Czechy lepsze od Polski by Tomasz II

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 31-10-2009 22:59

baniak pisze:Jeszcze przydałby się temacik Ukraiński ale z tym to do buby :D

A nasza Buba jutro ma zamiar wrócić z Ukrainy więc pewno niebawem kolejna zachwycająca fotorelacja...:)

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 31-10-2009 23:16

Taja pisze:Z saksońskim to jeszcze do Paszczaka ;) :D

Racja :D

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 01-11-2009 17:21

baniak pisze:...
Wychowałem się i mieszkam na pograniczu...

Czy mam przez to rozumieć, że znasz dobrze sąsiada? Według mnie nie.
Przez lata to pogranicze było zamknięte dla swobodnej wymiany ludzi.
Zobacz granicę otworzono tak naprawdę po 1989. A Kiedy można było swobodnie pójść najbliższą trasą turystyczną ze Stronia Śląskiego w sąsiednie góry? Kiedy można było pojechać samochodem przez Płoszczynę do Starego Mesta, czy do Javornika przez Travną?
Sporo czasu minęło.
A obecnie nie ma żadnej komunikacji publicznej na trasie Lądek Javornik czy na trasie Stronie Śląskie Stare Mesto-chociaż ruch samochodowy nawet spory. W Kotlinie Kłodzkiej nie ma jakiś dodatkowych zajęć w szkołach podstawowych z języka czeskiego tak aby znać język sąsiada na minimalnym poziomie.
Czytając strategię rozwoju Kotliny Kłodzkiej mam wrażenie, że istnieje nadal mimo Schengen granica.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 01-11-2009 17:26

Pudelek pisze:...na szczęście też lubi sobie wypić i nie traktuje alkoholu jako przyczyny wszelkiego nieszczęścia - jest on tam jeszcze bardziej powszechny niż w Polsce, bo kupić go idzie właściwie wszędzie, od stacji kolejowych zaczynając. Więc jeśli mówimy o wyższym poziomie to zacząłbym od tego :D


Tutaj masz rację. Alkoholu w Czechach zatrzęsienie i nasi sąsiedzi jakoś potrafią sobie kulturalnie wypić. W weekend byłem w sympatycznym miasteczku w Vidnavie. Nikt nie chleje na rynku, pod sklepem, nie sika do bram w kamienicy. Kto chce się napić robi to bardzo kulturalnie w klimatycznych knajpkach lub w domu. Po prostu inny świat.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 01-11-2009 17:36

tomaszll pisze:
Pudelek pisze:...na szczęście też lubi sobie wypić i nie traktuje alkoholu jako przyczyny wszelkiego nieszczęścia - jest on tam jeszcze bardziej powszechny niż w Polsce, bo kupić go idzie właściwie wszędzie, od stacji kolejowych zaczynając. Więc jeśli mówimy o wyższym poziomie to zacząłbym od tego :D


Tutaj masz rację. Alkoholu w Czechach zatrzęsienie i nasi sąsiedzi jakoś potrafią sobie kulturalnie wypić. W weekend byłem w sympatycznym miasteczku w Vidnavie. Nikt nie chleje na rynku, pod sklepem, nie sika do bram w kamienicy. Kto chce się napić robi to bardzo kulturalnie w klimatycznych knajpkach lub w domu. Po prostu inny świat.


no, akurat Czechów pijących "na ulicy" widziałem nie jednych, ale to żaden wyróżnik, bo może poza Norwegią nie widziałem kraju, żeby takiego zjawiska w ogóle nie było. Co do sikania to mój konik :D - ponieważ jak wypiję piwo to muszę z siebie wydalić średnio dwa, więc jakiś czas po tym jak wyjdę z knajpy to czuję znowu potrzebę, taki organizm... niestety, toalet z reguły brak. Natomiast bardzo mi się podobało jak byłem w Pradze - toaleta praktycznie co krok :) Sikanie w bramach to nie tylko przejaw braku kultury, ale czasem konieczność - jak nie chce się narobić w spodnie. Słyszałem ostatnio że w Chmieliniku (świętokrzyskie) na rynku otwarto całodobową, BEZPŁATNĄ toaletę, pilnowaną przez stróża. Od tego momentu liczba plam moczu w okolicy znacznie zmalała... tymczasem w Polsce wszyscy narzekają na sikających, a nikt nie pomyśli, że czasem człowiek nie ma innej możliwości.

