Buda Petrova

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2383
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 03-08-2011 10:37

Racja. Poza tym na przestrzeni 1km będzie w tym rejonie istne "osiedle" budynków...
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2241
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 04-08-2011 09:40

Satan pisze:Racja. Poza tym na przestrzeni 1km będzie w tym rejonie istne "osiedle" budynków...

Tak z perspektywy historyka turystyki (którym co prawda nie jestem, ale tą gałęzią historii się interesuję :wink: ), to Wam powiem, że "za Niemca" sieć schronisk w Karkonoszach była gęstsza niż obecnie (żeby tu wspomnieć przykładowo choćby Prinz-Heinrich-Baude czyli funkcjonujące krótko po wojnie schronisko ks. Henryka Pobożnego nad Kotłem Wielkiego Stawu, Schlingelbaude czyli schronisko im. Bronka Czecha na Starej Polanie przy szlaku Karpacz Górny-Śnieżka, czy - z obecnej czeskiej strony - Rennerbaude przy Kozich Grzbietach). Czytaliście słynne wspomnienia Karłowicza z wycieczek w Sudety na początku XX wieku? :) Jest tam mowa i o sieci schronisk...

A co do przekształcania karkonoskich schronisk w hotele - to nie jest problem czeskich Karkonoszy lat 90. XX w. czy obecnego XXI w.
Niemiecki geolog, wspinacz i narciarz G.O. Dyhrenfurth (1886-1975), znany jako "profesor himalajski", we wspomnieniach ze swych narciarskich wyryp w Karkonoszach w pierwszej dekadzie XX w. z nostalgią wspominał (artykuł opublikowany w 1926 r. w miesięczniku RGV "Wanderer im Riesengebirge") schronisko Wiesenbaude (Luczni Bouda), które w momencie spisywania wspomnień wyglądało mniej więcej tak jak obecnie (dodatkowo byli tam kelnerzy we frakach!), a on wspominał drewniany niewielki budynek, gdzie życie toczyło się w ciepłej kuchni przepełnionej zapachami gotowanych potraw i smaru do nart, a pokoje były nieogrzewane (w Sylwestra bodajże 1908/1909 w pokoju, w którym spał Dyhrenfurth, było minus 12 stopnic Celsjusza :!: :shock: ).
Tak więc omawiany problem to nie "signum temporis" XXI wieku, ale dostrzegano go już ponad 80 lat temu :)


Przepraszam za off topic.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3843
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 08-08-2011 12:20

Leuthen pisze:to Wam powiem, że "za Niemca" sieć schronisk w Karkonoszach była gęstsza niż obecnie

gęstsza to mało powiedziane. Po polskiej stronie w Sudetach mamy coś obecnie tylko 10% tego, co było przed wojną


Prinz-Heinrich-Baude czyli funkcjonujące krótko po wojnie schronisko ks. Henryka Pobożnego nad Kotłem Wielkiego Stawu

z tego co się orientuję, to po wojnie została nazwa tylko "księcia Henryka" bez "Pobożnego"
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 08-08-2011 21:30

Pudelek pisze:
Leuthen pisze:to Wam powiem, że "za Niemca" sieć schronisk w Karkonoszach była gęstsza niż obecnie

gęstsza to mało powiedziane. Po polskiej stronie w Sudetach mamy coś obecnie tylko 10% tego, co było przed wojną


W skali całych polskich Sudetów wg monografii Suchodolskiego było coś koło 200 schronisk. Obecnie zostało zaledwie koło 40. Niech się Buba cieszy :-P.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4256
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 08-08-2011 23:04

Ariel Ciechański pisze:[
W skali całych polskich Sudetów wg monografii Suchodolskiego było coś koło 200 schronisk.


to chyba z okien kazdego schroniska bylo widac trzy inne... masakra!!! :shock:

i z tego co pisze Leuten to te schroniska to tez raczej hotele przypominaly..

Ariel Ciechański pisze:[. Niech się Buba cieszy :-P.


Ano napewno sie troche cieszy!

w moim postrzeganiu swiata czasy powojenne sie sudetom bardzo przysluzyly jesli chodzi o dzika turystyke. Pewnie dlatego to teraz moje ulubione polskie gory w ktore nieraz pojade, bo w beskidy to rzadko juz mam ochote.. Ale obecnie staraja sie jak moga ten stan zmienic..

Zeby jeszcze te pozostale 40 schronisk bylo z gorskim klimatem- takie 40 zygmuntowek :D ale to chyba w marzeniach albo w raju ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 08-08-2011 23:50

buba1 pisze:Zeby jeszcze te pozostale 40 schronisk bylo z gorskim klimatem- takie 40 zygmuntowek :D ale to chyba w marzeniach albo w raju ;)


Buba, kwestia ludzi i ich podejścia. Jeśli za bacówkę w Cisnej PTTK śpiewa sobie tyle czynszu co jego słowacki odpowiednik za położone 1000 m wyżej schronisko Stefanikova Chata w Niżnych Tatrach to o czym my rozmawiamy. Każdy chcący tworzyć klimat może właśnie skończyć jak Zuza spod Hona...
Dzierżawcy Stefaniczki płacą 20 000 euro czynszu. Nocleg kosztuje 14 euro. A atmosfera zaprawdę jest zacna. W holu schroniska wiszą ogłoszenia z wynikami przetargu, gdzie widać, że nie tylko cena jest kryterium wyboru dzierżawcy. A ten już jest tam 20 lat ten sam...

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2241
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 09-08-2011 08:38

Jak się wątek rozkręcił, choć odeszliśmy od Petrovej Boudy dość znacznie. Żeby nie było, że tylko off-topicujemy, popatrzcie

https://picasaweb.google.com/1003226833 ... 3285269330

To zdjęcie wykonane przez Red Angela w drugi weekend lipca na "pięć minut" przed pożarem schroniska.


