Raubritter pisze:Z takich ciekawostek - u nas w Poznaniu jest pub i nazywa sie "Proletariat". Z szyby wystawowej patrzy na nas wielka głowa towarzysza Lenina i uderzają jakieś hasła propagandowe. I się pytam - o co w tym wszystkim chodzi?
te knajpy w klimatach komunistycznych sa chyba w wiecej miejscach- w hajnowce jest np taka "u wołodii" i wszedzie tam stoja popiersia lenina wisza i plakaty w stylu "podaj cegle", Wydaje mi sie ze zarowno wlasciciel tej knajpy jak i klienci nie sa zagorzalymi komunistami a lenin to wcale nie ich idol. Chyba wlasciciel zakladajac taka knajpe kieruje sie tym ze taki wystroj bedzie ciekawy, inny i moze to przyciagnie klientow swoja specyficznoscia. A jesli chodzi o klientow ktorzy tam przychodza? ciekawe jest poogladac rozne stare plakaty i posmiac sie z niektorych hasel. To ze ktos bywa w takiej knajpie nie znaczy ze identyfikuje sie ze zbrodniami stalina w łagrach.. chyba niektorzy podchodza do tego jako do sprawy historycznej, tak jak sa na ukrainie knajpy kozackie czy w malborku chlopak przebrany za krzyzaka podaje piwo na festynie. Jest to chyba dazenie do jakiejs orginalnosci- ilez moze byc knajp w stylu mysliwskim czy stylizowanych na "chlopskie jadlo".
moze to chec bycia kontrowersyjnym- we lwowie jeden gosc zalozyl dwie knajpy- jedna stylizowana na kryjowke UPA, a druga w stylu sado-maso.. O tym sie mowi, zle czy dobrze, ale budzi jakies emocje i nie jest obojetne..
a ze ponoc ludzie z mniejsza agresja podchodza do sierpa i mlota niz do symboli hitlerowskich? moze tak jest ze sierp i mlot kojarzy sie z historia ktora juz przeminela a swastyka jednak nadal w naszych czasach jest zywa jako symbol neofaszystow i roznych bojowek nacjonalistych??
choc do mojej czapki "budionówki" czesc starszych ludzi podchodzilo z duza rezerwa, jeden dziadek nawet mnie poprosil zeby ja zdjela w jego domu.. ja ją kupilam bo podobal mi sie ksztalt, nie przez sympatie do jakiegos ruskiego generala,nawet dokladnie nie wiem gdzie ,kiedyi za co walczyl.. mnie sie podobal czubek na czapce i tyle. I wiekszosc mlodych tez podchodzilo do tego na zasadzie "ale fajna smieszna czapka". Moze pokolenie dzisiejszych nastolatkow do komunizmu podchodzi wlasnie w podobny sposob? dla nich to juz taka sama historia jak kosciuszko , tatarzy i krzyzacy