Otóż to...
Po umieszczeniu poprzedniego posta zacząłem się zastanawiać, skąd naprawdę namalowano oba obrazy. O ile w przypadku pierwszego dość łatwo da się określić lokalizację, o tyle można mieć wątpliwości, czy "Poranek w Karkonoszach" faktycznie przedstawia na pierwszym planie Krzyżną Górę w Sokolich Górach.
Obraz został namalowany w latach 1810-11, tymczasem pierwszy krzyż na wierzchołku został ustawiony, wg różnych źródeł, najwcześniej w 1827 r. Wg SGTS wcześniej na wierzchołku nie było żadnego krzyża, potwierdzałby to
obraz G.D. Bergera z 1799 r., na którym również nie widać krzyża na szczytowej skale.
A może mogłaby to być np. Krzyżowa Góra koło Mysłakowic? Nic z tego, tam również pierwszy, drewniany krzyż ustawiono dopiero w 1838 r. (wg SGTS). Inna sprawa, że na żadnym z tych krzyży nie ma (i raczej nie było) wiszącego Chrystusa.
Czyżby więc Caspar sam domalował krzyż na jakiejś skałce?
No właśnie, jakiej? Na Krzyżną Skałę mi to nie wygląda. Nawet zakładając, że wierzchołek Krzyżnej Góry był wtedy całkowicie łysy (czego nie potwierdza wcześniejszy obraz Bergera), taki widok szczytowej skałki byłby możliwy z dwóch miejsc: albo Sokolika, albo (ewentualnie) z północno-zachodniego zakończenia skalnego grzebienia na szczycie Krzyżnej Góry, gdzie również wiodą wykute stopnie. W obu przypadkach w tle byłby widoczny łańcuch Karkonoszy lub główny grzbiet Rudaw Janowickich, których na obrazie Friedricha nie widać. Również układ grzbietów wokół góry nie wskazuje, żeby to były Sokoliki - Góry Sokole to wyizolowana grupa wyrastająca z prawie płaskiej lub pagórkowatej powierzchni, tutaj mamy wokół góry niewiele niższe od tej zwieńczonej skałką.
Bardziej wygląda mi to na jakąś skałkę na grzbiecie Karkonoszy, albo (ewentualnie) we wschodniej części Gór Izerskich. Choć krajobraz w głębi i tak w żaden sposób nie przypomina okolic Karkonoszy. Może kształt skałki kojarzy się komuś z jakąś znaną skałą w okolicy? Konia z rzędem temu, kto da radę określić, z którego miejsca Friedrich namalował obraz. A może "Poranek w Karkonoszach" w ogóle nie namalowano w Sudetach?
Zupełnie inaczej ma się sprawa w przypadku drugiego obrazu, gdzie bardzo łatwo stwierdzić, że został namalowany przy źródle Łaby lub w bardzo bliskiej odległości od niego. Odwzorowanie układu grzbietów i gór w rejonie Kozich Grzbietów, Pláni, Lučnej i Studničnej hory oraz Čertovego návrší jest niemal idealne:
Jedyne, co się tu nie zgadza, to Śnieżka, którą artysta wyssał sobie z palca. Góra została przesunięta bardziej na południe (nad Lučną i Studničną horę) i znacznie powiększona.