Buda Petrova
Satan pisze:Racja. Poza tym na przestrzeni 1km będzie w tym rejonie istne "osiedle" budynków...
Tak z perspektywy historyka turystyki (którym co prawda nie jestem, ale tą gałęzią historii się interesuję
A co do przekształcania karkonoskich schronisk w hotele - to nie jest problem czeskich Karkonoszy lat 90. XX w. czy obecnego XXI w.
Niemiecki geolog, wspinacz i narciarz G.O. Dyhrenfurth (1886-1975), znany jako "profesor himalajski", we wspomnieniach ze swych narciarskich wyryp w Karkonoszach w pierwszej dekadzie XX w. z nostalgią wspominał (artykuł opublikowany w 1926 r. w miesięczniku RGV "Wanderer im Riesengebirge") schronisko Wiesenbaude (Luczni Bouda), które w momencie spisywania wspomnień wyglądało mniej więcej tak jak obecnie (dodatkowo byli tam kelnerzy we frakach!), a on wspominał drewniany niewielki budynek, gdzie życie toczyło się w ciepłej kuchni przepełnionej zapachami gotowanych potraw i smaru do nart, a pokoje były nieogrzewane (w Sylwestra bodajże 1908/1909 w pokoju, w którym spał Dyhrenfurth, było minus 12 stopnic Celsjusza
Tak więc omawiany problem to nie "signum temporis" XXI wieku, ale dostrzegano go już ponad 80 lat temu
Przepraszam za off topic.
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Leuthen pisze:to Wam powiem, że "za Niemca" sieć schronisk w Karkonoszach była gęstsza niż obecnie
gęstsza to mało powiedziane. Po polskiej stronie w Sudetach mamy coś obecnie tylko 10% tego, co było przed wojną
Prinz-Heinrich-Baude czyli funkcjonujące krótko po wojnie schronisko ks. Henryka Pobożnego nad Kotłem Wielkiego Stawu
z tego co się orientuję, to po wojnie została nazwa tylko "księcia Henryka" bez "Pobożnego"
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Pudelek pisze:Leuthen pisze:to Wam powiem, że "za Niemca" sieć schronisk w Karkonoszach była gęstsza niż obecnie
gęstsza to mało powiedziane. Po polskiej stronie w Sudetach mamy coś obecnie tylko 10% tego, co było przed wojną
W skali całych polskich Sudetów wg monografii Suchodolskiego było coś koło 200 schronisk. Obecnie zostało zaledwie koło 40. Niech się Buba cieszy
Ariel Ciechański pisze:[
W skali całych polskich Sudetów wg monografii Suchodolskiego było coś koło 200 schronisk.
to chyba z okien kazdego schroniska bylo widac trzy inne... masakra!!!
i z tego co pisze Leuten to te schroniska to tez raczej hotele przypominaly..
Ariel Ciechański pisze:[. Niech się Buba cieszy.
Ano napewno sie troche cieszy!
w moim postrzeganiu swiata czasy powojenne sie sudetom bardzo przysluzyly jesli chodzi o dzika turystyke. Pewnie dlatego to teraz moje ulubione polskie gory w ktore nieraz pojade, bo w beskidy to rzadko juz mam ochote.. Ale obecnie staraja sie jak moga ten stan zmienic..
Zeby jeszcze te pozostale 40 schronisk bylo z gorskim klimatem- takie 40 zygmuntowek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
buba1 pisze:Zeby jeszcze te pozostale 40 schronisk bylo z gorskim klimatem- takie 40 zygmuntowekale to chyba w marzeniach albo w raju
Buba, kwestia ludzi i ich podejścia. Jeśli za bacówkę w Cisnej PTTK śpiewa sobie tyle czynszu co jego słowacki odpowiednik za położone 1000 m wyżej schronisko Stefanikova Chata w Niżnych Tatrach to o czym my rozmawiamy. Każdy chcący tworzyć klimat może właśnie skończyć jak Zuza spod Hona...
Dzierżawcy Stefaniczki płacą 20 000 euro czynszu. Nocleg kosztuje 14 euro. A atmosfera zaprawdę jest zacna. W holu schroniska wiszą ogłoszenia z wynikami przetargu, gdzie widać, że nie tylko cena jest kryterium wyboru dzierżawcy. A ten już jest tam 20 lat ten sam...
