idealne schronisko

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 18-05-2010 17:47

sudetka pisze:Głównie skupiam się na wędrówce i poznawaniu nowych miejsc.
Poznawanie nowych miejsc z pewnością ułatwia brak w takich miejscach taniej bazy noclegowej, a często w ogóle jakiejkolwiek bazy. Tylko życzyć samozadowolenia i uwielbienia dla schronisk i tych miejsc, w których jeszcze jakoś funkcjonują.
sudetka pisze:Czy we wszyskim trzeba doszukiwać się złych stron ?
Nie, no jasne, że wszystko jest dobre... Kiepska kondycja obiektów dla turystyki kwalifikowanej i braki w taniej bazie noclegowej, dziadoska gastronomia, chamska obsługa, brak kultury turystycznej, zaśmiecone szlaki i zdewastowane miejsca odpoczynku na tych szlakach, itd. I w ogóle jest dobrze. Nawet bardzo dobrze...
Obrazek

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 18-05-2010 19:24

Może nie mam racji bo wielkim myślicielem nie jestem ale zwiększenie liczby schronisk, podniesienie ich standardu i ogólny rozwój infrastruktury turystycznej itp. raczej nie poprawi "kultury turystycznej", śmieci na szlakach będzie więcej itd. Rozwój turyst. zagosp. gór tylko im zaszkodzi będzie jeszcze więcej ludzi, więcej śmieci itd. więc się nie mogę z tobą Lechu zgodzić.
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 18-05-2010 19:43

Strider pisze:Może nie mam racji bo wielkim myślicielem nie jestem ale zwiększenie liczby schronisk, podniesienie ich standardu i ogólny rozwój infrastruktury turystycznej itp. raczej nie poprawi "kultury turystycznej", śmieci na szlakach będzie więcej itd. Rozwój turyst. zagosp. gór tylko im zaszkodzi będzie jeszcze więcej ludzi, więcej śmieci itd. więc się nie mogę z tobą Lechu zgodzić.
Albo nie myślisz i nie obserwujesz ludzi tą częścią ciała, która do tego służy, albo też nie potrafisz spojrzeć na sprawę z perspektywy minionego czasu. Śmiecą i dewastują szlaki tzw. pseudoturyści i pospolici wandale, którzy i tak z tego typu schronisk, jak np. zamknięte ostatnimi laty przykładowo w Masywie Śnieżnika schroniska młodzieżowe w Kletnie czy Lądku Stójkowie albo obiekt PTTK na Marii Śnieżnej, nie korzystali i nie będą korzystać. Pamiętam czasy, kiedy schroniska te tętniły życiem, były też czynne w sezonie bazy namiotowe, ludzi, w tym wędrujących z plecakami po górach chodziło o wiele więcej, a śmieci było mimo to o wiele mniej.
Ostatnio zmieniony 18-05-2010 21:39 przez Lech, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 18-05-2010 19:58

A więc jeśli się pobuduje więcej schronisk śmieci będzie mniej? I ludzie przestaną dewastować? Problem tkwi nie w obiektach turystycznych tylko w ludziach. Ludzie są inni niż kiedyś to po pierwsze, a po drugie kiedyś w ogólnie było mniej śmieci, nie tylko w górach, dawniej też nie stawiano np. tylu tablic informacyjnych co teraz a jeśli coś stawiano to ciężko było to zdewastować. A skoro problem tkwi w ludziach, to chyba nie najlepszym rozwiązaniem jest dążenie do zwiększenia dostępności gór...
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 18-05-2010 20:08

Strider pisze:A więc jeśli się pobuduje więcej schronisk śmieci będzie mniej? I ludzie przestaną dewastować? Problem tkwi nie w obiektach turystycznych tylko w ludziach. Ludzie są inni niż kiedyś
Inni? To Czesi np. mają inaczej stworzone narządy myślenia, że mimo dużego po tamtej stronie ruchu turystycznego i rozwiniętej infrastruktury, w tym dużej ilości schronisk z możliwością podjechania tam autem, śmieci spotyka się jakimś dziwnym trafem nader często blisko naszej granicy, gdzie kręcą się Polacy?
Strider pisze: kiedyś w ogólnie było mniej śmieci, nie tylko w górach, dawniej też nie stawiano np. tylu tablic informacyjnych co teraz a jeśli coś stawiano to ciężko było to zdewastować. A skoro problem tkwi w ludziach, to chyba nie najlepszym rozwiązaniem jest dążenie do zwiększenia dostępności gór...
Jakoś w krajach naszych sąsiadów nie widać tego problemu - ani takiej ilości śmieci na szlakach, ani bezmyślnej dewastacji, ani braku kultury turystycznej społeczeństwa...
Obrazek

Awatar użytkownika
rafhak
obieżyświat
Posty: 543
Rejestracja: 01-01-2005 17:34
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: rafhak » 18-05-2010 21:00

Lech pisze: jak np. zamknięte ostatnimi laty przykładowo w Masywie Śnieżnika schroniska młodzieżowe w Kletnie czy Lądku Stójkowie albo obiekt PTTK na Marii Śnieżnej

Wydaje mi się, że akurat przejęcie przez prywatnego inwestora schr. "Na Marii Śnieżnej" wyszło na dobre. Nigdy nie było tam atmosfery górskiej, a warunki fatalne. W tej chwili jakość schroniska zdecydowanie się poprawiła, a ceny nie są wygórowane.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 18-05-2010 21:08

sudetka pisze:Czy we wszyskim trzeba doszukiwać się złych stron ?


