Alicja pisze:Migawko - Alicjo, Arielu,
narobiliście mi smaka!
Piękne foty.
To dobrze Ariel, że wspominasz o cenach i warunkach w schroniskach.
Oj Mala Fatra to bardzo wykwintna kuchnia. Ja miałem na nią smaka od kilku ładnych lat. Migawka z tego co wiem też

. No i nie ukrywam, że zdjęcia nie oddają tego co można tam zobaczyć, to trzeba odczuć na własnych gałkach ocznych

. Jedź tam koniecznie, zwłaszcza, że niedrogo, język podobny (a w chacie pod Suchym nawet mówią po polsku) i blisko. No i nie ma specjalnego tłoku - o dziwo nawet na Krywaniach była malutka frekwencja. Chyba najwięcej ludzi o dziwo spotkaliśmy w Hornich Dierach.
Co do cen i warunków, to są to informacje, która mnie samego zawsze najbardziej intrygują