W Kotlinie Kłodzkiej nie ma jakiś dodatkowych zajęć w szkołach podstawowych z języka czeskiego tak aby znać język sąsiada na minimalnym poziomie.

a po drugiej stronie są zajęcia z polskiego dla Czechów? po za tym dlaczego takie zajęcia miałyby być w podstawówkach, po co małe dzieci obciążać dodatkowym językiem. Gimnazjum, albo jeszcze lepiej szkoła średnia, kiedy uczniowie sami by chcieli pójść - ok, ale podstawówka to moim zdaniem przesada. sam chciałem iść na kurs czeskiego w Opolu w tym roku, ale nie wydoliłem finansowo.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 01-11-2009 18:07

Pudelek pisze:...
no, akurat Czechów pijących "na ulicy" widziałem nie jednych, ale to żaden wyróżnik,

Też widziałem ale to była rzadkość. W Polsce
w małych miasteczkach jest nagminne zjawisko picia pod sklepem.

Pudelek pisze:a po drugiej stronie są zajęcia z polskiego dla Czechów? po za tym dlaczego takie zajęcia miałyby być w podstawówkach, po co małe dzieci obciążać dodatkowym językiem. Gimnazjum, albo jeszcze lepiej szkoła średnia, kiedy uczniowie sami by chcieli pójść - ok, ale podstawówka to moim zdaniem przesada. sam chciałem iść na kurs czeskiego w Opolu w tym roku, ale nie wydoliłem finansowo.

Nie wiem czy Czesi przy granicy uczą się polskiego.
Chociaż z drugiej strony w informacji turystycznej w Jeseniku
bardzo dobrze mówią po polsku i nie tylko tam znają polski.
Sporo jest folderów po polsku, napisów i informacji w górach, język polski występuje na stronach internetowych związanych z turystyką.

W Polsce teraz i tak jest dużo łatwiej z nauką języka czeskiego niż
w latach 90-tych. Ja pamiętam bardzo drogi kurs na Uniwersytecie Wrocławskim i zero materiałów w księgarni, tylko gdzieś zdobyłem słownik w antykwariacie.
Obecnie da się coś tam kupić w empiku (książki i cd) i uczyć się samemu, jest też google tłumacz.
Ostatnio zmieniony 01-11-2009 18:21 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 01-11-2009 18:21

tomaszll pisze:
Pudelek pisze:...
no, akurat Czechów pijących "na ulicy" widziałem nie jednych, ale to żaden wyróżnik,

Też widziałem ale to była rzadkość. W Polsce
w małych miasteczkach jest nagminne zjawisko picia pod sklepem.

wiem, sam tak robię :D samo picie alkoholu pod sklepem jeśli ktoś się zachowuje kulturalnie nie jest bynajmniej dla mnie czymś nagannym, tak samo jak picie np. coli. W Pradze tłumy turystów piją np. wino albo piwo na Moście Karola, nie raz widziałem Czechów popijających sobie piwko w pociągu, ale dopóki są grzeczni to nikt im nie zwraca uwagi. Tymczasem w Polsce jak przyjedzie policja to prawie zawsze dostaniesz mandat "bo prawo jest prawem" i nieważne, że siedzisz spokojnie i nic nie robisz (choć akurat ja mam szczęście, bo zawsze trafiam do tej pory na ludzkich funkcjonariuszy).

Pudelek pisze:
Chociaż z drugiej strony w informacji turystycznej w Jeseniku
bardzo dobrze mówią po polsku i nie tylko tam znają polski.
Sporo jest folderów po polsku, napisów i informacji w górach, język polski występuje na stronach internetowych związanych z turystyką.

to fakt - po polsku jest sporo rzeczy. inna sprawa to sytuacja, że Czesi praktycznie do Polski w celach turystycznych nie jeżdzą. Czytałem jakiś raport temu poświęcony - dla większości Czechów wyprawa do Polski w innym celu niż zakupy była pomysłem co najmniej dziwnym, gdyż ich zdaniem w Polsce nic ciekawego nie ma. Wyjątkiem bywały zorganizowane grupy do Krakowa, Wieliczki czy Oświęcimia. Tworzy się błędne koło - skoro Czesi do Polski nie jeżdzą, to po co tworzyć czeskie foldery i strony, z których Czesi mogliby się dowiedzieć, że jednak warto (?) do Polski przyjechać. Zauważmy, że jeśli po sudeckich okolicach kręcą się jacyś turyści, to zazwyczaj Niemcy, często pochodzacy z tamtych stron albo ich potomkowie. I to miejscowe biura IT dostrzegają - w większości przypadków wersje niemieckojęzyczne są dostępne bez problemów.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 01-11-2009 19:55

tomaszll pisze: Alkoholu w Czechach zatrzęsienie i nasi sąsiedzi jakoś potrafią sobie kulturalnie wypić. W weekend byłem w sympatycznym miasteczku w Vidnavie. Nikt nie chleje na rynku, pod sklepem, nie sika do bram w kamienicy. Kto chce się napić robi to bardzo kulturalnie w klimatycznych knajpkach lub w domu. Po prostu inny świat.

