moze jakis dowcip :))))
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
Pan Jan z Suwalszczyzny idąc na polowanie przez pomyłkę zabrał papierosy syna.
Do południa upolował:
niebieskiego kangura,
jednorożca,
i dwa smoki.
Do południa upolował:
niebieskiego kangura,
jednorożca,
i dwa smoki.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
W pubie, w którym panuje ciemny wystrój przy barze siedzi koleś i sączy drinka. Czuje, że ktoś obok niego siada i zagaduje:
- Opowiedzieć ci dobry kawal o blondynce?
Na to odpowiada żeński głos:
- Jestem blondynką, mam 170 cm wzrostu i jestem silną kobietą, obok mnie siedzi blondynka która ma 180 cm wzrostu i od 15 roku życia trenuje podnoszenie ciężarów, a za nią siedzi dwumetrowa mistrzyni europy w kickboxingu, też blondynka...... Czy jesteś pewien ze chcesz opowiedzieć ten kawal o blondynce??
Facet pomyślał, wziął łyk drinka i odparł:
-Nie, pierdole, nie będę trzy razy tłumaczył.
- Opowiedzieć ci dobry kawal o blondynce?
Na to odpowiada żeński głos:
- Jestem blondynką, mam 170 cm wzrostu i jestem silną kobietą, obok mnie siedzi blondynka która ma 180 cm wzrostu i od 15 roku życia trenuje podnoszenie ciężarów, a za nią siedzi dwumetrowa mistrzyni europy w kickboxingu, też blondynka...... Czy jesteś pewien ze chcesz opowiedzieć ten kawal o blondynce??
Facet pomyślał, wziął łyk drinka i odparł:
-Nie, pierdole, nie będę trzy razy tłumaczył.
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?
Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem. Nagle podjeżdża elegancki samochód z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowaną wodę i zaczynają sobie popijać.
- Popatrz - mówi jeden z pijaczków - piją wodę.
- No - mówi drugi - jak zwierzęta...
- Popatrz - mówi jeden z pijaczków - piją wodę.
- No - mówi drugi - jak zwierzęta...
" zobowiązany jesteś nazywając siebie człowiekiem "
Dwoje małych dzieci podgląda rodziców w sypialni.
Wreszcie jedno nie wytrzymuje i mówi:
- Ale świntuchy a nam w nosach zabraniają dłubać.
Wreszcie jedno nie wytrzymuje i mówi:
- Ale świntuchy a nam w nosach zabraniają dłubać.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
Aktualny czarny dowcip czeski:
Češi, pijte rychle, už se stmívá.
Likérka Drak má nové logo: Drak - vytře ti zrak.
Kdo chce rum pít, hůl si vždycky najde.
Víte, jak se chlastá poslední dobou na Moravě? Od nevidím do nevidím.
Víte, co mají společného havířovský alkoholik a ostříž? Teď už nic.
TV Prima oznámila, že díky zvýšenému zájmu soutěžících se bude příští díl pořadu Rande naslepo vysílat z Havířova.
Hokejový klub HC Havířov dostane v kádru nové posily. K týmu se připojí brankář Tomáš Vokoun a útočník Petr Koukal. Klub také dostane dotaci, kterou mu přislíbil poslanec za ODS Jan Vidím.
V České republice prudce klesá spotřeba tvrdého alkoholu. Podle vyjádření prodejců jsou spotřebitelé pitím alkoholu již otrávení.
"Nebojte se, to jenom vypadly pojistky," řekl hostinský.
V Česku je nový moderní trend - rande naslepo s rozlévaným alkoholem.
Dívají se dva chlapi v televizi na zápas české fotbalové reprezentace a jeden říká:
"Tak na tohle se dívat nebudu. Dáš si panáka?"
Peníze vybrané v charitativní sbírce na pomoc lidem zasaženým otravou byly zpronevěřeny. Podle své výpovědi z nich postižení neviděli ani
korunu.
Na Moravě se opět píší dějiny. Navštívili ji novodobí věrozvěsti: Methyl a Pančoděj.
Dle mluvčí SM Policie, byla zrušena na dobu neurčitou dechová zkouška na alkohol u řidičů.
