Latem potrafiłem tam jechać z Gdańska rowerem, wychylić dwa i nienerwowo wracać klifami nadmorskimi do domu
Smaki świata zaklęte w piwie
Jak grzane piwko, to tylko korzenne "U Brodacza" w Pucku, jeżeli mnie pamięc nie myli to 2 lata temu była zacna cena 4,50zł za 0,5l tego trunku
Latem potrafiłem tam jechać z Gdańska rowerem, wychylić dwa i nienerwowo wracać klifami nadmorskimi do domu
Latem potrafiłem tam jechać z Gdańska rowerem, wychylić dwa i nienerwowo wracać klifami nadmorskimi do domu
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
przyznam się szczerze, że grzane, to lubię wina. Szczególnie fachowo zrobione - w tym roku świetne były w Berlinie, choć chyba nawet jeszcze lepsze były rok temu w Budziejowicach - tam to by można łazić cały dzień i kosztować i uchlać się jak świnia, wszystko dla smaku
piwo grzane to jednak nie to - a zwłaszcza, jak się koncerny chcą pod to podpiąć
piwo grzane to jednak nie to - a zwłaszcza, jak się koncerny chcą pod to podpiąć
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
A te wyroby z Namysłowa są faktycznie takie zacne? U nas niestety trudno to kupić...
Kilka lat temu, będąc w Sudetach kupiłem butelczyne z Namysłowa, zwało się to "Złoty Denar", ale smakowało zwykłym sikiem, zraziłem sie wóczas do Namysłowa.
Było jeszcze piwko "Karkonoskie". Jest jeszcze?
Kilka lat temu, będąc w Sudetach kupiłem butelczyne z Namysłowa, zwało się to "Złoty Denar", ale smakowało zwykłym sikiem, zraziłem sie wóczas do Namysłowa.
Było jeszcze piwko "Karkonoskie". Jest jeszcze?
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
jeszcze chyba z browaru Czarnków, m.in. Noteckie. A czy czasem Łomża niepasteryzowana, ale ta w bączku, z szarą okładką, też nie jest czasem "prawdziwie" niepasteryzowana?
generalnie Złoty Denar to sik, przynajmniej moim zdaniem. Zamkowe niewiele lepsze, ale od wiosny jest własnie Namysłów Niepasteryzowany (o innych niepasteryzowanych nie słyszałem stamtąd), piliśmy go pierwszy raz na weekend majowy na przystanku autobusowym na Przedgórzu Sudeckim
całkiem niezły i tani
Kilka lat temu, będąc w Sudetach kupiłem butelczyne z Namysłowa, zwało się to "Złoty Denar", ale smakowało zwykłym sikiem, zraziłem sie wóczas do Namysłowa.
generalnie Złoty Denar to sik, przynajmniej moim zdaniem. Zamkowe niewiele lepsze, ale od wiosny jest własnie Namysłów Niepasteryzowany (o innych niepasteryzowanych nie słyszałem stamtąd), piliśmy go pierwszy raz na weekend majowy na przystanku autobusowym na Przedgórzu Sudeckim
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Browar Piastowski nie istnieje od kilku ładnych lat i to nie tylko dlatego, że zasadnicza jego część została wysadzona.
Piast to tylko marka grupy Carlsberg, ale fakt- kiedy browar jeszcze istniał i produkował te swoje siki to pod browarem była otwarta specjalna buda dla lokalnych żuli, których w okolicy byłego browaru jest aż nadto
Piast to tylko marka grupy Carlsberg, ale fakt- kiedy browar jeszcze istniał i produkował te swoje siki to pod browarem była otwarta specjalna buda dla lokalnych żuli, których w okolicy byłego browaru jest aż nadto