Piryn i okolice (Bułgaria), czerwiec 2009 - fotorelacja

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Piryn i okolice (Bułgaria), czerwiec 2009 - fotorelacja

Postautor: Satan » 08-07-2009 22:30

Oto relacja z naszego wyjazdu do Bułgarii. Naszym celem była część zwana Macedonią Piryńską. Chcieliśmy trochę połazikować po górach Piryn, zdobyć ich najwyższy szczyt oraz zwiedzić w okolicy wszystko co warte jest obejrzenia.
Wyjazd rozpoczęliśmy w Gdańsku od podróży z PKP do Krakowa, tam wsiedliśmy do rejsowego autobusu do Sofii, który po 20h przywiózł nas do celu. Na miejscu szybka wymiana waluty i jedziemy najbliższym autobusem do Bańska, miejscowości, która leży na ok. 950mnpm i jest dobrym punktem wypadowym w Piryn. My jednak w planach mieliśmy nocleg w samych górach. Łapiemy taxi, która wiezie nas do chyży (schroniska) Wichren. Jesteśmy na 1950mnpm. Tu zostaniemy przez najbliższe dni.

Obrazek

Kolejnego dnia w planach mamy atak na najwyższy szczyt Pirynu – Wichren (2914mnpm). Szlak jest dobrze oznakowany, biegnie zakosami, przed nami coraz szersze widoki, wszędzie góry, szczyty, przełęcze, jeziorka i śnieg…niestety śniegu jest więcej, niż przypuszczaliśmy. Co chwila musimy pokonywać jęzory śniegu i szukać szlaku po drugiej stronie.

Obrazek

Obrazek

Dochodzimy do przełęczy między Hvoynati Vrah (2635mnpm), a Wichrenem. W dole Vahinskie Ezera, dookoła morze gór – z prawej stromy marmur Wichrenu, z lewej Hvoynati Vrah, dalej wybitne: Muratov Vrah (2669mnpm), Georgitysa(2598mnpm) i piękna, strzelista Sinanitsa (2516mnpm). Przed nami ostatnie trudy przed zdobyciem szczytu. Udało się! 2914mnpm, nasz rekord wysokości! Nie jesteśmy sami, na śniadanie przyszło tu przed nami 4 Bułgarów. My też pałaszujemy małe co nieco, robimy fotki, cieszymy się widokami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W kierunku zachodnim niesamowita, słynna piryńska marmurowa grań – Kuteło(2908mnpm), Bański Suchodol(2884mnpm), Bayuvi Dupki(2820mnpm).

Obrazek

Niestety, trochę zamarudziliśmy na podejściu i nie starczy nam czasu aby zdobyć te wierchy. Postanawiamy przetrawersować masyw Wichrenu i zobaczyć jego słynną północą, 600-metrową ścianę. Nie bez trudu pod śniegiem odnajdujemy szlak, musimy uważać, jest stromo, a my oprócz kijków i koncentracji nie posiadamy raków, ani czekanów. W dole zauważamy schron Kazana (2445mnpm), można w nim przeczekać trudne warunku, miejsca jest na 3-4 osoby.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodząc po dużym płacie śniegu, słyszę krzyk Agi. Chwilę później mija mnie jadąc z duża szybkością po śniegu. Na szczęście po kilkunastu metrach wyhamowała tuż przed dużą ilością głazów. Bilans: złamany kijek, liczne obtarcia naskórka i dużo strachu. W schronie robimy sobie przerwę, naprawiamy straty i ruszamy dalej. Niestety po chwili kolejny płat śniegu, jęzor pewnie kończy się kilkaset metrów w dół, a szlak jest po drugiej stronie, dzieli nas od niego ok. 15 metrów. Jest stromo, pewnie ok. 50% nachylenia. Nie mamy wyjścia, powoli, powoli udaje nam się dojść do drugiego końca. To ostatnia taka przygoda, w dole widzimy już nasze schroniska, nad nim dumnie stoi Todorin Vrah(2746mnpm).

