minus 15, a ja do lasu... (niedziela 24 stycznia 2010)

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

minus 15, a ja do lasu... (niedziela 24 stycznia 2010)

Postautor: seba123 » 25-01-2010 11:05

znowu na bieżkach i znowu Książański PK i tereny przyległe...
tym razem okolice Cieszowa, Jaskulina i Dobromierza.
Początek późno bo około 12, miałem nadzieję, że choc trochę się ociepli. No i się ociepliło do -14 :-) W powietrzu lekka mgiełka i tereny na których nikt nie był odkąd spadł śnieg. Jedynych ludzi spotkałem na zamarzniętym jeziorze. Miałem dużo radości z jazdy po otwartych polach z równiutką pokrywą, super wrazenia z jeziora - lód pokryty 3-4 cm warstwą śniegu, można tańczyc na nartach ;-). Jazda po łagodnych stokach między drzewami...
Całośc wycieczki ca 4,5 godziny, gębę mi wyszczypało ale przy takim mrozie śnieg jest suchutki. Po upadku wystarczy się otrzepac i nie ma śladu, nic nie przymarza, pocenie prawie nie występuje...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Paszczak
podróżnik
Posty: 104
Rejestracja: 06-05-2009 09:15
Lokalizacja: Dresden / Poznań

Postautor: Paszczak » 25-01-2010 11:23

Łooo Seba! Świetne zdjęcia, ale wrażenie zrobiła na mnie Twoja jodełka – równiutka że hej i to na jakim odcinku. Piękne zdjęcie z tego wyszło!

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 25-01-2010 13:41

Magia Panie, magia! :D Paszczak, zawijaj się do Poznania czym prędzej bo chcę w końcu zaznać tych biegówek!!! :D

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 25-01-2010 13:46

Paszczak pisze: ale wrażenie zrobiła na mnie Twoja jodełka – równiutka że hej i to na jakim odcinku.

ja tam wolę z górki, ale jak jest pod to „trza ciągnąc” ;-)

Awatar użytkownika
Paszczak
podróżnik
Posty: 104
Rejestracja: 06-05-2009 09:15
Lokalizacja: Dresden / Poznań

Postautor: Paszczak » 26-01-2010 09:18

Żeby było z górki czasem trzeba pod górę ;)

Taja - nie pali się przecież

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 26-01-2010 10:50

Pali się, bo jak śnieg stopieje to co? ;)

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 26-01-2010 12:17

prognozy są obiecujące, przynajmniej na najbiższy tydzień... później, najwyżej trzeba będzie szukac wyżej ;-)

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 26-01-2010 21:54

Taja pisze:Magia Panie, magia! :D Paszczak, zawijaj się do Poznania czym prędzej bo chcę w końcu zaznać tych biegówek!!! :D

Masz szansę bardziej polubić zimowe bieżki od górskich letnich wędrówek.

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 27-01-2010 09:25

:D Oj zarażacie bieżkami,już ściągnęłem ze strychu swoje stare poczciwe :wink: a jak już stoją to kuszą :twisted: wyjsciem w teren... :shock:
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 27-01-2010 10:11

Obawiam się, że nadal pozostanę fanką letnich górskich wędrówek, bo na bieżkach będę wolała pomykac po płaskim :P Czyli u mnie w lesie ;) Co innego jakies ski toury czy co to tam jest, że się foki podpina i można sobie w górkach tuptać...

Gryf
obieżyświat
Posty: 763
Rejestracja: 03-06-2006 10:45
Lokalizacja: Wrocław lub Ziemia Kłodzka

Postautor: Gryf » 27-01-2010 10:15

Oj! Ja w najbliższym czasie po konsultacjach inwestuję w śladówki lub biegówki. :D
Kotlina Kłodzka ≠ Ziemia Kłodzka! :)

www.bushcraft.pl

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 27-01-2010 13:58

Taja pisze: Co innego jakies ski toury czy co to tam jest, że się foki podpina i można sobie w górkach tuptać...

ski toury są za ciężkie do tuptania, to są narty do zjazdu z możliwością podejścia. Śladówki zdecydowanie nadają się do górskich wycieczek (mają pod spodem łuskę a nie jakieś upierdliwe foki). Trasę można zawsze zaplanowac tak aby nie pakowac się na skały czy strome zjazdy (zresztą często można obejśc przez las albo duktem). I bardzo ważna sprawa, po śniegu idąc pieszo jest tak samo ciężko pod górę i z, a na nartach się jedzie!

A płaskie jest nudne!

Gryf
obieżyświat
Posty: 763
Rejestracja: 03-06-2006 10:45
Lokalizacja: Wrocław lub Ziemia Kłodzka

Postautor: Gryf » 27-01-2010 14:23

seba123 pisze: bardzo ważna sprawa, po śniegu idąc pieszo jest tak samo ciężko pod górę i z

A płaskie jest nudne!


Sebo, nie jest to regułą. Zresztą zależy co kto lubi i jakie warunki śniegowe panują.
Kotlina Kłodzka ≠ Ziemia Kłodzka! :)



www.bushcraft.pl

zirkau
tramp
Posty: 12
Rejestracja: 08-05-2009 09:40
Lokalizacja: Zirkau

Postautor: zirkau » 27-01-2010 14:56

seba123 pisze:
Taja pisze: I bardzo ważna sprawa, po śniegu idąc pieszo jest tak samo ciężko pod górę i z, a na nartach się jedzie!


złudne często poczucie. Osobiście przeszedłem 10 kroków pod góre bez nart. śnieg lekko zmrożony, narty zapadają się ledwo na 2 cm. A jak oparłem ciężar jednyie na bucie, zapadałem się do połowy łydki. Podnoszenie tych nóg tak wysoko by iśc w miarę normalnie, gdzie snieg zapada się topnięciem (stawiasz nogę na twardym, przenosisz ciężar ciała i nagle się zapada) okazało się bardziej męczące niż jodełkowanie.

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 27-01-2010 21:22

Czekam na Paszczaka żeby z nim w Poznaniu bieżki wypróbować, zobaczymy czy w ogóle to polubię, ale chęć mam od 5 lat co najmniej żeby spróbować :) Może w weekend się uda a jak mi się spodoba to sobie nabędę swoje i będe próbować i po płaskim, i pod górę, ha! :)


Wróć do „Relacje z wypraw”