Nie, jeśli nie jesteś członkiem Klubu Sudeckiego z Poznania, któremu nie dane było zostać przewodnikiem górskim 8)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 18-05-2010 21:14

Pudelek pisze:
sudetka pisze:Czy we wszyskim trzeba doszukiwać się złych stron ?
Nie, jeśli nie jesteś członkiem Klubu Sudeckiego z Poznania, któremu nie dane było zostać przewodnikiem górskim
Zasyfianie kolejnego wątku czyli dalsze argumenty ad personam
Argumentum ad personam (łac. argument skierowany do osoby) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika, nie przebierając przy tym w słowach. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że nasze poglądy są fałszywe. Dodatkowo, obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane postulaty.
=> http://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam
rafhak pisze:
Lech pisze: jak np. zamknięte ostatnimi laty przykładowo w Masywie Śnieżnika schroniska młodzieżowe w Kletnie czy Lądku Stójkowie albo obiekt PTTK na Marii Śnieżnej
Wydaje mi się, że akurat przejęcie przez prywatnego inwestora schr. "Na Marii Śnieżnej" wyszło na dobre. Nigdy nie było tam atmosfery górskiej, a warunki fatalne.
Wygląda na to, że nie miałeś po prostu szczęścia. Ja zawsze, kiedy korzystałem z tego obiektu, cieszyłem się autentyczną atmosferą schroniska górskiego, mimo czasami kłopotów z wodą. Zdarzało mi się tam kiedyś trafić z grupką bez rezerwacji i tym, dla których zabrakło łóżek, nie odmówiono podłogi. Czy po przejęciu przez prywatnego inwestora jest tam taka atmosfera? Wątpię, bo z relacji moich znajomych, którzy z tego obiektu już korzystali, wynika coś odwrotnego.
Obrazek

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 18-05-2010 22:06

Byłem na Iglicznej trzy lata temu - co prawda nie spałem tam, ale mogę potwierdzić, że obsługa była uprzejma, a i strawa nienajgorsza.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-05-2010 22:08

Strider pisze:Może nie mam racji bo wielkim myślicielem nie jestem ale zwiększenie liczby schronisk, podniesienie ich standardu i ogólny rozwój infrastruktury turystycznej itp. raczej nie poprawi "kultury turystycznej", śmieci na szlakach będzie więcej itd. Rozwój turyst. zagosp. gór tylko im zaszkodzi będzie jeszcze więcej ludzi, więcej śmieci itd. więc się nie mogę z tobą Lechu zgodzić.


w pelni sie z toba zgadzam!

Awatar użytkownika
rafhak
obieżyświat
Posty: 543
Rejestracja: 01-01-2005 17:34
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: rafhak » 18-05-2010 22:14

Nocowałem tam kilka razy i było różnie z atmosferą. Raz gorzej, raz jeszcze gorzej :D I do tego przygnebiające warunki noclegowe. Ale może faktycznie nie miałem szczęścia.
Obecnie zdecydowanie poprawiły się warunki bytowe. Pokoje są w miarę przytulne, jest czysto. A atmosfera? Byłem tam z grupą i sami sobie stworzylismy klimat.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 18-05-2010 23:26

buba1 pisze:
Strider pisze:Może nie mam racji bo wielkim myślicielem nie jestem ale zwiększenie liczby schronisk, podniesienie ich standardu i ogólny rozwój infrastruktury turystycznej itp. raczej nie poprawi "kultury turystycznej", śmieci na szlakach będzie więcej itd. Rozwój turyst. zagosp. gór tylko im zaszkodzi będzie jeszcze więcej ludzi, więcej śmieci itd. więc się nie mogę z tobą Lechu zgodzić.


w pelni sie z toba zgadzam!


Powtórzę za Lechem w Czeskiej Republice schroniska i infrastruktura jest na wysokim poziomie i jakoś kultura turystyczna również. Zatem możliwy jest rozwój turystyki z zachowaniem odpowiedniej kultury turystycznej.
Pytanie czy u nas jest to możliwe?