Obrazek

Po „ekscesach” dnia dzisiejszego siadamy nad mapą i weryfikujemy plany. Nie damy rady przejść w kolejnych dniach przełęczy i szczytów zaplanowanych jeszcze w Gdańsku, śniegu jest po prostu za dużo. Zasypiamy, jutro dzień rekonesansu po okolicy. Wybraliśmy szlak w kierunku przełęczy Bashliyska Porta. Na początku wygodna ścieżka wyprowadza nas na wyższe piętra doliny Byndericy. Dużo soczystej zieleni, wokoło niezliczone ilości krokusów i góry! Jest jak w bajce, rzeka rozlewa się szerokim korytem, wokół majestatycznie prezentują się Muratov Vrah, Karaulite(2633mnpm) i potężny Banderishki Chukar(2738mnpm).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W dole widzimy Ribno Ezero. Nas natomiast ścieżka doprowadza do Bynderiszki Ezer. Pojawia się śnieg, ponownie ostrożnie i powoli trawersujemy kolejne płaty szukając szlaku na kamieniach po drugiej stronie. Na przełęcz ścieżka prowadzi żlebem, który całkowicie pokryty jest śniegiem. Rezygnujmy. Jesteśmy na wysokości ok. 2450mnpm. Rozkoszujmy się widokiem na pobliskie jezioro z Wichrenem i Kuteło w tle!

Obrazek

Obrazek

Już myślimy o dniu jutrzejszym i dokładnie analizujemy naszą trasę, którą dobrze widzieliśmy z naszego szlaku. Nie wygląda różowo, powyżej 2300mnpm wszędzie biało, a nasza przełęcz, to ok. 2450mnpm. Postanawiamy jednak spróbować. Wyspani, pakujemy cały swój dobytek, zakładamy go na plecy i ruszamy na zaplanowaną trasę. Bez problemów dochodzimy do Muratovo Ezero.

Obrazek

Obrazek

Tutaj zaczyna się śnieg. Oczywiście żadnych śladów, czyżbyśmy byli pierwsi w tym sezonie? Gdzie się da obchodzimy śnieg, robi się coraz bardziej stromo, 20kg na plecach ciąży, trud fizyczny i psychiczny daje się we znaki. Rano umówiliśmy się, że jak poczujemy się niepewnie, to zawracamy. Na razie idziemy, choć nie jest łatwo, a to dopiero początek najtrudniejszej części! Jesteśmy już naprawdę wysoko, żal zdobytej wysokości. W pewnym momencie gubimy szlak, najpewniej schowany jest głęboko pod śniegiem, który otacza nas już ze wszystkich stron, stromizna również przeraża. Podejmujemy decyzję aby objeść śnieg, zejść ze szlaku i powalczyć dalej wspinając się po rumowisku głazów. Po 4h walki widzimy wreszcie grań, wiemy, że to końcówka naszego wysiłku. Jesteśmy wyczerpani fizycznie i psychicznie. Stajemy na przełęczy!! Po drugiej stronie jakże przyjazny widok! Łagodne zbocza, zielone dno doliny, szeroka rzeka. To Guliamo Spano Pole. Zasłużyliśmy na biwak w tak uroczym miejscu. Rozbijamy namioty na wysokości ok. 2200mnpm, niedaleko szumi rzeka, a nad nami dumnie stoi Spanopolski Chukar(2576mnpm).

Obrazek

Obrazek

Noc w takim miejscu wspaniale regeneruje nadszarpnięte siły. Kolejnego dnia chcemy dojść do schroniska Kamienica. Trasa niedługa, więc rano nie jest nam śpieszno, aby opuszczać miejsce biwaku. Po kilkunastu minutach dochodzimy do schronu Spano Pole, następnie dochodzimy do kilku widokowych polan.

