Nowy szlak - Ścieżka edukacyjna po Przedgórzu Sudeckim

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 24-07-2007 12:01

My w Stolcu byliśmy przed południem, a w dalszą drogę ruszyliśmy przed 14-tą. Do zamku nie wchodziliśmy, bo nawet nie ma gdzie. Ruina kompletna i już na pierwszy rzut oka nie ma się wątpliwości, że tabliczki ostrzegające mówią prawdę :? Nawet nie pamiętam, czy ruiny są całkowicie ogrodzone. Gdy robiłem zdjęcia, na podwórzu pojawił się jakiś miejscowy i nie zwrócił na nas uwagi. W rezerwacie są sztolnie z tym, że nie w tym najbardziej "reprezentacyjnym" odsłonięciu, do którego prowadzi szlak. Trzeba pójść trochę dalej ścieżką w zarośla i tam znajdzie się strome zejście z małą pieczarą na wprost i korytarzem z lewej, przegrodzonym kratą. Krata ma okienko, przez które można przejść. Na zimę pewnie jest blokowane, żeby chronić nietoperze. Po odwiedzeniu kamieniołomu odpoczywaliśmy trochę na ławeczkach przy kiosku, bo akurat od 13:00 było otwarte :P Nas nic nie było w stanie zatrzymać po drodze. Tak precyzyjnie mieliśmy opracowaną wycieczkę, że na dworzec w Ząbkowicach weszliśmy widząc światła nadjeżdżającego pociągu :D

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 24-07-2007 18:35

wirek pisze:Po odwiedzeniu kamieniołomu odpoczywaliśmy trochę na ławeczkach przy kiosku, bo akurat od 13:00 było otwarte :P

Przy czym żałowaliśmy, że produkty przez nas zakupione nie były tak zimne jak Wasze lody ;).

wirek pisze:na dworzec w Ząbkowicach weszliśmy widząc światła nadjeżdżającego pociągu :D

Wyraz "weszliśmy" ująłbym w cudzysłów. Ze Szklar do Ząbkowic osiągnęliśmy lepszy rezultat niż Korzeniowski na olimpiadzie w Barcelonie, za to w Ząbkowicach doszło jeszcze podbieganie. Dopiero w domu zauważyłem, jak bardzo niewygodne buty miałem na sobie, bo pęcherze na piętach mam większe niż rycerze ostrogi. Dodam tylko, że mój pies (który nam towarzyszył), po niedzielnej wyprawie ogranicza się do dwóch spacerów dziennie (normalnie i pięć jest za mało) - i to tylko w wiadomym celu. Na propozycję wyjścia do parku (zalicza go prawie codziennie) spojrzała na mnie jak na idiotę. Ledwie żywie. ;)

Sztolnie w Stoleckich Skałkach odkrył Wirek - b. fajne miejsce, chociaż są one zasypane. W pieczarze, o której pisał Wirek, jest kilka atrakcji. Widać, że niejedna impreza się tam odbyła, albo jakie warunki są idealne dla rozwoju plechy. Widoki niesamowite. Tak sobie pomyślałem, że nazwa miejscowości "Stolec" nie wzięła się wcale od "Stołka", o czym można przeczytać na tablicy SKPSowej, tylko z uwagi na wyściółkę sztolni (no dobra, przesadzam - lisy nie pozostawiły tego aż tak dużo).

