Powieści Bohdana Arcta, jap. lotnicy-samobójcy i j. polski

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Powieści Bohdana Arcta, jap. lotnicy-samobójcy i j. polski

Postautor: Leuthen » 30-10-2012 16:51

W tym wątku podyskutujemy sobie o bocznym torze, na jaki zeszły rozważania o ostatniej głośnej akcji GOPR-u w Górach Izerskich.

Ad Arct (nie mylić z "ad acta" :wink: )
Do Humana: przeczytałem sporo powieści Arcta. Jedne lepsze, inne gorsze. Najlepszą wg mnie jest "Cena życia" (też Daleki Wschód: walki powietrzne nad Singapurem, japoński obóz jeniecki, ucieczka przez Sumatrę i Jawę do Australii), "srebrny medal" dla "Kamikadze-boski wiatr". Oczywiście można dyskutować o wierności realiom, historycznym detalom itd. Ale czyta się to świetnie

PS Najlepsza w ogóle polska powieść wojenna wg mnie to "Zmaganie" Kazimierza Kordasa (bohater to żołnierz 1 SBS gen. Sosabowskiego, czas akcji: lato 1944 r. z naciskiem na opis walk podczas operacji "Market-Garden" we IX '44).

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 30-10-2012 17:18

Do mnie Arct nie dociera, bo dla mnie to jest powieść przygodowa, a nie wojenna.

Najlepszą powieścią wojenną jest niewątpliwie "Na imię jej było Lily", Bodhana Tymienieckiego i nie sprzeczaj się, Leuthen, bo mam do Ciebie blisko i ważę dobrych 30 kilo więcej :lol:

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 30-10-2012 17:39

Human pisze:Do mnie Arct nie dociera, bo dla mnie to jest powieść przygodowa, a nie wojenna.

1) "O gustach się nie dyskutuje" - mawiali starożytni Rzymianie (w translacji polskiej 8) ).
2) Mój ojciec, starszy wykładowca w IFP UWr, specjalista od literatury polskiej po 1918 r. orzekł, że o "Cenie życia" (zna ją z lat młodzieńczych) można powiedzieć, że to powieść wojenna (choć przygodowa niewątpliwie też). Chcesz się sprzeczać z wykładowcą akademickim będącym postrachem studentów wrocławskiej polonistyki? :D

Human pisze:Najlepszą powieścią wojenną jest niewątpliwie "Na imię jej było Lily", Bodhana Tymienieckiego i nie sprzeczaj się, Leuthen, bo mam do Ciebie blisko i ważę dobrych 30 kilo więcej :lol:

-Who is Lily, the hell?!
- The gun, sir! It's love him!
:) :D 8)
Ale to wspomnienia, a nie powieśc wojenna :!: :twisted:

Ty mnie nie strasz swą bliskością i wagą - nie wszyscy moi koledzy z podwórka zostali nauczycielami :P Poza tym rółwno dwa tygodnie temu we wtorek własnoręcznie eksmitowałem z tramwaju pijaka. "Nemo me impune lacessit :!: " :twisted:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 30-10-2012 17:54

Z tym "I love him" to przesadziłeś ;-) Tam nie ma żadnego loffciania :D

To jest powieść wojenna, bo czyta się to jak dobrą powieść wojenną. Basta! Wchodzi jak Działa Nawalone, tfu, z Navarony oczywiście :lol:

Poza tym- jak eksmitujesz pięciu kiboli to będzie osiągnięcie. Eksmisja pijaka to średni powód do domu. Ja miałem okres w robocie, że musiałem z pięciu tygodniowo eksmitować (a twierdzą, że Polacy piją mniej...).

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 30-10-2012 18:07

Chyba muszę sprowadzić tu pewnego 34-latka z Nowego Sącza przebywającego w Legnicy, aby Ci wytłumaczył różnice między wspomnieniami a powieścią wojenną :lol:

Co do eksmitowania 5 kiboli - mierzmy siły na zamiary. Poza tym ja dopiero jechałem do "fabryki", w której nie zajmuję się na co dzień "pracą fizyczną". Kasując bilet w tramwaju nie mam w umowie, że muszę wyręczać Przewoźnika w jego obowiązkach :wink:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 30-10-2012 18:23

Ja już gdzieś napisałem, że chętnie go przyjmę i pozbędę się problemu wiecznie nawalonego i drącego ryja sąsiada :lol:

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 31-10-2012 12:05

Panowie miało być o kamikaze (kamikadze :roll: ?) i powieściach Arcta a nie o przepychankach z pijakami.
:mrgreen:
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 31-10-2012 12:39

Cicho, to HP :)

O powieściach Arcta trudno pisać, bo to fantastyka naukowa.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 31-10-2012 14:19

Human pisze:O powieściach Arcta trudno pisać, bo to fantastyka naukowa.

Masz coś do Arcta - masz coś do mnie! :D

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 31-10-2012 16:02

Human pisze:Cicho, to HP :)

O powieściach Arcta trudno pisać, bo to fantastyka naukowa.


Masz coś przeciw fantastyce naukowej :evil:
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"



"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 31-10-2012 17:31

Takiej, która jest nieudolnie maskowana jako książka historyczna?

Mam cholernie dużo. Przeciwko SF pokroju Heinlena, czy C.J. Cherryh nie mam nic.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 31-10-2012 19:55

Human pisze:Przeciwko SF pokroju Heinlena, czy C.J. Cherryh nie mam nic.

Masz szczęście, że nie skrytykowałeś starego militarysty Roberta A. Heinleina. Czytałem jego "Kawalerię kosmosu" :wink:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 31-10-2012 21:12

Ja tam wolę Obcego w Obcym Kraju, czy Władców Marionetek.


Wróć do „Hyde Park”