Wczoraj na facebooku pojawił się apel, który zasakoczył chyba nie tylko mnie. Poniżej wklejam tekst apelu z fanpagu na facebooku('dla niefacebookowiczów'). Pomóżcie- to takie magiczne miejsce warto o nie walczyć!!!!! PISZCIE MAILE DO PTTK!
*** POPRZYJ SAMOTNIĘ JAKO SCHRONISKO Z TRADYCJAMI PTTK ***
** SAMOTNIA DLA GÓRSKICH TURYSTÓW **
Chcemy, aby schronisko PTTTK „Samotnia” pozostało tym samym magicznym miejscem, by nadal było domem dla wszystkich zakochanych w górach – dlatego prosimy Was o pomoc. Wierzymy, że działając razem możemy wpłynąć na decyzje dotyczące przyszłości tego unikalnego schroniska
...
Co się dzieje, że taka akcja jest potrzebna?
Działająca w imieniu PTTK jeleniogórska spółka „Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK” rozpisała przetarg na ajencję schroniska Samotnia. Prócz oferty Magdy i Sylwii Siemaszko wpłynęła konkurencyjna oferta restauratora i lokalnego biznesmena z Karpacza. Zaoferował wyższą cenę i ma wsparcie lokalnego „establishmentu”, więc istnieje wielkie ryzyko, że Magda przetarg przegra, a Samotnia stanie się kolejną "górską restauracją". Naszą akcją chcemy przypomnieć władzom Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego, że ta organizacja o ogromnym dorobku i wspaniałej tradycji nie musi i nie powinna się w swojej działalności kierować wyłącznie względami ekonomicznymi. Z pewnością znajdą się w Zarządzie Głównym PTTK ludzie, którzy rozumieją, że ich najważniejszym zadaniem nie jest zarabianie pieniędzy, ale kultywowanie – wybaczcie górnolotne słowa – miłości do gór. Jakie schronisko jest bardziej niż Samotnia – kierowana nieprzerwanie „od zawsze” przez rodzinę państwa Siemaszków – warte specjalnego traktowania i ochrony?
Dlaczego warto poprzeć nasza akcję?
- Ponieważ dla wielu z nas Samotnia jest czymś więcej niż tylko przyjaznym domem na szlaku górskich wędrówek. To miejsce – dzięki urokowi i energii jego gospodarzy - od lat przyciąga wspaniałych ludzi. To tutaj, z okazji finału Orkiestry Świątecznej Pomocy, co roku można spotkać najwybitniejszych polskich himalaistów. To tu narodziły się i są kontynuowane legendarne imprezy, takie jak narciarski „Memoriał Waldemara Siemaszki” czy „Lawina”. To tu odbywają się festiwale filmów górskich, szkolenia Zimowej Szkoły, warsztaty fotograficzne i wiele innych akcji i wydarzeń. Tego wszystkiego by nie było gdyby nie Magda i jej mama.
Jak mogę pomóc?
Przyłącz się do naszej akcji i wyślij maila na adres Biura Zarządu Głównego PTTK. Dla tych, którzy nie maja czasu napisać własnego listu/apelu zamieszczamy „gotowca”, ale najbardziej liczymy na to, że każdy z Was napisze własny, prywatny apel – bo dla każdego z nas Samotnia jest unikalna i wyjątkowa… Tylko zróbcie to jak najszybciej, bo każda godzina się liczy!
Instrukcja postępowania:
1. Napisz swój apel lub skopiuj załączony wzór http://tiny.pl/hscvw
2. Podpisz się imieniem i nazwiskiem
3. Apel wyślij na adres: poczta@pttk.pl , koniecznie z kopią do: ratujmysamotnie@invest.pl
4. Prześlij niniejszą prośbę do wszystkich swoich znajomych, którzy mogą się przyłączyć
Informacje dodatkowe: http://tiny.pl/hscvd
Ratujmy Samotnię!!!!
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
powiem tak - w Samotni nocowałem raz i nie przypadła mi do gustu ani atmosfera ani podejście obsługi do turystów... nie mniej i tak to pewno lepsze niż np. drugi Okraj
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
"(...)wpłynęła konkurencyjna oferta restauratora i lokalnego biznesmena z Karpacza. Zaoferował wyższą cenę i ma wsparcie lokalnego „establishmentu”, (...)"
http://www.gastronauci.pl/pl/18213-swoj ... ta-karpacz
http://www.fakt.pl/Diabelskie-genitalia ... 715,1.html
http://www.mojawizytowka.com.pl/blogi,a ... _,198.html
Źródło: http://naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=10646
http://www.gastronauci.pl/pl/18213-swoj ... ta-karpacz
http://www.fakt.pl/Diabelskie-genitalia ... 715,1.html
http://www.mojawizytowka.com.pl/blogi,a ... _,198.html
Źródło: http://naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=10646
Tu jest więcej informacji, kim jest potencjalny dzierżawca, nawet jego imię i nazwisko.