A teraz kwestia schronisk w Sudetach :)

Przede wszystkim polecam świetną pracę Jacka Potockiego "Rozwój zagospodarowania turystycznego Sudetów od połowy XIX wieku do II wojny światowej" (wydawnictwo PLAN, Jelenia Góra 2004). Autor dokonał mrówczej pracy, zestawiając np. liczbę miejsc noclegowych w konkretnych pasmach górskich Sudetów (nie tylko schroniska, ale też hotele, gospody, kwatery prywatne itp.). W temacie tej dyskusji - rzecz nieoceniona!

Dr Tomasz Przerwa, wrocławski historyk turystyki w Sudetach przed 1945 r., szacuje, że po obecnej polskiej stronie było przed 1945 r. ok. 60 obiektów które możemy zaliczyć do kategorii schronisk. Lwia część była oczywiście w Karkonoszach! Nie wszystkie jednak karkonoskie schroniska były (ze względu na standard) hotelami. Do takich można pewnie zaliczyć Schneegrubenbaude czyli Schronisko nad Śnieżnymi Kotłami (obecnie stacja przekaźnikowa TV). Nieistniejąca Prinz-Heinrich-Baude, wizytówka Towarzystwa Karkonoskiego (RGV), uchodziła w momencie wybudowania (koniec XIX w. bodajże) za obiekt luksusowy, posiadała bowiem... ciepłą wodę i elektryczność :D
Trudno jednak uznać za hotel istniejące do dziś schronisko nad Łomniczką (Lomnitzerbaude). Pamiętajcie też, że czasy niemieckie to dość długi okres - schroniska rozbudowywano (jeszcze na początku XX w. "Samotnia" wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie!) lub stawiano nowe budynki. Ważnym elementem była konkurencja obiektów po czeskiej (austro-węgierskiej) i niemieckiej stronie granicy (dwa obiekty na Śnieżce, choć miały jednego właściciela :wink: ). Nowego wymiaru nabrało to po 1918 r. (np. schronisko na Szrenicy powstało w okresie światowego kryzysu gospodarczego jako "odpór" czechosłowackiej "inwazji").

Także za czasów niemieckich ujawniła się znana dziś dobrze polskim turystom tendencja, że schroniska były nastawione głównie na gastronomię, a nie na noclegi (ekstremalnymi przykładami były sytuacje, kiedy w schronisku było np. 8 łóżek i 200 "miejsc gastronomicznych": jadalnia + stoliki na zewnątrz).



PS Nazwa "Schronisko księcia Henryka Pobożnego" figuruje w odpowiednim (2? 3?) tomie "Geografii Turystycznej Sudetów" ("Karkonosze"), skąd ją zaczerpnąłem :)

PS 2 Jak ktoś szuka dzikości w Beskidach, polecam Beskid Niski. Od czterech lat bywam tam co roku i wciąż odkrywam fascynujące zakątki i siłę "touching the void". To "mój Najdalszy Wschód", cytując za Michałem Jagiełłą (choć on miał na myśli Bieszczady :wink: ).

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4256
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 09-08-2011 09:30

Leuthen pisze:. To "mój Najdalszy Wschód", cytując za Michałem Jagiełłą (choć on miał na myśli Bieszczady :wink: ).


moj jest troche dalej :D

choc niski tez lubie... bo dzisiejsze bieszczady to juz nie..

Ariel Ciechański pisze:[
Buba, kwestia ludzi i ich podejścia. Jeśli za bacówkę w Cisnej PTTK śpiewa sobie tyle czynszu co jego słowacki odpowiednik za położone 1000 m wyżej schronisko Stefanikova Chata w Niżnych Tatrach to o czym my rozmawiamy. Każdy chcący tworzyć klimat może właśnie skończyć jak Zuza spod Hona...
.


to prawda ze PTTK chyba oszalal... wyglada jakby chcial wykonczyc sam siebie :evil:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3843
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 09-08-2011 11:41

"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4256
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 09-08-2011 11:48

Pudelek pisze:http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Burning_of_Petrova_bouda_%282011%29

zdjęcia zgliszcz :(


:( smutny widok...

acz chyba jeszcze smutniejszy bedzie jak zaczna tam stawiac jakiegos potwora...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 09-08-2011 12:48

buba1 pisze:
to prawda ze PTTK chyba oszalal... wyglada jakby chcial wykonczyc sam siebie :evil:


Raczej kolejnych dzierżawców mających większe aspiracje niż prowadzenie kolejnej górskiej knajpy... ;-/

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2241
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 11-08-2011 13:48

Też macie czasem takie ponure wizje, że za n-lat na budynkach schronisk górskich będą wisieć kartki: "turystów plecakowych nie obsługujemy"? :roll:

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4256
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 11-08-2011 15:59

Leuthen pisze:Też macie czasem takie ponure wizje, że za n-lat na budynkach schronisk górskich będą wisieć kartki: "turystów plecakowych nie obsługujemy"? :roll:


juz w wielu miejscach jest niemile widziane wyjac swoje zarcie czy rozwiesic mokre ubrania.. :roll:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3843
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 11-08-2011 16:08

na szczęście do niektórych schronisk nie-plecakowcy nie dojadą, bo nie ma asfaltu. Oczywiście nie chodzi o schroniska w Czechach

szkoda, że nawet w tak klimatycznych miejscach jak Zygmuntówka obsługa pozwala nad podjazd pod same drzwi. No, ale natura czasem się mści :twisted:
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4256
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 11-08-2011 20:04

Pudelek pisze: No, ale natura czasem się mści :twisted:


no to bylo piekne!!!! :twisted: :twisted: :twisted:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”