knjapce, nie róbmy ze swoich rodaków tylko jakiś pijaków , bo tu też chodzi się do knajp i nie wszyscy piją na ulicach.


a dla mnie czyms innym jest picie piwa pod chmurką w piękny lipcowy dzień np. na szlaku, a co innego picie piwa pod sklepem z tzw. "reklamówką żulówką", w brudnym podkoszulku i zafajdanych spodniach

powyższy przykład jest bardzo charakterystyczny chociażby jak już napisał któryś z forumowiczów do Jarnołtówka a wydaje mi się że na tej wiosce się to nie kończy


to jak sie zejdzie z gor w brudnym podkoszulku i spodniach i przechodzi przez wioske to nie mozna siasc na laweczce pod sklepem i wypic piwa zagryzac bulka z kielbasa i cebula? ;) bez reklamowki tylko z plecakiem ;)

gar pisze:993 - ???

tomaszll pisze: jakieś paskudnej nalewki wiśniowej.

A cóż Ty wiesz o nalewkach ???


najlepsza nalewka wisniowa jaka pilam robi kumpel z poznania na wlasnorecznie upedzonym bimberku :) i wisnie tez pewnie z dzialki, mniam mniam mniaaaam

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 14-07-2009 20:51

Wchodzę na forum a tu taki ciekawy temat, szkoda, że nie ma w Polsce Pudelka, bo z pewnością by się przyłączył do dyskusji...
Tradycyjnie, wg Tomasza co zagraniczne to lepsze...W Czechach faktycznie mało widziałem żuli popijających nalewki, natomiast będąc w długii weekend czerwocowy na Słowacji nie mogłem uwieżyć w to co widziałem, w każdym, dosłownie każdym zwiedzanym mieście spotykałem brudnych, zataczających się lub siedzących na ryneczkach żuli popijających z reklamóweczek nalewki. Pudelek stwierdził, że dużo widział, ale tyle "Mietków" w jednym miejscu jeszcze nie. W końcu każde zwiedzane miasteczno nazywaliśmy Metkomesto. Nie popadajmy więc w skrajność, bo u nas wcale nie jest najgorsza kultura picia...
Inna sprawa, kogo można uznać za żula?? Czy osoby popijające przed sklepem piwo należy sklasyfikować jako niekulturalnych żuli?? Czy turysta siedzący w górach pod drzewem i popijający piwko jest również żulem?? Kwestia gustu i podejścia. Przechodząc przez małe górskie wsie niejednokrotnie kupowałem sobie piwko i siadałem na krawężniku czy ławeczce. Miejscowi nie mieli mnie nigdy za żula, czasami się przysiadywali i gawędzili...Czy miał mnie za żula biznesmen, który się zagubił swoim mercedesem jadąc na delegację?? Pewo tak. Każdy ma inne kryteria oceny żulostwa czy przekraczania picia z kulturą

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 14-07-2009 21:12

ecowarrior pisze:Tradycyjnie, wg Tomasza co zagraniczne to lepsze...

Powiedziałem tylko tyle w tym poście, że w Czechach jest większa kultura spożywania alkoholu niż w Polsce i Czesi mają lepsze drogi.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 14-07-2009 21:32

tomaszll pisze:Powiedziałem tylko tyle w tym poście, że w Czechach jest większa kultura spożywania alkoholu niż w Polsce i Czesi mają lepsze drogi.


Przeciwko peanom na cześć czeskich dróg chyba nikt nie będzie protestował. Ale i tam sie zdarzają dalekie od ideału. Jesli dobrze pamiętam ( nawet obszarowo związane z tym wątkiem ), to odcinek drogi drogi Zlate Hory - Petrovy Boudy jest własnie tego przykładem.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 15-07-2009 10:11

buba1 pisze:

to jak sie zejdzie z gor w brudnym podkoszulku i spodniach i przechodzi przez wioske to nie mozna siasc na laweczce pod sklepem i wypic piwa zagryzac bulka z kielbasa i cebula? ;) bez reklamowki tylko z plecakiem ;)



przecież wiesz dobrze buba że nie to mam na myśli :wink:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
WILK70
podróżnik
Posty: 153
Rejestracja: 20-01-2009 14:24
Lokalizacja: Wrocław,Jedlina Zdrój

Postautor: WILK70 » 15-07-2009 10:35

Tak czy owak, do panów w podartych spodnaich, też trudno mieć pretęsję, tak ich często poprowadził los, trudno wymagać ,żeby żul pił kulturalnie pifko w knajpie. Poza tym Piwo to chyba stosunkowo drogi trunek ,i nie wszytskich stać, żeby się upijać własnie tym napojem. Nie przeszkadzają mi takie widoki, może dla tego ,że w dzieciństwie taki obraz nie był mi obcy... Często będąc na szlaku zdażało mi się pogadać z tymi ludźmi, to zwykle poczciwcy, poporstu w życiu nie wszysko dobrze im się potoczyło.Poza tym nie zdazyło mi się trafić na agresywnych osobników, którzy chcieli by mi otłuc gębę na szlaku (może miałem farta) już częściej dostał bym we Wrocku na rynku:)
Żyj tak, aby strach przed śmiercią nigdy nie zagościł w twoim sercu. Nie martw się o cudzą wiarę; szanuj poglądy innych i żądaj aby szanowano twoje...
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów

http://picasaweb.google.com/szalonywilk1

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 15-07-2009 18:26

WILK70 pisze:Poza tym nie zdazyło mi się trafić na agresywnych osobników, którzy chcieli by mi otłuc gębę na szlaku


Bo chyba zawartość tego elementu w otoczeniu jest odwrotnie proporcjonalna do wysokości n.p.m.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 15-07-2009 20:10

Tak sobie właśnie myślę... może ktoś z Was byłby chętny połazić ze mną po tych górach w jakis dzień? Wziałbym sobie wolne i można by było wspólnie wybrać się na wędrówkę. W planach mam zamiar wdrapać sie na wieżę widokowa na Zlatym Chlumie, zobaczyć ruiny zamku Edelstein i więcej i więcej :wink: Ktoś chętny?
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.


Wróć do „Relacje z wypraw”