Ulubione polskie góry polskich łazików

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Ulubione polskie góry polskich łazików

Postautor: teodozjusz » 10-10-2013 16:32

Miałem mały problem ze sformułowaniem tematu, ale juz wyjaśniam. Pałętam się po róznych polskich górkach i zauważyłem, że wśród ludzi, którzy bardzo dużo chodzą po górach, ci pochodzący z Beskidów i okolic często nigdy nie byli w Sudetach choć świetnie znają wszelakie Beskidy właśnie i przynajmniej bywali w Tatrach oraz często inne zagramaniczne góry. Sudeccy włoczędzy natomiast znacznie częściej wyjeżdżaja w inne regiony. Wrocławian na przykład spotykam w górach wszędzie, a Krakusa w Sudetach upolować to już wyższa szkoła jazdy :wink: Tak sie zastanawiałem czy to mnie sie tak trafia czy macie podobne doswiadczenia i z czego to ewentualnie wynika. Mamy tu tez zdaje sie paru sudetolubnych z Beskidów :D

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 10-10-2013 20:00

Cóż, ja jestem akurat sudeckim włóczęgą i lubuję się właśnie w Sudetach 8) Nie, żebym innymi gardził, ale... co swojskie to swojskie. W nich czuję się jak w domu :wink:

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: Ulubione polskie góry polskich łazików

Postautor: Michał » 10-10-2013 22:47

teodozjusz pisze:Zauważyłem, że wśród ludzi, którzy bardzo dużo chodzą po górach, ci pochodzący z Beskidów i okolic często nigdy nie byli w Sudetach


Generalnie Sudety są wręcz pogardzane, gros turystów uważa, że poza Karkonoszami to nie ma nic ciekawego :(
Na pocieszenie powiem Ci, że są też ludkowie, którzy lubią Beskidy i Sudety, natomiast nie tolerują Tatr :lol:

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 10-10-2013 23:16

Wiele zależy nie tylko od tolerancji ale też od odległości. Dwa tygodnie temu np. spotkałem w Gorcach pewnego niegdyś bardzo aktywnego polityka. Rozmawiałem z nim chwilę na temat wędrówek i stwierdził, że w Sudety to dla niego za daleko ( jest z Krakowa ).

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 10-10-2013 23:22

Jana Marię? :D

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 10-10-2013 23:23

Jasnowidz, czy co? :shock:

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 11-10-2013 02:37

E tam, to akurat była prosta zagadka w przeciwieństwie do tej co wisi już od miesiąca :wink:

PS Sudety daleko? A do Toskanii to niby bliżej? :mrgreen:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 11-10-2013 07:52

Jest prosta zasada. Jeździsz w góry typu alpejskiego, to w krzaki nie jeździsz, bo to wstyd i obciach. Przynajmniej tak myśli szlachta.

Mi tam za to wszystko jedno gdzie jeżdżę, a i spotkanie "szlachcica", który nagle ma przejść 50km jednego dnia często jest niezapomnianym widokiem :lol: