GSS, początek w Paczkowie czy w...Prudniku?

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 11-10-2011 21:50

Andrzej z Gór Opawskich pisze:Co do zasadności wytyczenia brakującego łącznika na ziemi nyskiej między Paczkowem a Głuchołazami to oczywiście można dyskutować, zgadzać się z tym rozwiązaniem lub nie, jednakże jeśli ktoś chce powiedzieć, że przeszedł CAŁY GSS to musi to zrobić idąc z Prudnika do Świeradowa lub odwrotnie.


No chyba, że zrobił, to zanim "dokoptowano" ten niefortunny wg mnie odcinek.
Kwestią pozostaje dlaczego, skąd ta decyzja i czemu akurat teraz? Twór PTTK nigdy nie przestanie zadziwiać. Przedłuża GSS po płaskim, po asfalcie, w Beskidach z kolei wykasowuje szlaki prowadzące do schronisk (patrz żółty na Krawców Wierch). :?

Andrzej z Gór Opawskich pisze:Szlak na nyskim odcinku nie jest górski i to jest na pewno minus. Przyczyną przedłużenia szlaku był połączenie izolowanych przez granicę państwa Gór Opawskich z resztą polskich Sudetów.


Ciekawe czemu działacze nagle w XXIw zechcieli połaczyć te G. Opawskie, a przez dziesięciolecia nie mieli takiej inicjatywy..? :roll:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 11-10-2011 22:09

Satan pisze:Ciekawe czemu działacze nagle w XXIw zechcieli połaczyć te G. Opawskie, a przez dziesięciolecia nie mieli takiej inicjatywy..? :roll:


Bo wtedy nie było Schengen.

Andrzej z Gór Opawskich
łazik
Posty: 68
Rejestracja: 02-04-2011 20:55
Lokalizacja: Prudnik

Postautor: Andrzej z Gór Opawskich » 11-10-2011 22:40

Ciekawe czemu działacze nagle w XXIw zechcieli połaczyć te G. Opawskie, a przez dziesięciolecia nie mieli takiej inicjatywy..?

Nie nagle, ta koncepcja sięga bodaj lat 80. XX w. Musiałbym zajrzeć do starych materiałów PTTK.

Odcinek Paczków, a raczej Złoty Stok - Głuchołazy nie jest aż taki zły. Małe górki też tam się zdarzają, a piękne panoramy górskie towarzyszą na okrągło. Zawsze to jakaś rekompensata braku górskiego szlaku.

Jeśli komuś się twór PTTK nie podoba, to nie musi korzystać z jego infrastruktury. Może czasem trzeba docenić, że Ci działacze nie tylko 'niefortunnie' przedłużają szlaki, ale je utrzymują i co jakiś czas odnawiają, z reguły społecznie. 15 października zapraszam na akcję sprzątania szlaków PTTK w Górach Opawskich. Wyjście o godz. 11.00 z parku w Prudniku. Imprezę organizuje oddział PTTK Prudnik.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 12-10-2011 07:25

Andrzej z Gór Opawskich pisze:Odcinek Paczków, a raczej Złoty Stok - Głuchołazy nie jest aż taki zły. Małe górki też tam się zdarzają,
Płasko jak na stole, w dodatku spora część szlaku prowadzi bezleśnymi terenami po asfalcie. A że przy pogodzie widać stamtąd w oddali góry? Nawet z Kobylej Góry też je czasami widać - zobacz wątek => http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=2914.

O wiele wyższe górki są w Poznaniu i okolicy, np. Góra Moraska czy Dziewicza Góra. A Wzgórza Szymbarskie na Kaszubach czy Wzgórza Ostrzeszowskie w porównaniu z tamtym płaskim terenem to są naprawdę spore góry.

Obrazek

Wzgórza Szymbarskie

Obrazek

Dziewicza Góra z wieżą widokową na szczycie

Obrazek

Okolice Góry Moraskiej
Obrazek

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 12-10-2011 14:11

Andrzej z Gór Opawskich pisze:Odcinek Paczków, a raczej Złoty Stok - Głuchołazy nie jest aż taki zły. Małe górki też tam się zdarzają, a piękne panoramy górskie towarzyszą na okrągło. Zawsze to jakaś rekompensata braku górskiego szlaku.


No tak. Wszystko ładnie i fajnie, ale idąc tym torem myślenia, to GSS można by wyznakować Pogórzem Izerskim, Kaczawskim bo tam są ładne widoki na góry itd, itd...ale chyba nie o to w tym szlaku chodzi..?
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 12-10-2011 17:51

Satan pisze:
Andrzej z Gór Opawskich pisze:Odcinek Paczków, a raczej Złoty Stok - Głuchołazy nie jest aż taki zły. Małe górki też tam się zdarzają, a piękne panoramy górskie towarzyszą na okrągło. Zawsze to jakaś rekompensata braku górskiego szlaku.


No tak. Wszystko ładnie i fajnie, ale idąc tym torem myślenia, to GSS można by wyznakować Pogórzem Izerskim, Kaczawskim bo tam są ładne widoki na góry itd, itd...ale chyba nie o to w tym szlaku chodzi..?

Tylko że w tym przypadku celem, który przyświecał inicjatorom było połączenie z całkowicie odizolowanym pasmem. Przebieg tego szlaku będzie chyba już zawsze budził wątpliwości i mieszane uczucia :wink:

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 12-10-2011 20:15

Zdaję sobie sprawę, że taki był właśnie cel, szkoda mi tylko zdobywców GSS, bo po całej tej męczarni 350km muszą jeszcze ładować się w pola i asfalt, tylko po to, aby zaliczyć najniższe górki na trasie, czyli Opawskie i tym samym "cały" GSS. :wink:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 12-10-2011 20:47

w dodatku to już nie będzie "za jednym zamachem", a są przecież tacy, co na więcej razy uważają za nieważne ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 13-10-2011 07:40

Tu jest trochę na temat: http://www.sudecki.fora.pl/glowny-szlak ... ne,29.html
Cytowana w pierwszym poście strona "...kornel-1..." jest już niestety 404not found, ale miałem okazję przeczytać wspomnienia autora z przejścia i późniejszej dyskusji z którymś z nadrzędnych nad szlakiem organów PTTK. Widać zdanie gospodarza całości szlaku się zmieniło i oficjalnie już szlak jest z Prudnika. Ja tam osobiście wolę zaczynać od Paczkowa, z czym mam już spore doświadczenie :P Aczkolwiek góry to są dopiero od Złotego Stoku.
Znalazłem :P http://www.kornel.orangespace.pl/index.html

Andrzej z Gór Opawskich
łazik
Posty: 68
Rejestracja: 02-04-2011 20:55
Lokalizacja: Prudnik

Postautor: Andrzej z Gór Opawskich » 17-10-2011 15:29

szkoda mi tylko zdobywców GSS, bo po całej tej męczarni 350km muszą jeszcze ładować się w pola i asfalt, tylko po to, aby zaliczyć najniższe górki na trasie, czyli Opawskie i tym samym "cały" GSS.


Teraz Ci się Góry Opawskie nie podobają, bo to "najniższe górki". To, że najwyższym szczytem Gór Opawskich/Zlatohorskiej vrchoviny jest Přičny vrch - 975 m n.p.m.
nie oznacza, że góry są tak arcynieciekawe, żeby nie warto było ich zobaczyć. Nie słyszałeś, że wielkość nie zawsze idzie w jakość? :wink:

Zakładam, że zdobywcy GSS to najprawdę twardzi ludzie i przejście 40 km w terenie podgóskim przez kilka ciekawych krajoznawczo miejscowości to jeszcze nie koniec świata. A przy okazji jest satysfakcja, że przeszło się przez jeszcze jedno pasmo sudeckie, które najczęściej pomija się ze względu na oddalenie od pozostałych polskich gór.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 17-10-2011 19:06

Ja nigdzie nie pisałem, że G. Opawskie są nieciekawe, wręcz przeciwnie.
Pisałem natomiast, że "przedłużanie" GSS przez pola i łąki, tylko po to, aby "wbić się" w najniższe pasmo na trasie (nie zaglądajmy do czeskich braci, bo to z GSS nie ma nic wspólnego), jest...na siłę i tyle. ( w moim prywatnym odczuciu )

Kolejnym dziwolągiem tego odcinka jest fakt, że działacze z Prudnika jeszcze maju 2011 nie wiedzieli czy ten odcinek jest już oficjalnie "zaliczony" do GSS przez PTTK, czy nie. Taki wniosek mam po przeczytaniu wpisów na forum pod linkiem, który dał Wirek.
Jest tam Twój wpis z lipca 2011, że w lutym 2009 podjęcto decyzję o "zaliczeniu" tego odcinka do GSS...całość dopełniają słowa poprzednich wpisujących , którzy będąc w Paczkowie nie wiedzieli, że nie są na "początku" GSS.


maciejowy pisze:dodam od siebie, że w maju br dochodząc do Paczkowa również żadnej informacji nie zauważyłem na temat dalszego przebiegu GSS. A owe białe kółeczko z czerwoną kropeczką znajdowało się na drzewie obok drogowskazu i wyglądało na malowane w niedalekiej przeszłości, co przedstawia zdjęcie poniżej:
https://picasaweb.google.com/1138276348 ... 5298395650




"Czemu?" mozna by się zapytać. Bo skoro w lutym 2009 PTTK wiedziało jak jest, to czemu kolega Maciejowy w maju 2011 zastał to co zastał w Paczkowie?
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Andrzej z Gór Opawskich
łazik
Posty: 68
Rejestracja: 02-04-2011 20:55
Lokalizacja: Prudnik

Postautor: Andrzej z Gór Opawskich » 17-10-2011 20:56

Ja nigdzie nie pisałem, że G. Opawskie są nieciekawe, wręcz przeciwnie.


Cieszę się, ale czytając to:
po całej tej męczarni 350km muszą jeszcze ładować się w pola i asfalt, tylko po to, aby zaliczyć najniższe górki na trasie, czyli Opawskie

takie odniosłem wrażenie. Te "tylko po to" i "górki" wyraźnie deprecjonują Góry Opawskie. Z szacunku dla turystów zwiedzających te miejsca powinno się unikać tego typu sformułowań.

Kolejnym dziwolągiem tego odcinka jest fakt, że działacze z Prudnika jeszcze maju 2011 nie wiedzieli czy ten odcinek jest już oficjalnie "zaliczony" do GSS przez PTTK, czy nie.

Dlaczego dziwolągiem? Bo działacze PTTK z Prudnika nie wiedzieli? A co jedno ma wspólnego z drugim? Wiedz, że:
1. Odcinek Paczków - Głuchołazy nie znajduje się na terenie statutowej działalności naszego oddziału. Pod nami jest niewielki, końcowy odcinek GSS między Moszczanką a Prudnikiem.
2. Oddział PTTK nie ma uprawnień dotyczących określania przebiegu GSS. Co najwyżej możemy w porozumieniu z władzami nadrzędnymi zmieniać przebieg czerwonego szlaku na naszym odcinku.

Z kilku innych względów temat jest dla nas interesujący, stąd chcieliśmy poznać stanowisko decydentów. Gdyby nie to pewnie do dziś - również na tym forum - zastanawiano by się, gdzie GSS się kończy i każdy układałby sobie historie wedle własnych potrzeb i wrażeń. Dodam przy tym, że liczyliśmy się z odpowiedzią, że GSS kończy się w Paczkowie. To chyba dobrze, że sprawa została wyjaśniona?
Od początku traktowaliśmy połączenie szlaków za poszerzenie GSS, może zbyt optymistycznie. Watpliwości pojawiły się, kiedy dotarły do nas informacje podważające ten stan (przykładem niech będzie dialog Kornela z krajoznawcą z Krakowa). Zapaliła się czerwona lampka i sprawę należało ostatecznie wyjaśnić, ewentulanie formalnie doprowadzić do końca, np. - jako oddzial - zwrócić się do KTG z wnioskiem/propozycją o włączenie czerwonego szlaku Paczków - Głuchołazy i Głuchołazy - Prudnik do GSS.