Obrazek

Podziwiamy Mozgovishki Chukar(2605mnpm), a daleko na horyzoncie Kamienista(2822mnpm). Końcówka szlaku dała się bardzo mocno we znaki. Wąska ścieżka poprowadzona wzdłuż niskich, iglastych krzewów sprawiła, że do schroniska doszliśmy z poranionymi nogami. Oboje mamy dość, podejmujemy decyzję o odwrocie w doliny. Naszym celem jest Melnik, najmniejsze miasto Bułgarii. Na miejscu bez kłopotu otrzymujemy zakwaterowanie. Chłoniemy atmosferę okolicy, nieznana nam dotychczas architektura, wszechobecna winorośl, gaje figowo-akacjowe, a wokoło słynne melnickie piramidy – piaskowcowy cud natury. Tu odpoczniemy!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oczywiście odpoczniemy aktywnie. Na początek chcemy zobaczyć Monaster Rożeński. Założony w 1217r był kilka razy przebudowywany. Cerkiew, którą dziś można podziwiać zbudowano w XVIw, freski ją zdobiące są z podobnego okresu. Dziedziniec daje chłodne schronienie przed upałem. Mamy chwilę na zadumę, jest wcześniej, jesteśmy prawie pierwszymi turystami. Mimo przyjemnego chłodu nie zostajemy tu długo, przed nami szlak przez okoliczne piramidy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fantazyjne kształty, piękna barwa i dookolne widoki powodują, ze warto wybrać się tą trasą. Jesteśmy daleko na południu Bułgarii. Stąd widać już Grecję i Macedonię!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przed nami kolejne cele do zobaczenia. Chcemy odwiedzić Monaster Rilski, najbardziej znany obiekt tego typu w Bułgarii, wpisany na Listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO.
Dzisiejsze budynki to lata 1816-47, ale sam ośrodek była założony już Xw. Monaster robi na nas duże wrażenie, tym bardziej, że wokoło piękne widoki na okoliczne szczyty, to już Riła, najwyższe pasmo Bułgarii. Na dziedzińcu „polujemy” z aparatami na popów, zajętych codziennymi czynnościami. Oglądamy piękne, bajecznie kolorowe freski, zaglądamy do cerkwi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasza przygoda z Bułgarią powoli dobiega końca. Jeszcze zostawiamy sobie dzień na zwiedzenie najbardziej znanych zabytków Sofii. Głównie są to budynki sakralne: Sobór Aleksandra Newskiego, Cerkiew 7 Apostołów, Cerkiew św. Petki Samardżyjskiej. Zwiedzamy również czynny meczet, wracamy do starożytnych dziejów Bułgarii w muzeum archeologicznym, jesteśmy obecni przy barwnej zmianie warty pod pałacem prezydenckim.
Warto też podkreślić o walorach kulinarnych Bułgarii, zajadamy się takimi przysmakami, jak: szopska sałata, tarator, kebapcze, banica, kaszkawał, bakława.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieczorem słyszymy jeszcze zawodzenie muezina na pobliskim minarecie. Żegnamy się Bułgarią. Polecamy wszystkim ten zakątek Bałkanów!!
Ostatnio zmieniony 15-07-2009 19:51 przez Satan, łącznie zmieniany 15 razy.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
mzak
podróżnik
Posty: 246
Rejestracja: 13-06-2007 09:12
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mzak » 08-07-2009 23:16

fantastyczne miejsca, interesująco przedstawione na fotografiach,
nic tylko podziwiać i zazdrościć ...

pozdrawiam

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 09-07-2009 06:29

Rewelacyjna wyprawa - normalnie zazdroszcze!
Świetne widoki, szkoda tylko że śniegu mieliście tak dużo (rzeczywiście bez raków na takich stromiznach jest bardzo niebezpiecznie).
Melnik widzę bardzo przytulne miasteczko :)
Pozdrawiam,

PS: Kurcze tylko tym autobusem 20 h mnie przeraża...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4998
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 09-07-2009 07:17

niesamowita ilosc sniegu!! ciekawe czy tam tak zawsze w czerwcu i lipcu? my bylismy w sierpniu i nie bylo ani grama, nie liczac jakis szczelin na stromych zboczach.. wiec ta ilosc z twoich fotek zaskoczyla mnie totalnie...