Jak się wątek rozkręcił, choć odeszliśmy od Petrovej Boudy dość znacznie. Żeby nie było, że tylko off-topicujemy, popatrzcie
https://picasaweb.google.com/1003226833 ... 3285269330
To zdjęcie wykonane przez Red Angela w drugi weekend lipca na "pięć minut" przed pożarem schroniska.
A teraz kwestia schronisk w Sudetach
Przede wszystkim polecam świetną pracę Jacka Potockiego "Rozwój zagospodarowania turystycznego Sudetów od połowy XIX wieku do II wojny światowej" (wydawnictwo PLAN, Jelenia Góra 2004). Autor dokonał mrówczej pracy, zestawiając np. liczbę miejsc noclegowych w konkretnych pasmach górskich Sudetów (nie tylko schroniska, ale też hotele, gospody, kwatery prywatne itp.). W temacie tej dyskusji - rzecz nieoceniona!
Dr Tomasz Przerwa, wrocławski historyk turystyki w Sudetach przed 1945 r., szacuje, że po obecnej polskiej stronie było przed 1945 r. ok. 60 obiektów które możemy zaliczyć do kategorii schronisk. Lwia część była oczywiście w Karkonoszach! Nie wszystkie jednak karkonoskie schroniska były (ze względu na standard) hotelami. Do takich można pewnie zaliczyć Schneegrubenbaude czyli Schronisko nad Śnieżnymi Kotłami (obecnie stacja przekaźnikowa TV). Nieistniejąca Prinz-Heinrich-Baude, wizytówka Towarzystwa Karkonoskiego (RGV), uchodziła w momencie wybudowania (koniec XIX w. bodajże) za obiekt luksusowy, posiadała bowiem... ciepłą wodę i elektryczność
Trudno jednak uznać za hotel istniejące do dziś schronisko nad Łomniczką (Lomnitzerbaude). Pamiętajcie też, że czasy niemieckie to dość długi okres - schroniska rozbudowywano (jeszcze na początku XX w. "Samotnia" wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie!) lub stawiano nowe budynki. Ważnym elementem była konkurencja obiektów po czeskiej (austro-węgierskiej) i niemieckiej stronie granicy (dwa obiekty na Śnieżce, choć miały jednego właściciela
). Nowego wymiaru nabrało to po 1918 r. (np. schronisko na Szrenicy powstało w okresie światowego kryzysu gospodarczego jako "odpór" czechosłowackiej "inwazji").
Także za czasów niemieckich ujawniła się znana dziś dobrze polskim turystom tendencja, że schroniska były nastawione głównie na gastronomię, a nie na noclegi (ekstremalnymi przykładami były sytuacje, kiedy w schronisku było np. 8 łóżek i 200 "miejsc gastronomicznych": jadalnia + stoliki na zewnątrz).
PS Nazwa "Schronisko księcia Henryka Pobożnego" figuruje w odpowiednim (2? 3?) tomie "Geografii Turystycznej Sudetów" ("Karkonosze"), skąd ją zaczerpnąłem
PS 2 Jak ktoś szuka dzikości w Beskidach, polecam Beskid Niski. Od czterech lat bywam tam co roku i wciąż odkrywam fascynujące zakątki i siłę "touching the void". To "mój Najdalszy Wschód", cytując za Michałem Jagiełłą (choć on miał na myśli Bieszczady
).
https://picasaweb.google.com/1003226833 ... 3285269330
To zdjęcie wykonane przez Red Angela w drugi weekend lipca na "pięć minut" przed pożarem schroniska.
A teraz kwestia schronisk w Sudetach
Przede wszystkim polecam świetną pracę Jacka Potockiego "Rozwój zagospodarowania turystycznego Sudetów od połowy XIX wieku do II wojny światowej" (wydawnictwo PLAN, Jelenia Góra 2004). Autor dokonał mrówczej pracy, zestawiając np. liczbę miejsc noclegowych w konkretnych pasmach górskich Sudetów (nie tylko schroniska, ale też hotele, gospody, kwatery prywatne itp.). W temacie tej dyskusji - rzecz nieoceniona!