Hlídka se bude pouze ptát řidiče: "Vidíte mě?"
V Havířově a okolí je nyní aktuální pozdrav: "Rád tě vidím"!
Češi, pijte rychle, už se stmívá.
Likérka Drak má nové logo: Drak - vytře ti zrak.
Kdo chce rum pít, hůl si vždycky najde.
Víte, jak se chlastá poslední dobou na Moravě? Od nevidím do nevidím.
Víte, co mají společného havířovský alkoholik a ostříž? Teď už nic.
TV Prima oznámila, že díky zvýšenému zájmu soutěžících se bude příští díl pořadu Rande naslepo vysílat z Havířova.
Hokejový klub HC Havířov dostane v kádru nové posily. K týmu se připojí brankář Tomáš Vokoun a útočník Petr Koukal. Klub také dostane dotaci, kterou mu přislíbil poslanec za ODS Jan Vidím.
V České republice prudce klesá spotřeba tvrdého alkoholu. Podle vyjádření prodejců jsou spotřebitelé pitím alkoholu již otrávení.
"Nebojte se, to jenom vypadly pojistky," řekl hostinský.
V Česku je nový moderní trend - rande naslepo s rozlévaným alkoholem.
Dívají se dva chlapi v televizi na zápas české fotbalové reprezentace a jeden říká:
"Tak na tohle se dívat nebudu. Dáš si panáka?"
Peníze vybrané v charitativní sbírce na pomoc lidem zasaženým otravou byly zpronevěřeny. Podle své výpovědi z nich postižení neviděli ani
korunu.
Na Moravě se opět píší dějiny. Navštívili ji novodobí věrozvěsti: Methyl a Pančoděj.
Dle mluvčí SM Policie, byla zrušena na dobu neurčitou dechová zkouška na alkohol u řidičů.
Hlídka se bude pouze ptát řidiče: "Vidíte mě?"
V Havířově a okolí je nyní aktuální pozdrav: "Rád tě vidím"!
Skąd się biorą awantury domowe...?
ku przestrodze!
Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał w jakieś drogie miejsce.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową...
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką...
I wtedy zaczęła się awantura.
Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku.
Żona spytała:- Kto to jest?
Odpowiedziałem: - To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to: - Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości.
Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.
Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już z prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Nowakowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.
Ksiądz podczas mszy w kościele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny
- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.
- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura.
Franek zwierza się Ryśkowi:
- Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
- I co?
- Będzie mi jej brakowało.
- Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.
ku przestrodze!
Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał w jakieś drogie miejsce.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową...
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką...
I wtedy zaczęła się awantura.
Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku.
Żona spytała:- Kto to jest?
Odpowiedziałem: - To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to: - Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości.
Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.
Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już z prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Nowakowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.
Ksiądz podczas mszy w kościele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny
- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.
- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura.
Franek zwierza się Ryśkowi:
- Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
- I co?
- Będzie mi jej brakowało.
- Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.
http://komediowo.pl/gid,14204382,img,14 ... leria.html
http://komediowo.pl/gid,14204382,img,14 ... leria.html
Jasiu nie wierzył w boga, rodzice wpadli więc na pomysł żeby zawiadomić o tym księdza. Na drugi dzień do Jasia przychodzi ksiądz i pyta:
K - Jasiu dlaczego niewierzysz w boga?
J - Bo go nie ma
K - Jak to go nie ma? On jest wszędzie
J - A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
K - Tak też
J - Takiego ch**a! Kowalski nie ma piwnicy!
Zaprzedał Chińczyk duszę diabłu i.....po tygodniu się zj....zepsuła !

http://komediowo.pl/gid,14204382,img,14 ... leria.html
Jasiu nie wierzył w boga, rodzice wpadli więc na pomysł żeby zawiadomić o tym księdza. Na drugi dzień do Jasia przychodzi ksiądz i pyta:
K - Jasiu dlaczego niewierzysz w boga?
J - Bo go nie ma
K - Jak to go nie ma? On jest wszędzie
J - A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
K - Tak też
J - Takiego ch**a! Kowalski nie ma piwnicy!