Wątpliwość Maciejowy wyjaśniłem już wcześniej. Powtórzę się:
Maciejowy, jeśli chodzi o znak końcowy szlaku na zdjęciu to wskazałeś na początek szlaku dojściowego z dworca kolejowego na Rynek w Paczkowie, gdzie przebiega właściwy szlak.

Gdyby Paczków był na terenie działania naszego oddziału na pewno postalibyśmy się o ustawienia odpowiedniego oznakowania (drogowskaz) na Rynku lub w innym miejscu, gdzie właściwy szlak łączy się ze szlakiem dojściowym. Tak, żeby nikt nie miał wątpliwości gdzie i jak iść. Nie wiem, czy w Paczkowie pociągi jeszcze kursują, bo jeśli nie, to doprowadzanie tam szlaku nie ma sensu. Lepiej właściwy szlak pociągnąć obok dworca autobusowego. Ale te propozycje należy kierować do kolegów z PTTK z pow. nyskiego.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 17-10-2011 21:16

To co napisałeś tylko potwierdza bałagan z tym związany, ZG PTTK już w lutym 2009 wiedział, że odcinek Paczków - Prudnik, to GSS, a Wy jeszcze nie. Czytając to co piszesz, wnioskuje, że koledzy z oddz nyskiego również. Dalej, wędrowiec idzie 350km do Paczkowa i zastaje tam "kropkę", żadnej wskazówki, że "hola,hola! to jeszcze nie koniec :wink: ". Hm...to z kolei zadanie tych z oddz w nyskiego...to może oni wogóle nie wiedzą, że mają na swoim terenie fragment GSS? Wy wiecie, bo dopytywaliście, co prawda odpowiedź od "matki z Krakowa" przyszła, ale po 27 miesiącach...gdzie tu logika? Twór PTTK nie przestanie zadziwiać. :D

A jeszcze raz wracając do tych nieszczęsnych G. Opawskich, to opisze sens swojej wypowiedzi, otóż wędrowiec zmaltretowany po 350km w nogach musi teraz jeszcze gonić po płaskim aby zdobyć, jakby nie patrzeć najnizsze pasmo na swojej drodze. Czy to pasmo jest tego warte? Jak najbardziej...tylko, czy własnie dla tej wędrówki należało wydłużyć GSS..?Absolutnie nie w mojej ocenie.
Co wiecej, zanim ów wedrowiec zechce jednak ruszyć dalej, musi okiełznać, co jest szlakiem łacznikowym, co dojściowym, co właściwym i gdzie to wszystko w terenie, a tabliczek nie ma...no ale to juz oddział nyski...a ciekawe czy "matka z Krakowa" wie jakie tam w Paczkowie trudności na biednego turystę czekają...wątpię.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Os
tramp
Posty: 20
Rejestracja: 16-09-2011 19:42
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Os » 17-10-2011 21:58

Tak po prawdzie to GSS powinien kończyć się gdzieś w Górach Odrzańskich, a o Prudnik i okolice nawet nie zahaczając.

Ciekawszą opcją niż przejście GSS wydaje się przejście całej grani głównej Sudetów. Osobiście nigdy się tym nie interesowałem ale sam jestem ciekawy jak ona przebiega.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 17-10-2011 22:14

Os pisze:Ciekawszą opcją niż przejście GSS wydaje się przejście całej grani głównej Sudetów. Osobiście nigdy się tym nie interesowałem ale sam jestem ciekawy jak ona przebiega.

Nie przebiega, bo nie istnieje.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”