Ulubione polskie góry polskich łazików

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 14-10-2013 21:37

Hazmburk pisze:[ można bez obaw wyjść wieczorem zwiedzić jakieś małe miasteczko.


Przy nizszych standardach cywilizacyjnych Polski i terenow na wschod od niej rowniez mozna do woli zwiedzac wieczorami małe miasteczka- czego jestem zywym przykladem bo czesto to czynie :D Białe niedzwiedzie mnie jeszcze nie pozarly (choc zdecydowanie w moim interesie nie jest dementowanie poglosek o owych niedzwiedziach, bandach rozbojnikow i zabłakanych snajperach celujacych do turystow z okolicznych dachow ;)
Im wiecej ludzi bedzie w nie wierzyc tym lepiej.

Hazmburk pisze:[Powiedziałbym, że to najpiękniejsze góry powulkaniczne w środkowej Europie. Szkoda, że jeszcze nieodkryte przez Polaków.



Czemu szkoda? Brakuje ci tam tłumu Polakow? Ty je odkryles dla siebie i to chyba powod do radosci ze znalazles miejsca ktore spelniaja twoje oczekiwania.
Ja bym np. wolala zeby stada walily w Szumawy, Jesenniki i inne srodgorza czesko -niemieckie a na ukrainskich szczytach bylo jak pod koniec lat 90 tych..



Hazmburk pisze:Ciekawe, czy inni turyści mało znający góry na zachód i południe od granic Polski w ten sam sposób tłumaczą swoje nikłe zainteresowanie tymi rejonami Wink

Odpowiadalam za siebie i za nieliczna garstke swoich znajomych. Jakie pobudki kieruja rzeszami innej gawiedzi, ktora nie podziela moich zamilowan, jest dla mnie taka sama tajemnica jak dla ciebie.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 14-10-2013 22:04

Michun pisze:Hazmburk , nie pozostaje mi nic innego , niż zgodzić się , w 100 %.

Też przekraczałeś nielegalnie zieloną granicę? Przyznaj się, gdzie? :D

buba1 pisze:Przy nizszych standardach cywilizacyjnych Polski i terenow na wschod od niej rowniez mozna do woli zwiedzac wieczorami małe miasteczka- czego jestem zywym przykladem bo czesto to czynie.

Sama?

Też to czynię, ale nierzadko z duszą na ramieniu :shock:

Czemu szkoda? Brakuje ci tam tłumu Polakow? Ty je odkryles dla siebie i to chyba powod do radosci ze znalazles miejsca ktore spelniaja twoje oczekiwania.

Tłumów Polaków to ja bym się tam dłuuugo nie spodziewał. Szkoda mi, bo są to naprawdę piękne krajobrazowo i ciekawe geologicznie góry, o których nie mają pojęcia.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 14-10-2013 23:04

hm0 pisze:Układ z Schengen nie jest związany z ZSRE, więc wyszło na to, że unia nie ma plusów.:)


formalnie nie, ale nie łudźmy się - gdyby Polska do EU nie weszła, to nikt by jej do Schengen nie zaprosił, bo i po co?

Ponadto nadal jednak komunikacją publiczną wygodniej poruszać się po Polsce, bo w wiecej miejsc można dojechać bezpośrednio, czyli mniejszy kłopot niż jakieś tam przesiadki i ogarnianie zasad funkcjonowania obcych przewoźników.

eee, chyba żartujesz? dojechać bezpośrednio to w Polsce można najczęściej autem, komunikację publiczną to przy sporym szczęściu. Ogarnianie zasad funkcjonowania obcych przewoźników? A to one czymś się różnią od tych co w Polsce (poza oczywiście przystępnością i punktualnością, skomunikowaniem)? Rozumiem, żeby to były jakieś Indie, ale akurat Słowacja czy Czechy to raczej nie ma co ogarniać (jeśli ktoś nie poluje na jakieś promocje)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-10-2013 05:40

Hazmburk pisze:[
Sama?

Też to czynię, ale nierzadko z duszą na ramieniu :shock:

.


Czasem sama ale przewaznie z ochrona, za goryla robi nieraz np. moja mama. Pewnie to odstrasza potencjalnych zbrodniarzy :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 15-10-2013 12:12

Pudelek pisze:
Ponadto nadal jednak komunikacją publiczną wygodniej poruszać się po Polsce, bo w wiecej miejsc można dojechać bezpośrednio, czyli mniejszy kłopot niż jakieś tam przesiadki i ogarnianie zasad funkcjonowania obcych przewoźników.

eee, chyba żartujesz? dojechać bezpośrednio to w Polsce można najczęściej autem, komunikację publiczną to przy sporym szczęściu. Ogarnianie zasad funkcjonowania obcych przewoźników? A to one czymś się różnią od tych co w Polsce (poza oczywiście przystępnością i punktualnością, skomunikowaniem)? Rozumiem, żeby to były jakieś Indie, ale akurat Słowacja czy Czechy to raczej nie ma co ogarniać (jeśli ktoś nie poluje na jakieś promocje)


Z Wrocławia, Katowic czy Krakowa jest mnóstwo bezpośrednich połączeń w rózne górki zwłaszcza jesli nie zaczynamy trasy na jakiejś konkretnej przełęczy czy z ulubionego przysiółka. Miałem jednak bardziej na mysli to o czym napisałem na początku posta, czyli wydumane problemy i przeszkody, mylne wyobrażenia i stereotypy. Chyba nie do końca precyzyjnie skleciłem to zdanie :)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-10-2013 13:53

no z Katowic bym polemizował - owszem, dojedziesz do Wisły czy Ustronia (połączeń obecnie tyle, co kot napłakał, ale jeszcze są), ale już w Żywiecki to tylko wzdłuż linii, czyli do większości szlaków i tak musisz dotrzeć w inny sposób - zresztą zawsze tak było, bo przecież nie jeżdziły bezpośrednie autobusy z Katowic do np. Soblówki, ale teraz, po kasacji połączeń, w ogóle ciężej się tam dostać z przesiadkami, a już w weekend to masakra. W Czechach i na Słowacji aż takiej biedy w soboty i niedzielę nie ma.

Wydumane problemy mogą być różne - jacyś tam dawniejsi znajomi nie jeździli za granicę, bo tam ciężko było zjeść kotlety schabowe, a on jadł właściwie tylko je :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 15-10-2013 17:58

Mnie wystarczy jak dotre gdzieś mniej więcej w rejon, który mnie interesuje. W sierpniu np wypad na Małą Fatrę zacząłem w Andrychowie :mrgreen:


Wróć do „Turystyka”