widze ze ciebie gran konczeto rowniez odpedzila ;) jak nie mgla i burza to snieg.. ech.. trzeba tam kiedys wrocic i zanocowac w tym schronie pod banskim suchodolem :)

a ten mielnik to cos pieknego :D z tych twoich zdjec wieje takimi wygrzanymi skalami, sloncem, upalnym popoludniem w cieniu winorosli..suuuuper

fajny ten schron Spano Pole,to dziala jak schronisko czy puste w srodku i kazdy sobie wchodzi i nocuje?

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 09-07-2009 09:03

Schron Spano Pole to salka z barkiem (zimne Piryńsko!)
Obok są malutkie bungalowy, w których można kimać, ale chyba za opłata..? Nie pytaliśmy.

A śniegu było naprawdę sporo.

I jasne, że trzeba tam wrócić! :mrgreen:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 09-07-2009 10:03

Super wyprawa i relacja! Jakie temperatury mieliście na górze? Satanie, jak się przygotowujesz do takiej wyprawy (internet? znajomi? przewodniki?)? Jakie są koszty takiej wyprawy?

PS
Ten zjazd po śniegu... straszne, brr...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 09-07-2009 12:06

Seba123 - specjalnie się nie przygotowuję, kupuję przewodnik, mapy, trochę internet, a trochę improwizacji na miejscu.

Temp były w granicach 23-30st, w dolinie pewnie ok 30-35st.

Koszt - ok 1800zł (od wyjścia z domu, do powrotu).
Transport - tylko publiczny.
Z Gdańska do chyży Wichren dotarliśmy w 35h! :mrgreen:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 09-07-2009 13:39

Satan, brak mi słów!! Świetnie przedstawiona i udokumentowana wyprawa, przeglądanie tego tematu jest prawdziwą rozkoszą

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 09-07-2009 13:43

Dzięki Eco. :D
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 09-07-2009 14:41

bosko... chyba wiem, co w przyszłe wakacje będę robił :D

jedna z lepszych relacji na naszym forum :)
Oko wszystko widzi

W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!

http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 09-07-2009 16:34

tomuch pisze:bosko... chyba wiem, co w przyszłe wakacje będę robił :D

jedna z lepszych relacji na naszym forum :)


Zgadzam się w 100%

gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 09-07-2009 20:34

988 - ???

Gratulacje z okazji udanego wyjazdu !

Kilka pytań mi się nasunęło:
1. Jechaliście do Sofii linią Touring ? Jaka cena za bilet ?
2. Po ile noclegi w schronisku Wichren i jakie mają obłożenie ?
3. Zaliczyliście halę targową w Sofii ?
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 09-07-2009 21:56

gar pisze:Gratulacje z okazji udanego wyjazdu !


Dzięki Gar! :D

gar pisze:Kilka pytań mi się nasunęło:
1. Jechaliście do Sofii linią Touring ? Jaka cena za bilet ?


Zgadza się. 450zł

gar pisze:2. Po ile noclegi w schronisku Wichren i jakie mają obłożenie ?


10lev = 20zł, w dniach 8-10 czerwca spało nas tam ok 5-7 osób

gar pisze:3. Zaliczyliście halę targową w Sofii ?


Odwiedziliśmy :D , słodyczne, pieczywo, orzechy, owoce, alkohole, ryby, owoce morza, oliwki...ech... :mrgreen:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 10-07-2009 09:02

No po prostu pięknie.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 10-07-2009 19:28

989 - ???
Satan pisze:Odwiedziliśmy :D , słodyczne, pieczywo, orzechy, owoce, alkohole, ryby, owoce morza, oliwki...ech... :mrgreen:

Aż się rozmarzyłem - nawet te 20 h w autobusie jakoś da się przecierpieć ...
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...


Wróć do „Relacje z wypraw”