Ja nigdzie nie pisałem, że G. Opawskie są nieciekawe, wręcz przeciwnie.
Cieszę się, ale czytając to:
po całej tej męczarni 350km muszą jeszcze ładować się w pola i asfalt, tylko po to, aby zaliczyć najniższe górki na trasie, czyli Opawskie
takie odniosłem wrażenie. Te "tylko po to" i "górki" wyraźnie deprecjonują Góry Opawskie. Z szacunku dla turystów zwiedzających te miejsca powinno się unikać tego typu sformułowań.
Kolejnym dziwolągiem tego odcinka jest fakt, że działacze z Prudnika jeszcze maju 2011 nie wiedzieli czy ten odcinek jest już oficjalnie "zaliczony" do GSS przez PTTK, czy nie.
Dlaczego dziwolągiem? Bo działacze PTTK z Prudnika nie wiedzieli? A co jedno ma wspólnego z drugim? Wiedz, że:
1. Odcinek Paczków - Głuchołazy nie znajduje się na terenie statutowej działalności naszego oddziału. Pod nami jest niewielki, końcowy odcinek GSS między Moszczanką a Prudnikiem.
2. Oddział PTTK nie ma uprawnień dotyczących określania przebiegu GSS. Co najwyżej możemy w porozumieniu z władzami nadrzędnymi zmieniać przebieg czerwonego szlaku na naszym odcinku.
Z kilku innych względów temat jest dla nas interesujący, stąd chcieliśmy poznać stanowisko decydentów. Gdyby nie to pewnie do dziś - również na tym forum - zastanawiano by się, gdzie GSS się kończy i każdy układałby sobie historie wedle własnych potrzeb i wrażeń. Dodam przy tym, że liczyliśmy się z odpowiedzią, że GSS kończy się w Paczkowie. To chyba dobrze, że sprawa została wyjaśniona?
Od początku traktowaliśmy połączenie szlaków za poszerzenie GSS, może zbyt optymistycznie. Watpliwości pojawiły się, kiedy dotarły do nas informacje podważające ten stan (przykładem niech będzie dialog Kornela z krajoznawcą z Krakowa). Zapaliła się czerwona lampka i sprawę należało ostatecznie wyjaśnić, ewentulanie formalnie doprowadzić do końca, np. - jako oddzial - zwrócić się do KTG z wnioskiem/propozycją o włączenie czerwonego szlaku Paczków - Głuchołazy i Głuchołazy - Prudnik do GSS.
Wątpliwość Maciejowy wyjaśniłem już wcześniej. Powtórzę się:
Maciejowy, jeśli chodzi o znak końcowy szlaku na zdjęciu to wskazałeś na początek szlaku dojściowego z dworca kolejowego na Rynek w Paczkowie, gdzie przebiega właściwy szlak.
Gdyby Paczków był na terenie działania naszego oddziału na pewno postalibyśmy się o ustawienia odpowiedniego oznakowania (drogowskaz) na Rynku lub w innym miejscu, gdzie właściwy szlak łączy się ze szlakiem dojściowym. Tak, żeby nikt nie miał wątpliwości gdzie i jak iść. Nie wiem, czy w Paczkowie pociągi jeszcze kursują, bo jeśli nie, to doprowadzanie tam szlaku nie ma sensu. Lepiej właściwy szlak pociągnąć obok dworca autobusowego. Ale te propozycje należy kierować do kolegów z PTTK z pow. nyskiego.