Nocleg pod namiotem Rudawy Janowickie

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
Awatar użytkownika
chemica
łazik
Posty: 55
Rejestracja: 04-05-2009 18:10
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Nocleg pod namiotem Rudawy Janowickie

Postautor: chemica » 19-04-2010 21:42

Na długi weekend majowy wybieramy się w Rudawy Janowickie pod namiot. Proszę o informacje gdzie można się rozbić kilkuosobową grupką namiotowców z dostępem do wody jakotako :D pitnej. Mile widziane informacje gdzie występują wody radoczynne w tych rejonach.
Pozdrawiam!
"Niepuszczane bąki ulatniają się do mózgu stąd rodzą się posrane pomysły"

Mój fotoplastikon
http://picasaweb.google.com/kamila.chemica

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 165
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Postautor: fiaa » 20-04-2010 20:06

Dołączam do pytania, bo też rozważam Rudawy w tym czasie.
Modlitwa - modlitwą
a tu trzeba brzytwą
albo jeszcze gorzej
sprężynowym nożem

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 20-04-2010 22:32

Może Kryszna albo Czartak udostępniają taką opcję? Chyba, że zależy Wam na kompletnej "dziczy" - to nie wiem. ;)

Awatar użytkownika
rafhak
obieżyświat
Posty: 543
Rejestracja: 01-01-2005 17:34
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: rafhak » 21-04-2010 06:44

A może w okolicach przełęczy pod Bobrzakiem? Tylko nie wiem jak tam z wodą.

Awatar użytkownika
przemjerm
tramp
Posty: 19
Rejestracja: 24-06-2008 15:01

Postautor: przemjerm » 21-04-2010 14:02

Przy Czartaku spałem pod namiotem (z dostępem do łazienki) trzy lata temu, za jakieś symboliczne 5 zł.

Pozdrawiam,
Przemek

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 21-04-2010 14:27

Ja stosuję taką metodę: chodzę sobie po górach, aż zbliża się zmierzch. Jak się natknę na jakąś wodę nadającą się do picia to szukam w miarę płaskiego miejsca i rozbijam namiot. Jak nie ma wody - to kolację gotuję na tej co niosę na wszelki wypadek. Mycie i śniadanie robię przy pierwszej nadającej sie wodzie. A bzdurne zakazy mam w poważaniu. Na trawie czy igliwiu za parę godzin nie ma śladu po moim pobycie. Przyroda potrafi sobie radzić równie dobrze, jak ja. A co, sarnom, jeleniom, czy dzikom to noclegu w lesie ktoś zakazuje? Ludzie mają być gorsi?

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 21-04-2010 14:51

Zakaz biwakowania w lesie nie jest bzdurny. Wyobrasz sobie rzesze ludzi, którzy nie przestrzegaj tych zasad, które Ty przestrzegasz? Gdyby wszyscy postepowali tak jak Ty (bo zakładam np , że nie myjesz się bezpośrednio w strumieniu, nie biwakujesz w PN i rezerwatach i jeszcze parę innych spraw zakładam) - nie byłoby takiego prawa.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 22-04-2010 09:32

Weź na przykład norweskie "prawo każdego człowieka". Do czego? Właśnie do noclegu na łonie natury. Skoro norweska przyroda daje sobie radę z pobytem "tabunów" ludzi, to i polska powinna również. No a weźmy inny region. Góry Rumunii. Bez problemu można nocować w namiocie np. w Górach Fogaraskich, w dowolnie wybranym miejscu. Trzeba pamiętać o jednym: kulturze pobytu. Nie rozpalać ognisk, nie drzeć ryja po piwsku, a śmieci zabrać ze sobą.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 22-04-2010 10:09

mareki pisze:Zakaz biwakowania w lesie nie jest bzdurny. Wyobrasz sobie rzesze ludzi, którzy nie przestrzegaj tych zasad, które Ty przestrzegasz?
To powinno się karać za nie przestrzeganie zasad, a nie za samo biwakowanie. Kierując się takim tokiem rozumowania by należało natychmiast pozamykać wszystkie drogi publiczne, bo przecież całe rzesze ich użytkowników często nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa w ruchu. :roll:
Obrazek

