Główny Szlak Sudecki 25.04-06.05.2011

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 09-01-2013 14:07

Kulka, bym wiedział, że to zdjęcie z Lesistej jest takie strome, to bym się przestraszył idąc tamtędy kilka razy.

Generalnie jakoś tej stromizny nie zauważyliśmy. Zejście jest dość wygodne. W okolicy zdarzają się zejścia dużo gorsze (poza GSS).

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 09-01-2013 19:00

O ostrym zejściu na GSS-ie to można powiedzieć o odcinku Dom Śląski -Kocioł Łomniczki.Na tym z Lesistej Wielkiej do Sokołowska to biegłem w przeciwnym kierunku (pod górę) w ramach treningu .

tirpiz
łazik
Posty: 97
Rejestracja: 01-03-2010 21:49
Lokalizacja: Legnica

Postautor: tirpiz » 09-01-2013 20:13

Ale faktycznie jest tam stromo. Zrobiłem sobie taką pętlę z Andrzejówki przez Lesistą, Dzikowiec i Stożki - i przyznam, że pod koniec miałem już miękkie nogi.
...nie ma szans bez ryzyka, życia bez napięć a drogi bez niebezpieczeństw...

Awatar użytkownika
maciejowy
łazik
Posty: 55
Rejestracja: 17-04-2011 23:16
Lokalizacja: Legnica

Postautor: maciejowy » 09-01-2013 23:13

Pamiętasz jak się idzie tym szlakiem na szczyt, prosto za mostem, czy w prawo bramą na krowy? Bo tym razem za 3cim podejściem, chcę tam w końcu wleźć Razz

o ile dobrze pamiętam to za tym płotem szło się tą droga dalej i kierujesz się na te drzewa po prawej stronie tam jest droga która idziesz dalej po prawej stronie mijasz stary niemiecki cmentarz i ruiny kaplicy... potem już tylko pod górę

O ostrym zejściu na GSS-ie to można powiedzieć o odcinku Dom Śląski -Kocioł Łomniczki.Na tym z Lesistej Wielkiej do Sokołowska to biegłem w przeciwnym kierunku (pod górę) w ramach treningu .

nie narzekałbym na to zejście, ale miałem wtedy za sobą już ponad 120 km marszu i dla mnie było to zejście mordercze :)

W okolicy zdarzają się zejścia dużo gorsze (poza GSS).

tak przekonałem się o tym parę razy :)

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 09-01-2013 23:40

Pany, teraz trzeba kierować się wskazaniami na cmentarz, bo konia z rzędem temu, kto byłby w okolicach sierpnia dostrzec tam oznakowanie GSS.

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 11-01-2013 09:26

Tak trochę nie na temat, ale chciałem się zapytać, jakiej pogody można spodziewać się w marcu w górach? Nie chodziłem jeszcze nigdy długich tras na koniec zimy. Liczyć się ze śniegiem czy bardziej deszczem? Czy po prostu to jedna wielka loteria?

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 11-01-2013 11:54

Wielka loteria. Generalnie powinien leżeć śnieg, ale w tym roku wszystko jest takie pokręcone, że pewnie będzie błoto i ewentualnie będzie padał deszcz.

Awatar użytkownika
maciejowy
łazik
Posty: 55
Rejestracja: 17-04-2011 23:16
Lokalizacja: Legnica

Postautor: maciejowy » 11-01-2013 12:10

Ja przechodziłem szlak na przełomie kwietnia i maja. A to co zobaczyłem za oknem 3 maja przerosło moje oczekiwania. To był piękny atak zimy tamtej wiosny :) może warto odłożyć Twoją wyprawę i poczekać trochę ?

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 11-01-2013 12:13

No dobra, ale to była absolutna anomalia. W zeszłym roku za to była piękna letnia pogoda.

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 11-01-2013 13:33

Human pisze:No dobra, ale to była absolutna anomalia. W zeszłym roku za to była piękna letnia pogoda.


Dziewczyny w pracy zazdrościły mi naturalnej opalenizny nabytej w marcu :D

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 11-01-2013 13:57

maciejowy pisze: może warto odłożyć Twoją wyprawę i poczekać trochę ?


Ni da się, urlop w tym okresie i basta. Więc albo wykorzystam wolny czas, albo nici z tego.

A no i nie wspomniałem, że całego nie przejdę za jednym zamachem. Mam zamiar skończyć na Srebrnej Górze albo Nowej Rudzie. Na więcej czasu nie starczy. A jak z siłami będzie, sam nie wiem.

*Aktualizacja 19/02/2013
Od pamiętnego wpisu minął juz miesiąc, a śniegu zamiast topniec to wali coraz więcej. Juz dawno skreśliłem z planów trasę od zachodu, wiec wyruszę od Sokołowska czy Kowalowej z mojej strony i zobacze ile uda sie przejsc i na wschód i na zachód. Juz Jakuszyce zamknęli od Harachova dla pojazdów, tyle śniegu, a temperatury maja spaść dalej.


Wróć do „Relacje z wypraw”