Jeszcze ileś lat temu nikt na zachodzie nie wierzył, że w Polsce może nastąpić koniec komunizmu i zacząć się mozolne i trudne budowanie gospodarki rynkowej. Zatem i u nas da się zbudować odpowiednią kulturę turystyczną. Posłużę się swoim ulubionym przykładem-szlak na Ślężę. W tym malowniczym zakątku sporo tzw. stonki i sporo śmieci na szlaku. Kiedyś były porzucone szklane butelki obecnie wala się plastik i puszki po piwie.
Wnioski:
a) po pojawieniu się Decathlona we Wrocławiu ludzie zaczęli się bardziej na sportowo ubierać,
b) kubły na śmieci nie są regularnie opróżniane, dużo lepszym rozwiązaniem jest ich regularne opróżnianie nić organizowanie akcji sprzątania świata,
c) wprowadzenie wzorem Szwecji a ostatnio Niemiec kaucji na butelki Pet i puszki po piwie zmniejszy ilość śmieci na szlaku,
d) brak odpowiedniej infrastruktury na górze tak aby nie opłacało się dźwigać jakiegoś taniego puszkowego syfu piwo podobnego, bo na górze podadzą elegancko schłodzone piwo w umiarkowanej cenie.

I jedna ciekawa rzecz tzw. kultura polskich kierowców na drogach. W Polsce jest tragiczna a jednocześnie ci sami kierowcy potrafią na zachodzie Europy jeździć bardzo kulturalnie.
Pewne zadania w temacie kultury na szlaku powinno realizować państwo. Wiele dobrego mogą tutaj zdziałać lasy państwowe, których istnienie sprowadza się właściwie tylko do pozyskiwania surowca drzewnego a nie wychowywania turystów.
Ostatnio zmieniony 18-05-2010 23:44 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 18-05-2010 23:31

A może poziom kultury już jest podobny?
Stołując się z Wlkp i Mariomarem w jednej z czeskich restauracji, zaserwowano mi svickovou z włosem łonowym na talerzu :) (i to po 45 minutach oczekiwania). Na moje prośby o zmianę, kelnerka co prawda talerz wymieniła (pewnie dostałem po stokroć oplute knedle ;), ale i zapowiedziała, że nocować w tej ubytovni nie będziemy, "bo jestem niegrzeczny".
W PL jeszcze nigdy mi się to nie przytrafiło :!:

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 18-05-2010 23:57

apollo pisze:A może poziom kultury już jest podobny?
Stołując się z Wlkp i Mariomarem w jednej z czeskich restauracji, zaserwowano mi svickovou z włosem łonowym na talerzu :) (i to po 45 minutach oczekiwania). Na moje prośby o zmianę, kelnerka co prawda talerz wymieniła (pewnie dostałem po stokroć oplute knedle ;), ale i zapowiedziała, że nocować w tej ubytovni nie będziemy, "bo jestem niegrzeczny".
W PL jeszcze nigdy mi się to nie przytrafiło :!:


W kwestii formalnej czeska turystyczna ubytovnia to coś zupełnie innego niż mniej czy bardziej tani hotelik z restauracją.
Z tym nieapetycznym dodatkiem to miałeś pecha.
Co do długiego oczekiwania na jedzenie to zdarza się. Jeszcze nigdy nie czekałem aż 45 minut na posiłek w czeskiej restauracji ale 10-20 minut to standart. Dlatego moją ulubioną restauracją jest leśny bar w Rychlebach.
Ja lubię coś szybko i sprawnie zjejść. Z kelnerem też jest fajnie ale to już pewna celebracja. Można przy tym fajnie przećwiczyć standartowe zwroty i słówka czeskie. Kelner czy kelnerka prawie zawsze mówi tak jak na kursie języka czeskiego. Pamiętam kiedyś w Paprsku na wejściu
małe piwo, potem smażony ser z hranolkami a na deser kawa po wiedeńsku z bitą śmietaną. Obecnie już mnie to nie bawi.
Kiedyś też w jakieś z wyglądu klimatycznej czeskiej spelunie zjadłem bardzo dobry obiad. I na wyjściu stwierdziłem, że zaserwowano super obiad na co trochę zdziwiony kelner. Wam z Polski to wszystko u nas smakuje. Etap wygłodniałego polskiego turysty pragnącego coś fajnego zjejść w knajpie czy czeskim schronisku mam już za sobą. Obecnie bardziej skupiam się na górach.
I znowu odbiegliśmy od tematu, jak to się dzieje :o

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 19-05-2010 08:12

buba1 pisze:
Strider pisze:Może nie mam racji bo wielkim myślicielem nie jestem ale zwiększenie liczby schronisk, podniesienie ich standardu i ogólny rozwój infrastruktury turystycznej itp. raczej nie poprawi "kultury turystycznej", śmieci na szlakach będzie więcej itd. Rozwój turyst. zagosp. gór tylko im zaszkodzi będzie jeszcze więcej ludzi, więcej śmieci itd. więc się nie mogę z tobą Lechu zgodzić.
w pelni sie z toba zgadzam!
Niewątpliwie dlatego się zgadzasz, że rozumiesz pojęcie kultury turystycznej tak samo całkowicie na opak. W rzeczywistości kilka podupadłych schronisk nastawionych na szybki zarobek z kiepskiej gastronomii i jakaś pojedyncza chatka gdzieś w górach, na pewno nie przyczynią się do podniesienia poziomu kultury turystycznej w społeczeństwie, a wprost przeciwnie - do jej upadku.
Obrazek


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”