Kurcze będę miał chyba tydzień wolnego zimą... Tak sobie gdybam i marzę ale jak ktoś byłby chętny i zdecydowany...
A może by tak zimowy rekord?
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
A może by tak zimowy rekord?
Temat jaki założył Wlkp o rekordowym przejściu GSS narodził w mojej głowie kolejny pomysł. A może by tak pokonać jakiś rekord ale zimą? Przejście GSS o tej porze na pewno do łatwych i przyjemnych by nie należało, może nie cały odcinek ale chociaż jego połowę dało by radę? Śnieg do pasa, zimno i mroźno. Wiatr, zamiecie i minus dwadzieścia ale może i też piękna pogoda i skrzący się śnieg. Macie jakieś sugestie, pomysły jak by to mogło wyglądać? Korzystać z nart czy z rakiet czy z obydwu wynalazków? A może psi zaprzęg niczym na Alasce?
Jak z noclegami? Trzeba by ustalić wcześniej rezerwacje w miejscowych gosp. agr. i schroniskach i trzeba by dziennie robić tyle kilometrów aby trafić zawsze na nocleg do cywilizacji. Dobra kondycja i silna psychika też by się przydały.
Kurcze będę miał chyba tydzień wolnego zimą... Tak sobie gdybam i marzę ale jak ktoś byłby chętny i zdecydowany...
Kurcze będę miał chyba tydzień wolnego zimą... Tak sobie gdybam i marzę ale jak ktoś byłby chętny i zdecydowany...
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Tak na nartach można by pokonać trasę szybciej niż "boso". Obiecuję sobie już od jakiegoś czasu, że tej zimy opanuję biegówki, ale zdobyte umiejętności raczej nie pozwolą mi jeszcze na pokonywanie takich trudnych tras
A tak w ogóle to będzie problem z pokonaniem zimą całego GSS-u, bo fragment prowadzący przez Kocioł Łomniczki jest chyba zimą zamykany ze względu na zagrożenie lawinowe.
A tak w ogóle to będzie problem z pokonaniem zimą całego GSS-u, bo fragment prowadzący przez Kocioł Łomniczki jest chyba zimą zamykany ze względu na zagrożenie lawinowe.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
To w takim razie Wlkp ten odcinek by się pominęło, lub wybrało wariant alternatywny. Hmm... też się przymierzam do nart
No ale można by przejść chociaż połowę lub 1/3 GSSu , taka zimowa ekspedycja
Może dasz się skusić tą perspektywą...?
Może dasz się skusić tą perspektywą...?
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
wlkp pisze:Jak opanuję narty to się zobaczy
wlkp! a może wspólnie będziemy opanowywać narty? skoro Ty już coś umiesz a ja dopiero zaczynam... było by mi łatwiej a we dwójkę zawsze raźniej
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
a ja też chcę biegówki zacząć 
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
A po co chcesz ucinać piętnastominutowe drzemki? W opcji zimowej GSSu by chodziło nie o rekord czasowy lecz po prostu o sam fakt przejścia w moim mniemaniu. Trasę by się tak ustaliło że zawsze pod wieczór byłoby się już w miejscu noclegowym.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”
