Mierzeja Kurońska

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Mierzeja Kurońska

Postautor: Raubritter » 13-06-2010 19:47

Witam! W niniejszym poście chciałbym zdać relację z krótkiego bo krótkiego, ale ciekawego wyjazdu nad... morze. Morze za którym już dość poważnie zaczynałem tęsknić, gdyż ostatni raz widziałem je prawie trzy lata temu.
Jako że przebywałem na Litwie, wybór padł na wybrzeże litewskie, a dokładniej na niezwykle interesującą pod każdym względem mierzeję kurońską, oddzielającą Morze Bałtyckie od Zalewu Kurońskiego, podzieloną pomiędzy Rosję a Litwę i w 2000 roku wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Z Wilna na mierzeję dostaliśmy się samochodem, następnie piętnaście minut promem wypływającym z Kłajpedy i jesteśmy prawie na miejscu. Przez środek mierzei prowadzi droga, którą dostaliśmy się do miejscowości Juodkrante, miasteczka założonego jeszcze przez Zakon Krzyżacki w XV wieku, gdzie bez żadnego problemu znaleźliśmy nocleg. Sam wjazd na mierzeje jest dość drogi - 40 litów (czyli około 50 zł) i 20 litów za przejazd drogą (bramki na drodze). Sama mierzeja pocięta jest gęstą siecią dróg rowerowych, które swoją droga można w każdej miejscowości sobie wypożyczyć.

Obrazek

My - czyli ja i dziewczyna - postanowiliśmy odpuścić sobie rowery i po zakwaterowaniu ruszyliśmy nad morze. I mimo że niebo spowijała powłoka cienkich chmur, było bardzo gorąco i parno.
Na drugi dzień udaliśmy się na pobliską Górę Czarownic - jest to porośnięta lasem wielka wydma na której stoją dziesiątki wyciosanych w drzewie postaci z litewskich bajek, baśni i legend. Przy czym litewskie bajki i baśnie to nie to samo co u nas. Roją się tam czarownice, strzygi, złe krasnale, syreny, diabły i inne przerażające postacie - zresztą - zobaczcie sami na zdjęciach.
Pozdrawiam i polecam ten zakątek Europy!

Obrazek

Raubritter

A oto i zdjęcia:
http://picasaweb.google.com/zplecakiemp ... aKuronska#
Ostatnio zmieniony 14-06-2010 08:06 przez Raubritter, łącznie zmieniany 3 razy.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 13-06-2010 20:35

Płasko, ale też ładnie :)

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 13-06-2010 22:19

Zacnie :) ja tez ostatnio w bardziej płaskich terenach przebywam, ale we wrześniu się odkuję - jadę zdobyć Rysy! :D

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 13-06-2010 23:02

ostatni mój wyjazd też w płaskie tereny... no, nie licząc San Marino, bo tam nawet górkowato :)

a pszeniczne od Svyturysa wymiata :)
Oko wszystko widzi

W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!

http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 14-06-2010 08:04

tomuch pisze:a pszeniczne od Svyturysa wymiata :)


Svyturys Baltas Kvietinis! Jest rewelacyjny! 8)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 14-06-2010 09:05

Raubritter pisze:Svyturys Baltas Kvietinis! Jest rewelacyjny! 8)

Trzeba będzie kiedyś pobróbować ;).

Ten kruk - to wrona siwa ;).

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 14-06-2010 11:25

A może być i wrona - śledziła nas! :lol:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.


Wróć do „Relacje z wypraw”