To bardzo nieuprawione porównanie. Nawet jesli sie tego nie widzi w czasie wycieczek, to nie oznacza, że nie ma takiego zjawiska. Czytuję regularnie prasę CR i gdyby postrzegać naszych południowych sąsiadów przez tę perspektywę, to mozna odnieść wrażenie, że to kraj morderców, gwałcicieli, awanturujacych sie pijaków i kierowców jeżdżących po alkoholou. Inna sprawa, że w polskiej prasie informacje o awanturujących się pijakach nie sa zamieszczane i może to powoduje taki kontrast. Osobiście darzę ogromną sympatią tamten kraj, ale twierdznie, że te sprawy o których piszesz Tomaszu, to ich idealizowanie. A to po prostu nieprawda.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4969
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 01-11-2009 20:16

ecowarrior pisze:
baniak pisze:Jeszcze przydałby się temacik Ukraiński ale z tym to do buby :D

A nasza Buba jutro ma zamiar wrócić z Ukrainy więc pewno niebawem kolejna zachwycająca fotorelacja...:)


wrocila :) ale porzadkowanie ponad tysiaca fotek trochu potrwa ;)

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 01-11-2009 22:18

tomaszll pisze:
baniak pisze:...
Wychowałem się i mieszkam na pograniczu...

Czy mam przez to rozumieć, że znasz dobrze sąsiada? Według mnie nie.
Przez lata to pogranicze było zamknięte dla swobodnej wymiany ludzi.
Zobacz granicę otworzono tak naprawdę po 1989. A Kiedy można było swobodnie pójść najbliższą trasą turystyczną ze Stronia Śląskiego w sąsiednie góry? Kiedy można było pojechać samochodem przez Płoszczynę do Starego Mesta, czy do Javornika przez Travną?
Sporo czasu minęło.
A obecnie nie ma żadnej komunikacji publicznej na trasie Lądek Javornik czy na trasie Stronie Śląskie Stare Mesto-chociaż ruch samochodowy nawet spory. W Kotlinie Kłodzkiej nie ma jakiś dodatkowych zajęć w szkołach podstawowych z języka czeskiego tak aby znać język sąsiada na minimalnym poziomie.
Czytając strategię rozwoju Kotliny Kłodzkiej mam wrażenie, że istnieje nadal mimo Schengen granica.



Nic dodać nic ująć Poprostu- Czeska masakra piłą motorową :wink:
A może tak napisać do Czeskiego Parlamentu żeby to naszego Tomaszka jakimś orderem odarowali,bo On taki zatroskany i oddany sąsiadom z południa...
Potrzeba sklecić list intencyjny do Pragi i myśle,że dużo forumowiczów podpisze się pod nim,ażeby z Tomasza zrobili na Tomaśka :D i wywieżiem Go za Góre,bo tam lepiej,czyściej i ludzie mądrzejsi,a może i ładniejsi itp... :arrow: :arrow: :arrow:
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 02-11-2009 02:14

cezaryol pisze:Inna sprawa, że w polskiej prasie informacje o awanturujących się pijakach nie sa zamieszczane i może to powoduje taki kontrast.

hmmm... to chyba czytamy inną prasę. bo informacje o tych złych wydarzeniach to mam codziennie na łamach niemal każdej gazety. wiadomo, że lepiej się sprzedaje, że ktoś gdzieś kogoś zabił niż to, że tego dnia w mieście X nikt nie zginął ani mu nie połamano ręki
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

azja
wędrowiec
Posty: 412
Rejestracja: 27-11-2007 10:27
Lokalizacja:

Postautor: azja » 02-11-2009 05:23

Tylko tam dla kierowców jet 0,0 tolerancji nie tak jak w polsce

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 02-11-2009 09:09

cezaryol pisze:... Osobiście darzę ogromną sympatią tamten kraj, ale twierdznie, że te sprawy o których piszesz Tomaszu, to ich idealizowanie. A to po prostu nieprawda.


