nie można tak przeremontować jadalni, aby bufet można było zabezpieczyć jak w niemal każdym innym schronisku? jadalnia według regulaminu powinna służyć jako świetlica dla turystów, więc zamykanie jej na noc (rozumiem, że tak jest, jeśli tam ludzie nie nocują) jest nijak w stosunku do tego co powinno być.
Z takich niezabezpieczonych przed turystami bufetów to przypomina mi się tylko Lubań - w pozostałych jest to rozwiązane inaczej...
schronisko pod łabskim szczytem
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Pudelek pisze:nie można tak przeremontować jadalni, aby bufet można było zabezpieczyć jak w niemal każdym innym schronisku? jadalnia według regulaminu powinna służyć jako świetlica dla turystów, więc zamykanie jej na noc (rozumiem, że tak jest, jeśli tam ludzie nie nocują) jest nijak w stosunku do tego co powinno być.
Pewnie da się, tylko kto za to zapłaci :-]
Pudelek pisze:
Z takich niezabezpieczonych przed turystami bufetów to przypomina mi się tylko Lubań - w pozostałych jest to rozwiązane inaczej...
Pudel, pamiętasz bacówkę na Lubaniu
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
zawsze napiszę na odwrót - wiadomo, że chodzi o Luboń, a jak było na Luboniu to nie wiem
Pani płaci, pan płaci, oni płacą...
a tak poważnie - skoro ktoś boi się kradzieży, to trzeba zainwestować w jakąś ochronę (w sensie osłonę bufetu).
Pewnie da się, tylko kto za to zapłaci :-]
Pani płaci, pan płaci, oni płacą...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Ariel Ciechański pisze:I wtedy ludzie nocują także w jadalni. Odrębną kwestią jednak jest to, że oznacza to zarwaną noc dla kogoś z obsługi, bo jak wiadomo bufetu nie ma jak zabezpieczyć. Tak to wygląda od strony pani Elżbiety.
Podobnie tłumaczył się 2-3 lata temu dzierżawca (podobno były dzierżawca) Schroniska Szwajcarka w Rudawach. Ponoć kiedyś, kogoś przenocował w jadalni a nad ranem bufet był obrobiony. Tym sposobem Buba, Toperz i ja wylądowaliśmy w jeleniogórski PTSM-ie
Za schronisko pod Łabskim dam się posiekać. W miniony weekend zatrzymałem się tam z kilkoma znajomymi na dwie noce i po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu, że to mega-miejscówka, że kocham to miejsce z jego klimatem, charakterystycznym długim bufetem, rewelacyjnym położeniem, życzliwą obsługą. Jedyny minus to ten, że zbyt szybko skończyło się piwo Skalak 
Human pisze:Dajcie się posiekać jak Was wyrzucą, albo nie wpuszczą koło 22. Wtedy dawajcie się posiekać.
No niestety tego modelu nie przećwiczę. Zazwyczaj dzwonię do schroniska (choćby z trasy) i pytam jakie tam są warunki, czy nie ma przypadkiem jakiejś większej grupy, czy można bezproblemowo przenocować. Jak schronisko jest obłożone to po prostu idę gdzie indziej.
Może inni uważają, że pojawienie się w nocy w schronisku bez zapowiedzi to zwykła rzecz, a pracownicy schroniska - bez względu na to czy schronisko jest pełne czy nie - mają psi obowiązek przyjąć i ugościć Panów Turystów. Dla mnie takie myślenie to aberracja.
Poza tym w pobliżu jest schronisko na Szrenicy, więc nie widzę problemu, żeby Panowie Turyści tam się udali.
To nie jest żadna abberacja, tylko regulamin PTTK. Schronisko ma obowiązek przyjąć o dowolnej porze dnia i nocy, bo tak nakazuje właściciel obiektu. Tak samo jak mają obowiązek udzielić gleby.
Inna sprawa, że przepisy te są przestrzegane poza gasthausami w Tatrach i Karkonoszach. Ale wiadomo, tu i tam jest lepszy gość niż (niech będzie to koszmarne określenie) turysta plecakowy.
Inna sprawa, że przepisy te są przestrzegane poza gasthausami w Tatrach i Karkonoszach. Ale wiadomo, tu i tam jest lepszy gość niż (niech będzie to koszmarne określenie) turysta plecakowy.
Human pisze:To nie jest żadna abberacja, tylko regulamin PTTK. Schronisko ma obowiązek przyjąć o dowolnej porze dnia i nocy, bo tak nakazuje właściciel obiektu. Tak samo jak mają obowiązek udzielić gleby.
Mylisz się Waćpan. Zapis regulaminu schroniska PTTK brzmi tak: "Turyście, który nie ma możliwości bezpiecznego dotarcia do innego schroniska, stacji kolejowej, miejscowości a także ze względu na zjawiska atmosferyczne, itp. schronisko obowiązane jest udzielić schronienia i jednego noclegu - nawet jeżeli wszystkie miejsca noclegowe są zajęte".
Czyli - wcale nie jest tak, że kiedy mi się zachce to mogę pójść do dowolnego schroniska PTTK i domagać się noclegu bo mi się należy, bo regulamin PTTK itp.
Schronisko ma obowiązek przyjąć mnie przy braku miejsc tylko w określonych, wyjątkowych sytuacjach. W konkretnym przypadku o którym toczy się dyskusja nie widzę problemu - kawałek dalej jest schronisko na Szrenicy, bezproblemowo można zejść do Szklarskiej...
Przepraszam, a do czego innego służa schroniska? Niczego nie mylę. Mylą turyści, którym się wydaje, że w góry idzie się o 10, a schodzi o 14. Tylko, że to nie jest nawet turystyka, nie mówiąc o outdoorze. To jest zwykłe gejowanie. Od spania to są koleby, namioty, szałasy i wiaty. Schron jest do kiblowania w kompletnej dupówie.