Dr Tomasz Przerwa, wrocławski historyk turystyki w Sudetach przed 1945 r., szacuje, że po obecnej polskiej stronie było przed 1945 r. ok. 60 obiektów które możemy zaliczyć do kategorii schronisk. Lwia część była oczywiście w Karkonoszach! Nie wszystkie jednak karkonoskie schroniska były (ze względu na standard) hotelami. Do takich można pewnie zaliczyć Schneegrubenbaude czyli Schronisko nad Śnieżnymi Kotłami (obecnie stacja przekaźnikowa TV). Nieistniejąca Prinz-Heinrich-Baude, wizytówka Towarzystwa Karkonoskiego (RGV), uchodziła w momencie wybudowania (koniec XIX w. bodajże) za obiekt luksusowy, posiadała bowiem... ciepłą wodę i elektryczność
Trudno jednak uznać za hotel istniejące do dziś schronisko nad Łomniczką (Lomnitzerbaude). Pamiętajcie też, że czasy niemieckie to dość długi okres - schroniska rozbudowywano (jeszcze na początku XX w. "Samotnia" wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie!) lub stawiano nowe budynki. Ważnym elementem była konkurencja obiektów po czeskiej (austro-węgierskiej) i niemieckiej stronie granicy (dwa obiekty na Śnieżce, choć miały jednego właściciela
Także za czasów niemieckich ujawniła się znana dziś dobrze polskim turystom tendencja, że schroniska były nastawione głównie na gastronomię, a nie na noclegi (ekstremalnymi przykładami były sytuacje, kiedy w schronisku było np. 8 łóżek i 200 "miejsc gastronomicznych": jadalnia + stoliki na zewnątrz).
PS Nazwa "Schronisko księcia Henryka Pobożnego" figuruje w odpowiednim (2? 3?) tomie "Geografii Turystycznej Sudetów" ("Karkonosze"), skąd ją zaczerpnąłem
PS 2 Jak ktoś szuka dzikości w Beskidach, polecam Beskid Niski. Od czterech lat bywam tam co roku i wciąż odkrywam fascynujące zakątki i siłę "touching the void". To "mój Najdalszy Wschód", cytując za Michałem Jagiełłą (choć on miał na myśli Bieszczady
Leuthen pisze:. To "mój Najdalszy Wschód", cytując za Michałem Jagiełłą (choć on miał na myśli Bieszczady).
moj jest troche dalej
choc niski tez lubie... bo dzisiejsze bieszczady to juz nie..
Ariel Ciechański pisze:[
Buba, kwestia ludzi i ich podejścia. Jeśli za bacówkę w Cisnej PTTK śpiewa sobie tyle czynszu co jego słowacki odpowiednik za położone 1000 m wyżej schronisko Stefanikova Chata w Niżnych Tatrach to o czym my rozmawiamy. Każdy chcący tworzyć klimat może właśnie skończyć jak Zuza spod Hona...
.
to prawda ze PTTK chyba oszalal... wyglada jakby chcial wykonczyc sam siebie
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Pudelek pisze:http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Burning_of_Petrova_bouda_%282011%29
zdjęcia zgliszcz
acz chyba jeszcze smutniejszy bedzie jak zaczna tam stawiac jakiegos potwora...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Leuthen pisze:Też macie czasem takie ponure wizje, że za n-lat na budynkach schronisk górskich będą wisieć kartki: "turystów plecakowych nie obsługujemy"?
juz w wielu miejscach jest niemile widziane wyjac swoje zarcie czy rozwiesic mokre ubrania..
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
na szczęście do niektórych schronisk nie-plecakowcy nie dojadą, bo nie ma asfaltu. Oczywiście nie chodzi o schroniska w Czechach
szkoda, że nawet w tak klimatycznych miejscach jak Zygmuntówka obsługa pozwala nad podjazd pod same drzwi. No, ale natura czasem się mści
szkoda, że nawet w tak klimatycznych miejscach jak Zygmuntówka obsługa pozwala nad podjazd pod same drzwi. No, ale natura czasem się mści
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”