elektriczkami na krym

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 17-01-2010 22:15

Ja w tym terminie odpadam. Urlopy na uczelni jeszcze nikt mi nie da :P

Awatar użytkownika
grzesievip3
wędrowiec
Posty: 265
Rejestracja: 23-06-2009 15:00
Lokalizacja: JUGÓW

Postautor: grzesievip3 » 18-02-2010 16:06

I już dziś mogę powiedzieć że niestety plany z wyjazdem na krym legły w gruzach. sprawy związane z pracą wzięły górę(mianowicie brak jej ) nie pozwala na ruszenie w wyprawę :(

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 18-02-2010 18:41

grzesievip3 pisze: sprawy związane z pracą wzięły górę(mianowicie brak jej ) nie pozwala na ruszenie w wyprawę :(


grzesievip3 Witaj w klubie Bezrobotnych... :wink: oj wiele,wiele od niej zależy...i oczywiście jak pisał olo w planach na 2010 :arrow: od Żony... :roll: :!:
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 18-02-2010 22:52

baniak pisze:i oczywiście jak pisał olo w planach na 2010 :arrow: od Żony... :roll: :!:

hmm... nie wiem jak to napisać... (zakładając oczywiście, że to nie był żart :P)

kiedyś Moja się mnie pytała: jak byś miał do wyboru mnie albo góry, co byś wybrał? Odpowiedź była jednoznaczna...

wybaczcie, ale sprawy górskie są dla mnie na tyle poważne, że NIGDY nie pozwolę, by ktoś inny na to próbował wpływać. O dziwo, z reguły zazwyczaj czepiają się najbardziej te (ci), którzy po górach nie chodzą...

zatem - zdrowia życzę ogólnie :) i góry przede wszystkim :) bez partnerki mógłbym spędzić następne lata. Bez gór (i podrózy ogólnie) - nie...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 19-02-2010 08:36

Napisałem to półżartem :) - z żonką razem jeżdzimy w góry ale tylko wtedy gdy mamy baze wypadową - poprostu robimy pętle.
Sam jeżdzę wtedy kiedy wybieram się na parę dni na jakąś wędrówkę z plecakiem i śpie gdzie się da - niestety żonka z takich planów odpada bardziej z powodów zdrowotnych niż braku chęci :(.
A plany niestety trzeba omawiać we dwójkę, w końcu urlop jaki mamy trzeba jakoś podzielić z uwzględnieniem oczekiwań drugiej osoby, czyli w moim przypadku 2 tygodnie w tym roku będziemy spędzać nad jakimś ciepłym morzem a reszta urlopu w górach. Konsensus musi być :)

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 21-02-2010 23:54

Pudelek pisze:[bez partnerki mógłbym spędzić następne lata. Bez gór (i podrózy ogólnie) - nie...


dla mnie jedynym wyjsciem jest podrozowac wspolnie.. ja sobie nie wyobrazam wloczegi po swiecie bez toperza ani toperza bez wspolnej wloczegi :) to jest jedno i nie do rozdzielenia..

jezeli juz sie ktos zastanawia nad tym co by wybral jakby mial wybor to jak dla mnie w tym zwiazku juz cos jest nie tak... i moze lepiej by wedrowac sobie przez swiat samotnie z pelna wolnoscia.. albo dalej szukac wlasciwego dla siebie partnera...

ale to moje zdanie, kazdy moze miec inne.. kazdemu co innego szczescie daje..

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 22-02-2010 01:45

buba1 pisze:
jezeli juz sie ktos zastanawia nad tym co by wybral jakby mial wybor to jak dla mnie w tym zwiazku juz cos jest nie tak... i moze lepiej by wedrowac sobie przez swiat samotnie z pelna wolnoscia.. albo dalej szukac wlasciwego dla siebie partnera...



a czy właściwy partner to zawsze musi być osoba, która ma dokładnie identyczne zamiłowania jak ja? bo dla mnie zdecydowanie nie - to byłoby zbyt nudne.

dla mnie jedynym wyjsciem jest podrozowac wspolnie.

a dla mnie nie. Jestem człowiekiem, który musi co jakiś czas odpocząć od innych. Od wszystkich innych, nawet tych najbliższych. Po za tym ciągłe podróżowanie wspólne jest niemożliwe z przyczyn czasowych, finansowych i technicznych. Trudno jednak aby jedna strona wymagała, że druga zrezygnuje z wyjazdu tylko dlatego, że ona sama nie może jechać. To skrajny przykład egoizmu.

na szczęście nie ma idealnego modelu związku. a ci co tak twierdzą, z reguły potem nieprzyjemnie się rozczarowują :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 22-02-2010 10:19

Pudelek pisze:[
a czy właściwy partner to zawsze musi być osoba, która ma dokładnie identyczne zamiłowania jak ja? bo dla mnie zdecydowanie nie - to byłoby zbyt nudne.

)


miec identyczne to jest niemozliwe.. ale jak dla mnie wskazane miec bardzo podobne.. zawsze mi sie wydawalo ze na tej zasadzie ludzie sie dobieraja (albo przynajmniej powinni) bo jesli ja w weekend jade w gory a on najbardziej lubi zostac w domu kleic modele samolotow, ja popoludniu lubie isc do lasu a on ogladac w tv nowe reality show, ja w wakacje jade na ukraine a on wspinac sie w himalaje.. to po cholere byc razem? chyba tylko po to aby utrudnic sytuacje jak na ktoryms wyjezdzie poznam wreszcie kogos fajnego ;)

fajnie chyba miec potem wspolne wspomnienia...

fakt ze nie ma idealnego modelu dla kazdego.. mam kolegow ktorzy uwazaja ze dziewczyna jest po to aby isc z nia do lozka , pokazac sie z nia na ulicy, ostatecznie moze dzieci urodzic, a od rozmawiania, picia piwa i wyjazdow to maja fajnych kumpli i to wystarczy..

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 22-02-2010 11:47

buba1 pisze:ale jak dla mnie wskazane miec bardzo podobne.. zawsze mi sie wydawalo ze na tej zasadzie ludzie sie dobieraja (albo przynajmniej powinni)

rozejrzyj się dookoła - to byłoby zbyt proste, żeby ludzie dobierali się według tego klucza. Przynajmniej wśród moich znajomych jest to niewielki procent.

bo jesli ja w weekend jade w gory a on najbardziej lubi zostac w domu kleic modele samolotow, ja popoludniu lubie isc do lasu a on ogladac w tv nowe reality show, ja w wakacje jade na ukraine a on wspinac sie w himalaje.. to po cholere byc razem?

znowu duże uproszczenie. może po to, aby być szczęśliwym? nie widzę niczego dziwnego w tym, że ludzie ze związku część wolnego czasu spędzają bez siebie i mogą być usatysfakcjonowani. Robić wszystko razem, wyjeżdzać zawsze razem - rany, co za nuda... przypuszczam, że np. wtedy albo nie było himalaistów (i innych odmian sportów ekstremalnych) albo wszyscy byliby singlami - bo rzadko robią to całe rodziny.

fajnie chyba miec potem wspolne wspomnienia...

fajnie mieć też osobne, żeby się nimi póxniej podzielić.

mam kolegow ktorzy uwazaja ze dziewczyna jest po to aby isc z nia do lozka

a gotowanie obiadów? :D

pokazac sie z nia na ulicy,

a ile lat mają koledzy? bo takie podejście moi koledzy mieli w okolicach szkoły średniej

ostatecznie moze dzieci urodzic

to fakt, facet z tym miałby problem :D

a od rozmawiania, picia piwa i wyjazdow to maja fajnych kumpli i to wystarczy..

może zbyt mało inteligentne dziewczyny do rozmowy wybrali? co do picia piwa i wałęsania się po knajpach, to raczej przodują w tym faceci, więc ciężko się dziwić. Co do wyjazdów - popatrz ile na forach beskidzkim i sudeckim jest osób, które nie jeżdzą (przynajmniej nie cały czas) z drugą połówką... mają automatycznie zmarnowane związki?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 22-02-2010 15:12

Każdy ma swój model/wizję szczęśliwego związku i najważniejsze, żeby taki właśnie realizował. Nie czyjś inny, tylko właśnie swój. Nie ma sensu spór o to, czyj związek jest szczęśliwszy - czy ten, gdzie para podróżuje razem czy ten, gdzie każdy podróżuje osobno. To kwestia indywidualna - dokonywania wyborów, zaspokajania określonych potrzeb... Ktoś uwielbia dzielić się swoim światem z wyjazdów z inną osobą, dzielić ten świat "wyjazdowy"i wyjeżdżać razem, a ktoś inny woli pobyć w tym świecie "wyjazdowym" sam i zdać z niego relację tej drugiej osobie - i obydwa podejścia są dobre :)


Wróć do „Turystyka”