Zaprzedał Chińczyk duszę diabłu i.....po tygodniu się zj....zepsuła !

"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
teodozjusz pisze:Nie dowcip to moze , ale z życia wzięte pismo o przerażającej treści, które mnie urzekło (rynek w Dukli) o mniej wiecej takiej treści: "Brama monitorowana. Zabrania sie stania w bramie. W razie niezastosowania sie do zakazu będę wyciagniete wnioski!!!"
widac trzeba tam usiasc albo sie połozyc
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
buba1 pisze:teodozjusz pisze:Nie dowcip to moze , ale z życia wzięte pismo o przerażającej treści, które mnie urzekło (rynek w Dukli) o mniej wiecej takiej treści: "Brama monitorowana. Zabrania sie stania w bramie. W razie niezastosowania sie do zakazu będę wyciagniete wnioski!!!"
widac trzeba tam usiasc albo sie połozyc
Na mnie zadziałało w każdym razie. Złapałem sie za kieszenie zeby razem z wnioskami nic cennego mnie nie wyciagneli i udałem sie w zorganizowanym pospiechu na z góry upatrzone pozycje
Sprawa kryminalna, ale ze względu na fragment tekstu w lokalnym dzienniku zdecydowanie nadaje się do tego działu:
"Utratą pieniędzy skończyła się przygoda mieszkańca Opolszczyzny korzystającego z usług spotkanej przy drodze prostytutki. Policjanci zatrzymali podejrzaną o kradzież 34-letnią Bułgarkę.
W minioną niedzielę po godzinie 13 mężczyzna przejeżdżający przez las dąbrowski skorzystał z usług stojącej przy drodze prostytutki. Po wszystkim dał jej jabłko, po kolejne poszedł do bagażnika samochodu. W tym czasie kobieta wysiadła z auta i pobiegła duktem leśnym w kierunku drogi. Mężczyzna sprawdził portfel - brakowało prawie 300 euro.
W tym czasie kobieta wsiadła do taksówki i odjechała w kierunku Opola. Okradziony ruszył za nią.
Taksówkarz widząc jadący za nim samochód, dla bezpieczeństwa zatrzymał się przy Komisariacie I Policji w Opolu. Poszkodowany powiedział policjantom, że pasażerka taksówki go okradła. Kobieta została zatrzymana. Policjanci znaleźli ukryte w kurtce 34-letniej Bułgarki euro.
Policjanci z Komisariatu w Niemodlinie zebrali materiał dowodowy, który pozwolił przestawić kobiecie zarzutu kradzieży. 34-latka przyznała się do winy i wyraziła chęć dobrowolnego poddania się karze."
Autentyczność tekstu można sprawdzić tutaj: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article ... /121129619
"Utratą pieniędzy skończyła się przygoda mieszkańca Opolszczyzny korzystającego z usług spotkanej przy drodze prostytutki. Policjanci zatrzymali podejrzaną o kradzież 34-letnią Bułgarkę.
W minioną niedzielę po godzinie 13 mężczyzna przejeżdżający przez las dąbrowski skorzystał z usług stojącej przy drodze prostytutki. Po wszystkim dał jej jabłko, po kolejne poszedł do bagażnika samochodu. W tym czasie kobieta wysiadła z auta i pobiegła duktem leśnym w kierunku drogi. Mężczyzna sprawdził portfel - brakowało prawie 300 euro.
W tym czasie kobieta wsiadła do taksówki i odjechała w kierunku Opola. Okradziony ruszył za nią.
Taksówkarz widząc jadący za nim samochód, dla bezpieczeństwa zatrzymał się przy Komisariacie I Policji w Opolu. Poszkodowany powiedział policjantom, że pasażerka taksówki go okradła. Kobieta została zatrzymana. Policjanci znaleźli ukryte w kurtce 34-letniej Bułgarki euro.
Policjanci z Komisariatu w Niemodlinie zebrali materiał dowodowy, który pozwolił przestawić kobiecie zarzutu kradzieży. 34-latka przyznała się do winy i wyraziła chęć dobrowolnego poddania się karze."
Autentyczność tekstu można sprawdzić tutaj: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article ... /121129619