Dla mnie wyjazd był bardzo udany. Co do samego szlaku, to faktycznie - osoby żądne górskich wrażeń będą bardzo mocno zawiedzione. Przewyższenie pokonanej przez nas trasy z Kamieńca do Ząbkowic mieściło się w granicach błędu ;). Walorem szlaku jest jednak zupełnie coś innego - panoramy Gór Sowich, Złotych czy Bardzkich, pola z przepięknym o tej porze roku złocącym się zbożem (tam gdzie go jeszcze nie zżęto ;) ), zdziczałe sady, o których pisała Buba (mirabelki i resztki czereśni, ale za to powoli dojrzewające jeżyny ;) ), Stolec, architektura sakralna no i wszystko to, co opisane na tablicach ;).
Fragment szlaku prowadzący przez lasy pomiędzy Niedźwiednikiem a Szklarami to wyprawa niczym w dżunglę amazońską - mniej więcej 45% trasy prowadzi przez zarośnięte drogi czy ścieżki (z pokrzywami po 2 metry - szedłem w krótkich spodenkach :) ). Dla niektórych może to być minusem tego odcinka szlaku.
Natrafiliśmy też na dwa miejsca "problematycznie oznakowane", jak to kiedyś ujął Walter - tzn. punkty, w których nie zaszkodziłoby domalować dodatkowych znaków, żeby nie gubić drogi.
Myślę jednak, że szlak warto "zaliczyć" na zasadzie odskoczni od wędrowania górami. Koniecznie trzeba zwiedzić Stolec, a i przejście złotymi polami może dostarczyć nie lada doznań.
Wirek jest świetnym kompanem na wyjścia; mam nadzieję, że w sierpniu (lub innym dogodnym czasie) wrócimy na szlak (czy raczej jego drugą połowę).

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 24-07-2007 18:47

No to w sumie fajny "spacerek", chociaż z Wielkopolski to raczej trudno się zdecydować na wyjazd na taką trasę. Z niecierpliwością czekam na fotki, które Wirek obiecał umieścić. Przyzwyczajony już do tego, że Wirek nie schodzi poniżej pewnego poziomu - spodziewam się, że będą przedniej jakości.

PS Ciekawe czy spotkaliście po drodze pola z "pyrami i kapustą". :wink:

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 24-07-2007 20:12

wlkp pisze:PS Ciekawe czy spotkaliście po drodze pola z "pyrami i kapustą". :wink:

:) :)
wypatrywaliśmy ich; ale zdecydowanie przeważała pszenica. ;)

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 24-07-2007 20:16

a wiecie moze czemu w stolcu sa dwa koscioly tak blisko siebie? czy one byly jakis roznych wyznan? a ten co ma dwie wieze i kladke miedzy tymi wiezami to on jest czynny? bo niby lawki w srodku sa, ale jest taki bardzo zarosniety a zwykle wokol kosciolow to strzyga trawe az piszczy..
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"

http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 24-07-2007 20:25

Ten z kładką to chyba starszy kościół ewangelicki.
Historię nowszego opisuje tablica w Stolcu: http://skps.wroclaw.pl/1_o_nas/14_szlak_SKPS/13A.jpg (po kliknięciu fotka stanie się wyraźna)
a tutaj druga stolecka tablica - ze wzmianką o starszym: http://skps.wroclaw.pl/1_o_nas/14_szlak_SKPS/14A.jpg

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 17-08-2007 12:27

No, kochani, "poloneza czas skończyć". Przed chwilą uzgodniliśmy z Wirkiem, że może warto byłoby się wybrać w dniu jutrzejszym na resztę szlaku, tj. Szklary - Przełęcz Woliborska. Jeśli byłby ktoś chętny, to zapraszamy.
Dojazdy będziemy za moment ustalać, bo pomysł eskapady jest "świeży".

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 17-08-2007 12:46

Jako ciało kolegialne z Wirkiem uważamy, że najlepiej wyjechać PKSem pospiesznym do Ząbkowic o 8:20. Może uda się przekonać kierowcę, żeby stanął w Szklarach.
Także kto żyw, niech się zjawi jutro po 8:00 na dworcu PKSu. ;)

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 17-08-2007 19:46

chłopy, powodzenia, jeżeli nie będzie chciał się zatrzymać, zasymulujcie rozwolnienie :D
apollo, weźmiesz GPS-a, coby jakiś ślad skręcić???
Obrazek