Grudniowa Wielka Sowa - jeden dzień

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
szycha
łazik
Posty: 58
Rejestracja: 22-04-2011 10:54
Lokalizacja: Wrocław

Grudniowa Wielka Sowa - jeden dzień

Postautor: szycha » 28-12-2012 17:25

Od jakiegoś czasu czaiłem się na Wielką Sowę i w końcu się udało;)
Plan był dość prosty. Start w Walimiu, dalej do Przełęczy Sokolej i później tylko do góry.

9 Grudnia
Całą wycieczkę zaczynamy z Wrocławia. Godzina 6:30, plac przy Joanitów.
Busem, gdzie wszyscy jeszcze zaspani, dojeżdżamy do Wałbrzycha.
Całą drogę było brzydko, mgła, chmury. W Wałbrzychu szybka przesiadka do jakiegoś lokalnego busa i 35minut i jesteśmy w Walimiu na rondzie.
Godzina 9:00 zaczynamy naszą wędrówkę w stronę Rzeczki.

Obrazek

Po chwili widzimy sztolnie. Nie wchodzimy do środka, jednak chwile bawimy się sprzętem militarnym wystawionym an zewnątrz.
Idąc cały czas przed siebie, słyszeliśmy tylko jak psy szczekają. W Rzeczce działał już wyciąg i były pierwsze grupy tegorocznego białego szaleństwa.
Tam krótka chwila na herbatkę.
Dochodzimy do Przełęczy Sokolej. Po chwili wchodzimy do schroniska Orzeł nabrać płynów i dalej w drogę.

Obrazek

Na czerwonym szlaku pełno śniegu, drzewa ładnie przyozdobione śniegiem. Całkiem przyjemny widok.

Obrazek

Obrazek

Im wyżej zaczęliśmy być tym pogoda robiła się coraz to ładniejsza. niebieskie niebo, słońce i biały puch.

Obrazek

Po drodze mijamy dosłownie parę osób. Trasa bez żadnych trudności, oprócz jednego odcinka pokrytego lodem.
Oczywiście idziemy bardzo rekreacyjnym tempem i korzystając z okazji wygłupiamy się na śniegu:)

Obrazek

Obrazek

W końcu docieramy na szczyt. I stoi biała wieża, niebieskie, ładne niebo, słoneczko świeci - jest pięknie.

Obrazek

Bez zastanowienia wchodzimy na wieże. Na górze jednak wiało i to dość mocno, jednak widok na góry Sowie pokryte białym puchem - coś niesamowitego. Kilka fotek i zeszliśmy z wieży.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Korzystając z tego, że w jednej z wiat paliło się ognisko, postanowiliśmy tam zrobić sobie przerwę.

Obrazek

Z myślą o zdjęciach zachodu słońca posiedzieliśmy do ostatnich chwil na górze, jednak jak się okazało, aura nie rozpieściła nas tym razem i ze zdjęć nici.
Z Wielkiej Sowy udaliśmy się szlakiem do Przełęczy Walimskiej. Było już ciemno, żywej duszy.
Ślady zwierząt ( miałem nadzieję zobaczyć muflona ale nie udało się ) na śniegu, mieniący się śnieg od mrozu i trzeszczące drzewa.
Generalnie klimacik był, jednak mi osobiście dreszczyk emocji przyprawiała myśl, o wszystkich tajemnicach tych gór i ile istnień one pochłonęły.
Z Przełęczy Walimskiej wyszliśmy na drogę 7 Zakrętów ( odcinek trasy rajdów WRC).
Dalej drogą doszliśmy już do Walimia.
O 19:30 bus do Wałbrzycha i z tam przesiadka w busa do Wrocławia.
Tak wyglądała jednodniowa wycieczka na Wielką Sowę. Trasa bardzo prosta, bardzo spacerowa, bez wysiłku:)
Dzięki za uwagę:)

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 28-12-2012 18:14

Tak z czystej ciekawości- nie lepiej było uderzać od/ do Bielawy żeby nie potwarzać części trasy?

Awatar użytkownika
szycha
łazik
Posty: 58
Rejestracja: 22-04-2011 10:54
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: szycha » 28-12-2012 18:58

też myślałem nad ta trasa, ale nie wiedziałem czy wystarczy nam dnia. Jednak nie powtarzaliśmy trasy. Szliśmy Walim-Rzeczka-Przełęcz Sokola-Wielka Sowa a później niebieskim szlakiem przez Strzyżną i Wroniec do Przełęczy Walimskiej, więc całość zrobiliśmy jak pętlę.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 28-12-2012 21:07

Przecież do Bielawy, szlakiem rowerowym z Jugowskiej, przez Trzy Buki do Leśnego Dworku to się leci błyskiem. Nie ma opcji żeby nie starczyło dnia. To raptem jakieś 8km.

miles59
podróżnik
Posty: 122
Rejestracja: 09-03-2012 13:51
Lokalizacja: blizej morza

Postautor: miles59 » 28-12-2012 22:25

Byłem na Sowie wiele razy
ale nigdy zimą.
Ładne fotki
:)

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 29-12-2012 12:50

Bardzo ładnie, na marzec mam zaplanowany urlop i wybieram sie min. do Głuszycy jako jedna z wielu tras na srebrną małą GOT i stamtąd idąc przez Mosznę (711m), na Walim, zółtym wejde na szczyt. Później w dół czerwonym na "Orła" i na czarny przez Osówkę z powrotem do Głuszycy.

Awatar użytkownika
szycha
łazik
Posty: 58
Rejestracja: 22-04-2011 10:54
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: szycha » 29-12-2012 14:53

też dobry pomysł na trasę, zresztą jak każdy górski pomysł;)

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 31-12-2012 10:02

Takie tylko pytanie co do wiezy na sowie. Jest tam kto poza sezonem, czy zamknieta na 4 spusty? Pytam tylko czy mozna pieczec dostac.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 31-12-2012 10:46

Jest otwarta, nie ma żywego ducha. Przynajmniej ja nie spotkałem nigdy nikogo.

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 31-12-2012 11:35

Tak przy okazji to do Wałbrzycha i z powrotem jest całkiem sporo połączeń kolejowych. Chyba, że ktoś woli busa oczywiście.

Awatar użytkownika
szycha
łazik
Posty: 58
Rejestracja: 22-04-2011 10:54
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: szycha » 31-12-2012 12:00

busem jest szybciej - o parę minut :)

a co do wieży - był gościu. Wchodząc kłęby dymu, aż parno. Siedzi i jara. Bierze opłatę za wstęp na górę. Dodatkowo, z tego co wiem, można u niego kupić drewno do ogniska i kiełbaski, ale w jakiej cenie to nie wiem.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 31-12-2012 13:37

Gościu jest w sezonie wiosenno-letnio-jesiennym. Zimą nigdy go nie spotkałem. W ogóle gość jest fajny, bo już zdarzyło mi się być na Wielkiej Sowie zanim raczył przyjść.


Wróć do „Relacje z wypraw”