Góra samobójców

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Góra samobójców

Postautor: Leuthen » 11-10-2011 10:48

W Złotoryi dwóch młodych mężczyzn - nie wiadomo z jakich przyczyn - skoczyło z kilkudziesięciometrowej skarpy - Wilczej Góry - nazywanej przez mieszkańców „górą samobójców”. Obaj zginęli. W podobny sposób życie straciło tam co najmniej kilka osób.

koliczności tragedii, do której doszło w niedzielę wieczorem, ciągle są niejasne. Wiadomo tylko, że w pobliżu Wilczej Góry spotkało się pięciu młodych mężczyzn. Wspólnie spożywali alkohol. Dwaj z nich - 21-letni Tomek i o rok starszy Damian, mimo sprzeciwu kolegów skoczyli ze skały.

Jeden z samobójców mieszkał w Brenniku koło Złotoryi. Sąsiedzi mężczyzny są zaszokowani jego czynem. Twierdzą, że nic nie zapowiadało tragedii.

Wilcza Góra ma ponurą przeszłość, jest pozostałością po wygasłym wulkanie. U podnóża szczytu od kilkudziesięciu lat wydobywany jest bazalt. Część góry jest rezerwatem przyrody i największą w okolicy atrakcją turystyczną.


http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/l ... ow/5443092

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 11-10-2011 14:28

Koszmarne zdarzenie. Nie przypominam sobie, żeby wcześniej w Sudetach i okolicach tego typu targnięcie się na życie miało miejsce.

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 11-10-2011 15:08

Pewnie się chcieli po pijaku popisać przed kolegami.
Czytałem kiedyś o takim skoku w Stołowych chyba. Ale to było ze 200 lat temu i delikwent przeżył :)
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 11-10-2011 17:19

cezaryol pisze:Koszmarne zdarzenie. Nie przypominam sobie, żeby wcześniej w Sudetach i okolicach tego typu targnięcie się na życie miało miejsce.


Zdaje się, że ze skarpy pod krzyżem w Bardzie Śląskim też jacyś desperacji rzucali się.
A na Górze św Anny dwóch kolesi poleciało w sensie dosłownym w maluchu ze skał pod pomnikiem do amfiteatru, oczywiście z gości pozostał paprykarz.

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 11-10-2011 17:50

Michał pisze:
cezaryol pisze:Koszmarne zdarzenie. Nie przypominam sobie, żeby wcześniej w Sudetach i okolicach tego typu targnięcie się na życie miało miejsce.


Zdaje się, że ze skarpy pod krzyżem w Bardzie Śląskim też jacyś desperacji rzucali się.
A na Górze św Anny dwóch kolesi poleciało w sensie dosłownym w maluchu ze skał pod pomnikiem do amfiteatru, oczywiście z gości pozostał paprykarz.

No po tym zdarzeniu na Ance koło pomnika płot postawili - ale swoją drogą fantazje to mieli ...

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 11-10-2011 21:08

Tu jest więcej na temat zdarzenia:
http://naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=8886

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 12-10-2011 06:55

Artykuł, do którego linka podał cezaryol, pochodzi z poniedziałkowej Gazety Wrocławskiej
http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/ ... ,id,t.html

PS W Tatrach też jest kilka ulubionych punktów samobójców, m.in. Giewont i Nosal (z tego ostatniego bodajże rok temu w październiku rzuciło się w ciągu kilku tygodni w przepaść aż 3 osoby :( ).

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 12-10-2011 07:05

Leuthen pisze:Artykuł... pochodzi z poniedziałkowej Gazety Wrocławskiej
http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/ ... ,id,t.html

Nie mogłem doszukać się artykułu w GW, więc wrzuciłem link taki jaki był. Ale prawa autorskie pozostają przy GW.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 12-10-2011 11:52

cezaryol pisze:
Leuthen pisze:Artykuł... pochodzi z poniedziałkowej Gazety Wrocławskiej
http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/ ... ,id,t.html

Nie mogłem doszukać się artykułu w GW, więc wrzuciłem link taki jaki był. Ale prawa autorskie pozostają przy GW.

Jasna sprawa - mój post nie był zarzutem, tylko uzupełnieniem Twojej informacji :wink: Nawiasem mówiąc - skrót "GW" bardziej mi się kojarzy z "Gazetą Wyborczą" niż "Gazetą Wrocławską".

A wracając do tematu. Byłem kiedyś na Wilczej Górze. Chcieliśmy w niedzielny poranek obejrzeć słynną "Różę Bazaltową", ale skończyło się na tym, że pryskaliśmy przed ochroniarzem i dwoma towarzyszącymi mu psami (oczywiście nie mieliśmy oficjalnego pozwolenia od dyrekcji kopalni) :evil:

Sama góra rzeczywiście ma w sobie coś niesamowitego. To miejsce, gdzie zginęło sporo ludzi - i to wcale nie samobójców, a żołnierzy (w sierpniu 1813 r., tydzień przed bitwą nad Kaczawą, żołnierze francuscy stoczyli z Prusakami i Rosjanami bitwę o Złotoryję, a sama góra była umocnionym punktem wojsk Koalicji antynapoleońskiej - Francuzi zdobyli ją po krwawych walkach). Jeszcze stosunkowo niedawno był tam pomnik oznaczający miejsce mogiły Rosjan...
Poza tym drugą nazwą Wilczej Góry jest "Wilkołak" i istnieje - jakże sympatyczna - legenda związana z pochodzeniem tej nazwy. "The shadow of the past" wisi nad tym miejscem...

Nuta
podróżnik
Posty: 217
Rejestracja: 01-09-2011 21:42
Lokalizacja: L-Stadt

Postautor: Nuta » 12-10-2011 21:55

No cóż, pewnie wielu jak zwykle zacznie przypisywać temu miejscu złą sławę (już to robi), a przecież przyczyna jak napisano w artykule może być do bólu prozaiczna. Kilku zdesperowanych młodych ludzi, alkohol i problemy osobiste doprowadziły do ostatecznego kroku.

Choć z drugiej strony, kto wie. Istnieją przecież miejsca, gdzie nasza percepcja ulega wyraźnemu wypaczeniu. Gdzie zdaje nam się że "coś wisi w powietrzu", że coś jest nie tak. To miejsca, o których mówi się "złe", "inne" czy "przeklęte". Może i Wilcza Góra ma w sobie coś takiego? Taką niedostrzegalną aurę, którą niektórzy odbierają ze zdwojoną siłą by później pod jej wpływem dokonać rzeczy nieodwracalnych?
Jeśli tak, to mamy kolejne miejsce w Sudetach (obok np. Wysokiego Kamienia), gdzie dzieje się coś dziwnego.

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 13-10-2011 20:54

Koło Wysokiego Kamienia to tylko zwidy uczestników Przejścia Kotliny spowodowane zmęczeniem.Sam tego doświadczyłem na Przejściu w tym roku.Tuż przed Wysokim Kamieniem na żółtym szlaku widziałem w krzakach różowe auto terenowe,kiedy podszedłem bliżej okazało się że nic tam nie ma.Chwilę po dobiegnięciu do mety zjeżdżałem samochodem do Jeleniej Góry i widziałem przed samochodem rowerzystę na nieoświetlonym rowerze którego w rzeczywistości nie było.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 13-10-2011 20:58

skiboy pisze:Koło Wysokiego Kamienia to tylko zwidy uczestników Przejścia Kotliny spowodowane zmęczeniem.Sam tego doświadczyłem na Przejściu w tym roku.Tuż przed Wysokim Kamieniem na żółtym szlaku widziałem w krzakach różowe auto terenowe,kiedy podszedłem bliżej okazało się że nic tam nie ma.Chwilę po dobiegnięciu do mety zjeżdżałem samochodem do Jeleniej Góry i widziałem przed samochodem rowerzystę na nieoświetlonym rowerze którego w rzeczywistości nie było.

U mnie coś w tym rodzaju zaczęło się na Przedziale...

Nuta
podróżnik
Posty: 217
Rejestracja: 01-09-2011 21:42
Lokalizacja: L-Stadt

Postautor: Nuta » 13-10-2011 21:03

Wysokich Kamieni w Sudetach dostatek. Miałem na myśli ten w Górach Bardzkich. :)

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 13-10-2011 21:08

Nuta pisze:Wysokich Kamieni w Sudetach dostatek. Miałem na myśli ten w Górach Bardzkich. :)

Jak dobrze czasem czegoś nie dookreslić. Przy okazji można było podzielić się reakcjami organizmu, które wywołuje uczestnictwo w ekstremalnej imprezie.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 13-10-2011 23:40

a czy naprawdę wszystko jesteśmy w stanie zawsze określić (nie chodzi mi tylko o zdarzenia w górach)? chyba nie, także wokół i w rodzinie mam przypadki, że pewnych rzeczy określić i wyjaśnić naukowo nie idzie - i bardzo dobrze :) nie wszystko musi być wyjaśnione i zawsze znane z naukowego punktu widzenia...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”