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 22-04-2010 10:10

Nie zgadzam się. Wystarczy porównać ilość ludzi zamieszkujacych te państwa z ich obszarem. Potencjalne natężeni takich biwaków jest male. Widać to szczególnie na przykładzie Norwegii.
Zreszta są i tam pewne ograniczenia. W Rumuni istniej zakaz biwakowania w rezerwatach i PN. Jak jest w Norwegi w tym przypadku nie wiem, ale spodziewam się, że też (poza wyznaczonymi miejscami).
Nie mozna nie brac pod uwage tych warunkowań.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 22-04-2010 10:12

Lech pisze:
mareki pisze:Zakaz biwakowania w lesie nie jest bzdurny. Wyobrasz sobie rzesze ludzi, którzy nie przestrzegaj tych zasad, które Ty przestrzegasz?
To powinno się karać za nie przestrzeganie zasad, a nie za samo biwakowanie. Kierując się takim tokiem rozumowania by należało natychmiast pozamykać wszystkie drogi publiczne, bo przecież całe rzesze ich użytkowników często nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa w ruchu. :roll:

:D Jasne, idąc dalej nie wolno zakazywac kardzieży. Dopiero jak ukradna to karać.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 22-04-2010 10:21

mareki pisze:
Lech pisze:
mareki pisze:Zakaz biwakowania w lesie nie jest bzdurny. Wyobrasz sobie rzesze ludzi, którzy nie przestrzegaj tych zasad, które Ty przestrzegasz?
To powinno się karać za nie przestrzeganie zasad, a nie za samo biwakowanie. Kierując się takim tokiem rozumowania by należało natychmiast pozamykać wszystkie drogi publiczne, bo przecież całe rzesze ich użytkowników często nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa w ruchu. :roll:

:D Jasne, idąc dalej nie wolno zakazywac kardzieży. Dopiero jak ukradna to karać.
Dziwne rzeczy tu wypisujesz. Kto tu mówi o zakazie karania za kradzież? Zakazana jest kradzież np. towarów w sklepie, ale nie można zakazać samego wejścia do sklepu tylko dlatego, bo ktoś może coś ukraść. Tak samo nie powinno być karane samo wejście do lasu i rozbicie namiotu przez biwakującego, a jedynie niszczenie przyrody, kradzież drewna itp. Jasne? Jasne :roll:
Obrazek

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 22-04-2010 10:58

Więcej w temacie biwakowania na dziko i ogólnie pojętej wolnej turystyki
http://en.wikipedia.org/wiki/Freedom_to_roam

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 22-04-2010 11:21

Jasne pytasz Lechu? Nie nie jest jasne. Samo rozbicie namiotu w lesie jest równoznaczne z myciem się tam, załatwianiem potrzeb fizjologicznych, gotowaniem i paroma innymi czynnościami. Ten zakaz to typowy zakaz prewencyjny i nazywania go "bzdurnym" jest nieuprawnione. Nazwałbym go czesciowo nieuzasadnionym. I wówczas pojawia sie dyskusja kogo karać i za co jakby coś tam narozrabiła.
sta nie jest to jasne. Ale widzę, że lubisz się pokłócić. A ja dzisiaj nie mam czasu.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 22-04-2010 12:16

mareki pisze:Jasne pytasz Lechu? Nie nie jest jasne. Samo rozbicie namiotu w lesie jest równoznaczne z myciem się tam, załatwianiem potrzeb fizjologicznych, gotowaniem i paroma innymi czynnościami.
Żaden argument, bo te czynności, a nawet gorsze rzeczy, wykonują ludzie, którzy weszli do lasu i nawet nie mają ze sobą namiotu.
mareki pisze:Ten zakaz to typowy zakaz prewencyjny i nazywania go "bzdurnym" jest nieuprawnione..
Jak stwierdzono wyżej jest bzdurny, a nie prewencyjny, bo jakoś nie widać efektów tej prewencji. Wręcz odwrotnie - porozwalane butelki, worki foliowe, kartony po napojach a nawet całe sterty śmieci na środku leśnej drogi to może zostawili tam biwakujący tłumnie turyści??? Ten zakaz to jest nic innego jak strzelanie z armaty do wróbla.
Obrazek


Wróć do „Noclegi”