Ja nie chcę niczego idealizować. Będąc tam jako turysta dostrzegam ogromne różnice na plus w stosunku do Polski. Mam wrażenie, że jest to normalny zachodnioeuropejski kraj ze wszystkimi tego konsekwencjami na plus i minus. W wątku zwróciłem uwagę na pewne elementy, których jest dość sporo a są zdecydowanie na wyższym poziomie niż w Polsce.
Nie zgadzam się z twierdzeniem, że piszę nieprawdę.
Oczywiście, że ludzie mają tam sporo problemów jak na przykład problem wysokiego bezrobocia w północnej części województwa ołomunckiego. Ja znam trochę te sprawy bo kilkakrotnie rozmawiałem na różne tematy z ludzmi, u których nocowałem w ramach noclegu o sukromi.
Po prostu Rychleby po obu stronach granicy, czyli wschodnia część Kotliny Kłodzkiej i północna część województwa ołomunckiego to mimo, że obok siebie to dwa zupełnie inne kraje. Kotlinie Kłodzkiej bliżej do Europy Wschodniej ze wszystkimi najgorszymi cechami tego wyboru.

W temacie dlaczego tak jest jak jest w Kotlinie Kłodzkiej sporo informacji dostarczy ciekawa książka
Tomasz Przerwa ''W cieniu Wielkiej Sowy. Monografia Gór Sowich''
Oczywiście książka opowiada o terenach przygranicznych w rejonie Wielkiej Sowy czyli obok Kotliny Kłodzkiej ale wiele tez da się przenieś i tutaj. Dlatego osoby zainteresowane tematem odsyłam do lektury.
Sam chętnie przeczytałbym podobną książkę na temat wschodniej części Kotliny Kłodzkiej ale nie znam pozycji na interesujące mnie tematy.
Ostatnio zmieniony 02-11-2009 09:28 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 02-11-2009 09:14

baniak pisze:
tomaszll pisze:
baniak pisze:...
Wychowałem się i mieszkam na pograniczu...

Czy mam przez to rozumieć, że znasz dobrze sąsiada? Według mnie nie.
Przez lata to pogranicze było zamknięte dla swobodnej wymiany ludzi.
Zobacz granicę otworzono tak naprawdę po 1989. A Kiedy można było swobodnie pójść najbliższą trasą turystyczną ze Stronia Śląskiego w sąsiednie góry? Kiedy można było pojechać samochodem przez Płoszczynę do Starego Mesta, czy do Javornika przez Travną?
Sporo czasu minęło.
A obecnie nie ma żadnej komunikacji publicznej na trasie Lądek Javornik czy na trasie Stronie Śląskie Stare Mesto-chociaż ruch samochodowy nawet spory. W Kotlinie Kłodzkiej nie ma jakiś dodatkowych zajęć w szkołach podstawowych z języka czeskiego tak aby znać język sąsiada na minimalnym poziomie.
Czytając strategię rozwoju Kotliny Kłodzkiej mam wrażenie, że istnieje nadal mimo Schengen granica.



Nic dodać nic ująć Poprostu- Czeska masakra piłą motorową :wink:
A może tak napisać do Czeskiego Parlamentu żeby to naszego Tomaszka jakimś orderem odarowali,bo On taki zatroskany i oddany sąsiadom z południa...
Potrzeba sklecić list intencyjny do Pragi i myśle,że dużo forumowiczów podpisze się pod nim,ażeby z Tomasza zrobili na Tomaśka :D i wywieżiem Go za Góre,bo tam lepiej,czyściej i ludzie mądrzejsi,a może i ładniejsi itp... :arrow: :arrow: :arrow:


Szkoda, że nie masz dystansu do swojej Śnieżnickiej Krainy.

Awatar użytkownika
Paszczak
podróżnik
Posty: 104
Rejestracja: 06-05-2009 09:15
Lokalizacja: Dresden / Poznań

Postautor: Paszczak » 02-11-2009 10:40

cezaryol pisze:
Taja pisze:Z saksońskim to jeszcze do Paszczaka ;) :D

Racja :D

To teraz az wstyd przyznac ze w sobote wykrecilem tam calkiem niezla trase :P

Moje odczucia z gor czeskich: za duzo asfaltu. Ale o tym juz pewno byla mowa... dla mnie to minus, choc wiem, ze inni moga miec odmienne zdanie.


Wróć do „Hyde Park”