jak znikaja szałasy :(

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-02-2009 22:46

Gryf pisze:[

Bez przesady, jak sama słusznie zauważyłaś to tylko trzy deski a poza tym zwróć uwagę na pozostałe fotki gdzie widnieją jeszcze inne schrony. Poza tym jeśli to naprawdę jest problem to ta chatka czeka na Ciebie aby ją naprawić. Poza tym jak błędnie zauważyłaś chatka nie jest w dobrym stanie co widać po tęgich dziurach w chatce. vide inne fotki z tej strony.

.


czyli postapili wlasciwie, nalezy im sie pochwala i wszyscy ktorzy obrzucili ich blotem powinni przeprosic?? bo to takie normalne ze ogniska robimy z fragmentow schronienia .. w sudeckich wiatach np.jeszcze mozna porąbac stoly i ławy.. a jak ktos wyrazi oburzenie na zniszczone stoły to mu mozna powiedziec "to sobie napraw jak ci sie nie podoba"

jednego mi wyjatkowo zal- ze jak tamci debile robili ognisko , ze nie przyszedl wlasciciel bacowek (dobrze jakby mial widly).. ciekawe jakby mu tlumaczyli ze "to tylko trzy deski", "a pana szopa i tak byla w zlym stanie", "a ja jestem czlowiek demolka i tak lubie" , "a i tak w dachu sa dziury", "a ma pan przeciez wiecej bacowek"
. Mam rowniez nadzieje ze nastepny turysta ktory tam zanocuje nie dostanie widlami "dla zasady" i za winy poprzednikow...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 19-02-2009 10:13

To jest takie typowe nieszanowanie "niczyjego". Jak deptanie upraw w okresie wegetacji, niszczenie szaty naciekowej w sztolniach i jaskiniach. A potem tak jak mówisz, profilaktycznie widły.

Awatar użytkownika
mzak
podróżnik
Posty: 246
Rejestracja: 13-06-2007 09:12
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mzak » 19-02-2009 10:35

Nie zawsze zgadzam się z wypowiedziami Buby, ale tym razem ma ona rację
w górach i poza nimi mam kieruję się taka zasadą , którą wpojono mi dawno temu
zostaw miejsce do którego przyszedłeś co najmniej w tak dobrym stanie w jakim je zastałeś (zawsze możesz posprzątać po innych)

Na Kalenicy w Górach Sowich jest wiata, jakiś czas temu był tam stół i dwie ławy, ławy ktoś wyniósł na zewnątrz, pewnie było ciepło, lecz zapomniał je schować z powrotem, ktoś inny stwierdził, że skoro są na zewnątrz to właściwie są niepotrzebne i złamał podstawę (tylko jedną druga została), następny widząc uszkodzony przedmiot użył go do rozpalenia ogniska, i tak ławy zniknęły
ostatnio zauważyłem, że z tylnej ściany ktoś próbował oderwać deskę (tylko kawałek, wszystkie inne zostały)

każda z tych osób nie uczyniła wielkich szkód,
ale ław nie ma i w wiacie wieje

pozdrawiam

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 19-02-2009 11:01

Dość dziwna ta dyskusja.

Bardzo ostre słowa potępienia za spalenie 3 desek z bacówki niewspółmierne do znacznie poważniejszych negatywnych zjawisk, które mają miejsce w górach.

Proszę mnie źle nie zrozumieć, uważam rozbieranie bacówki na opał za zjawisko negatywne.

Jednakże w górach dzieją się znacznie gorsze rzeczy i niektórzy traktują je jako normę.

Klasyczny przykład całonocne libacje alkoholowe urządzane przez sąsiadów za ściany. Turysta wędruje 30 km w górach dochodzi do schroniska i chce w przyzwoitych warunkach wyspać się. Na forum są dość częste postawy typu dołącz się do imprezy lub kup sobie zatyczki do uszu.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 19-02-2009 11:03

To tak samo jak we wiatach w Kamiennych brakuje coraz więcej desek po bokach... pewnie tak każdy bierze tylko po trzy do rozpalenia ogniska...
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 19-02-2009 13:52

tomaszll pisze:Dość dziwna ta dyskusja.

Bardzo ostre słowa potępienia za spalenie 3 desek z bacówki niewspółmierne do znacznie poważniejszych negatywnych zjawisk, które mają miejsce w górach.

dziwne to jest dziwienie się temu potępieniu? to, że ktoś robi większe świństwo to znaczy że mniejsze ma nas nie wzruszać?

Proszę mnie źle nie zrozumieć, uważam rozbieranie bacówki na opał za zjawisko negatywne.

negatywne? no jeśli tak to delikatnie określiłeś to ciężko już cokolwiek powiedzieć... czy gdybym przyszedł i zaczął rozbierać twój dom to byś wyszedł i powiedział "to zjawisko negatywne, ale np. sąsiad właśnie powiesił koło budy psa, więc wzruszam ramionami"

Jednakże w górach dzieją się znacznie gorsze rzeczy i niektórzy traktują je jako normę.

jasne, że tak. tylko czy z powodu większej ilości popełnianych np. morderstw mamy przymykać oko na kradzieże?

Klasyczny przykład całonocne libacje alkoholowe urządzane przez sąsiadów za ściany. Turysta wędruje 30 km w górach dochodzi do schroniska i chce w przyzwoitych warunkach wyspać się. Na forum są dość częste postawy typu dołącz się do imprezy lub kup sobie zatyczki do uszu.

klasyczne też są przykłady osób, którym wszystko przeszkadza i nic się nie podoba. a w schronisku to najlepiej po 19 chodzić na palcach.

we wszystkim musi być umiar. w klimatycznych miejscach można i zrobić imprezę i się wyspać (bo na imprezę jest miejsce, a w pokoju cicho). z drugiej strony są też obiekty, gdzie wiadomo, że imprezy się nie robi (więc nie idźmy tam z założeniem melanżu), a są obiekty gdzie wiadomo, że imprezy są standartem (więc nie idźmy tam z nadzieją błogiej ciszy).
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/