http://jeleniagora.naszemiasto.pl/artyk ... ,id,t.html
Piękna ta cała akcja i ją popieram, ale wysyłąnie maili z jednego adresu, albo kilka od tej samej osoby to niestety przesada i na pewno niewiele da.
http://jeleniagora.naszemiasto.pl/artyk ... ,id,t.html
Piękna ta cała akcja i ją popieram, ale wysyłąnie maili z jednego adresu, albo kilka od tej samej osoby to niestety przesada i na pewno niewiele da.
Nie rozumiem tego larum - czemu po fakcie? Skoro jest tylu miłośników Samotni, to mogli skrzyknąć się wcześniej i robić miesięcznie zrzutkę paru kPLN, przebijając konkurencję.
Internetowi krzykacze zapominają, że schronisko to biznes i jako taki ma przynosić zysk PTTK z dzierżawy oraz dzierżawcy z racji użytkowania obiektu. To PTTK jest (niestety) właścicielem obiektu i ono decyduje czy chce zarobić więcej czy mniej. Osoba dzierżawcy jest bez znaczenia a liczy się jedynie regularny przelew. Dzierżawca ponosi w 99,9% ryzyko biznesowe i jeśli chce płacić więcej niż konkurencja, to leśnym dziadkom z PTTK pozostaje tylko zacierać ręce.
A turyści? Cóż, stonka i tak pewnie kupi w Samotni kolę z pierogami a wytrawni i tak będą spać kawałek dalej.
Tym, którym nie podoba się, że na Śnieżce nie wolno zjeść swoich kanapek a za pieczątkę trzeba zapłacić, proponuję zgłaszanie tego faktu PTTK.
Poza tym uważam, że PTTK nie powinno być właścicielem żadnego obiektu a istniejące powinny zostać sprywatyzowane. Jedynie prywatny właściciel jest w stanie zagwarantować odpowiedni poziom pobytu. PTTK to zwykła przechowalnia ludzi z ubiegłego systemu. Swoją drogą, czy ktoś zna obecne pensje ichniejszego, niezwykle rozbudowanego, zarządu oraz tamtejsze koneksje rodzinne?
Tym, którym nie podoba się, że na Śnieżce nie wolno zjeść swoich kanapek a za pieczątkę trzeba zapłacić, proponuję zgłaszanie tego faktu PTTK.
Poza tym uważam, że PTTK nie powinno być właścicielem żadnego obiektu a istniejące powinny zostać sprywatyzowane. Jedynie prywatny właściciel jest w stanie zagwarantować odpowiedni poziom pobytu. PTTK to zwykła przechowalnia ludzi z ubiegłego systemu. Swoją drogą, czy ktoś zna obecne pensje ichniejszego, niezwykle rozbudowanego, zarządu oraz tamtejsze koneksje rodzinne?
Obiekt na Śnieżce nie jest własnością PTTK więc wszelkie narzekania na to, co się tam dzieje jest równe narzekaniom na Dom Śląski.
W Samotni zresztą też bywa problem ze zjedzeniem własnych kanapek, o czym przekonał się chociażby mój znajomy. Przy czym znajomy jest turystą okazyjnym i tylko dlatego pewnie trafił do Samotni zamiast do Strzechy.
W Samotni zresztą też bywa problem ze zjedzeniem własnych kanapek, o czym przekonał się chociażby mój znajomy. Przy czym znajomy jest turystą okazyjnym i tylko dlatego pewnie trafił do Samotni zamiast do Strzechy.
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
hm0 pisze:Poza tym uważam, że PTTK nie powinno być właścicielem żadnego obiektu a istniejące powinny zostać sprywatyzowane.
chyba, żeby wykończyć turystykę plecakową do końca...
z dwojga złego, porównując noclegi w obiektach PTTK i prywatnych, to więcej nieprzyjemnych sytuacji zdarzało mi się w tych drugich. Najczęściej tam też było drożej.
PTTK nie gwarantuje dziś w praktyce niczego, ale to jednak tam miałem łatwiej upomnieć się o miejsce na glebie i stamtąd mnie nie wyrzucano z własnymi kanapkami (innym się zdarzało, ja najwyraźniej miałem szczęście). Z prywatnymi to jest już kompletna loteria i widzimisiostwo. Całkowita prywatyzacja spowodowałaby u nas drugie Czechy - owszem, obiekty najczęściej zadbane, ale przeważnie droższe, a już pójście w góry na nocleg bez rezerwacji to spora szansa, że wyląduje się w lesie. A "odpowiedni poziom pobytu" to gwarantują hotele i pensjonaty
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Pudelek pisze:Całkowita prywatyzacja spowodowałaby u nas drugie Czechy - owszem, obiekty najczęściej zadbane, ale przeważnie droższe, a już pójście w góry na nocleg bez rezerwacji to spora szansa, że wyląduje się w lesie. A "odpowiedni poziom pobytu" to gwarantują hotele i pensjonaty
Marcin, demonizujesz. Jakoś w Czechach nie widziałem upadku turystyki plecakowej, a trochę po tamtym kraju chodziłem
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
dla mnie turystyka plecakowa to chodzenie na zasadzie "nie wiem gdzie będę spał", a nie "muszę iść spać do schroniska X bo tam mam rezerwację". U Czechów bardzo popularne jest chodzenie właśnie weekendowe, wtedy można iść do docelowego miejsca, natomiast bardzo mało osób widziałem idących "na żywioł", poza standardowe sobota-niedziela i do domu... to już jest, według mnie, turystyka plecakowa w wersji mini/de luxe (do wyboru).
Ja jedzenia też raczej ze sobą nie targam, poza jakimiś kanapkami, i oczywiście cenię sobie czeskie piwo i jedzenie, ale z drugiej strony jakoś nie umiem wykrzesać z siebie entuzjazmu dla klimatu restauracyjnego... zwłaszcza jeśli rano kończy mi się kasa
i, według mnie, zabija to co jest w wyprawach górskich jednym z najfajniejszych - spontaniczność.
mi nie
tak jak pisałem - kuchnia smaczna, piwo smaczne (choć w niektórych miejscach cenowo to byłbym się kłócił, czy nie drenują portfela), podziwiam zachowane budynki, jednak własnie ograniczenie spontaniczności na rzecz rezerwacji, asfalt podprowadzony niemal pod każdy obiekt, co w wielu przypadkach oznacza widok zaparkowanych w pobliżu aut, wyposażenie i ceny z poziomu hotelu górskiego nie "boudy"... nie jest to moje marzenie rozwoju obiektów górskich w Polsce na przyszłość, choć pewno tak się stanie (albo raczej coś połowicznego - ceny będą czeskie, a stan budynków i kuchnia polska
)
Ja jedzenia też raczej ze sobą nie targam, poza jakimiś kanapkami, i oczywiście cenię sobie czeskie piwo i jedzenie, ale z drugiej strony jakoś nie umiem wykrzesać z siebie entuzjazmu dla klimatu restauracyjnego... zwłaszcza jeśli rano kończy mi się kasa
Z drugiej strony konieczność rezerwacji cywilizuje relacje chatar-turyści.
i, według mnie, zabija to co jest w wyprawach górskich jednym z najfajniejszych - spontaniczność.
Tak więc mi wariant czeski nawet się bardziej podoba...
mi nie
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Pudelek pisze:dla mnie turystyka plecakowa to chodzenie na zasadzie "nie wiem gdzie będę spał", a nie "muszę iść spać do schroniska X bo tam mam rezerwację". U Czechów bardzo popularne jest chodzenie właśnie weekendowe, wtedy można iść do docelowego miejsca, natomiast bardzo mało osób widziałem idących "na żywioł", poza standardowe sobota-niedziela i do domu... to już jest, według mnie, turystyka plecakowa w wersji mini/de luxe (do wyboru).
Takie czasy, zresztą bym powiedział, że stężenie wielbłądów w Polsce w dni powszednie niestety mamy takie same
Pudelek pisze:dla mnie turystyka plecakowa to chodzenie na zasadzie "nie wiem gdzie będę spał", a nie "muszę iść spać do schroniska X bo tam mam rezerwację".
(...)
ale z drugiej strony jakoś nie umiem wykrzesać z siebie entuzjazmu dla klimatu restauracyjnego... zwłaszcza jeśli rano kończy mi się kasaZ drugiej strony konieczność rezerwacji cywilizuje relacje chatar-turyści.
i, według mnie, zabija to co jest w wyprawach górskich jednym z najfajniejszych - spontaniczność.
(...)
jednak własnie ograniczenie spontaniczności na rzecz rezerwacji, asfalt podprowadzony niemal pod każdy obiekt, co w wielu przypadkach oznacza widok zaparkowanych w pobliżu aut, wyposażenie i ceny z poziomu hotelu górskiego nie "boudy"... nie jest to moje marzenie rozwoju obiektów górskich w Polsce na przyszłość )
Pudel to jest naprawde straszne i przerazajace... Ale ja sie coraz czesciej z toba zgadzam..
Albo sie starzejemy albo sie cos dziwnego dzieje z reszta spoleczenstwa
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”