"Morze mgieł" w środku lata

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

"Morze mgieł" w środku lata

Postautor: Hazmburk » 05-08-2013 16:57

Po gorącej niedzieli i intensywnych nocnych opadach deszczu dzisiaj rano można było oglądać wokół Sudetów rozległe "morze mgieł", co nie często zdarza się o tej porze roku. W niektórych miejscach utrzymywało się nawet do godzin popołudniowych. Ci, którzy wybrali się rano w Sudety, nie byli zawiedzeni widokami.

Kilka obrazków z kamer:

Śnieżka:
Obrazek

Černá hora:
Obrazek

Lovoš:
Obrazek

Zachełmie:
Obrazek

Trutnov, wzgórze Šibeník, 8:00 rano - w tym czasie na Černej horze było 10 stopni cieplej:
Obrazek

Zdjęcie satelitarne:
Obrazek
Ostatnio zmieniony 12-08-2013 20:15 przez Hazmburk, łącznie zmieniany 1 raz.

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 07-08-2013 00:23

Piękny ten poniedziałkowy poranek był...

Ja dzień wcześniej, w niedzielę 4 sierpnia miałem słabsze widoki ponad chmurami ze Smreka na zachód. Koło godz. 9

Obrazek

Obrazek

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 07-08-2013 09:23

You've made my day, jak mawiał Clint Eastwood do przestępców. Super widoczki.
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 07-08-2013 19:57

Też pięknie. Powiedziałbym nawet, że ciekawiej. Czy to po świeżych opadach deszczu?

Ja byłem na Smreku 11 dni wcześniej (24 lipca), ale takich atrakcji nie miałem:

Obrazek

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 10-08-2013 17:47

Tak, całą noc wtedy szalały burze, które skończyły się koło 7 dopiero rano. A po pewnej chwili, jak wyszedłem na wieżę widoki były jak na zdjęciu :-)

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 11-08-2013 02:01

Uroki deszczowej pogody w lecie... Nie wiem, którędy wchodziłeś, ale ja ze swojej strony polecam chyba najrzadziej uczęszczany zielony szlak przez Czerniawską Kopę, gdzie - jak dobrze poszukać - można odnaleźć jeszcze ślady po wieży widokowej sprzed II wojny światowej. A i widoczki też całkiem sobie...

Awatar użytkownika
PiotrekP
podróżnik
Posty: 120
Rejestracja: 05-05-2010 16:53
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: PiotrekP » 12-08-2013 08:05

Tak ponad chmurami, lubię takie klimaty. :)
Do zobaczenia na szlaku.
Nasze Wędrowanie

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 165
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Postautor: fiaa » 13-08-2013 00:02

Obrazek

;-)
Modlitwa - modlitwą
a tu trzeba brzytwą
albo jeszcze gorzej
sprężynowym nożem

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 13-08-2013 07:47

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nu ba :D
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 13-08-2013 19:33

Caspar David Friedrich nie był akurat zbyt oryginalny, jeśli chodzi o sam rodzaj uwiecznionego zjawiska, bo takie widoki w Czesko-Saskiej Szwajcarii są czymś normalnym w porze roku, gdy noce stają się już nieco chłodniejsze :wink:

Obrazek

Obrazek

Nie wiem, czy mieszkańcom doliny Łaby zazdrościć jesiennych poranków, czy współczuć... :wink:

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 165
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Postautor: fiaa » 14-08-2013 00:06

A mnie, na plastyce w szkole, w minionym już wieku, uczono, że inspirował się Karkonoszami, dlatego go wkleiłem.
Modlitwa - modlitwą

a tu trzeba brzytwą

albo jeszcze gorzej

sprężynowym nożem

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 14-08-2013 13:46

Karkonoszami też, ale obraz, który wkleiłeś ("Wędrowiec nad morzem mgły"), to ewidentnie Szwajcaria Saksońska z fragmentami Czeskiej Szwajcarii. W tle charakterystyczne szczyty: Růžovský vrch i Zirkelstein. Porównaj z moim pierwszym zdjęciem z poprzedniego postu :wink:

A tu dwa obrazki tego samego malarza z rejonu Karkonoszy (też z mgłami):

"Widok Karkonoszy przy opadającej mgle":
Obrazek

"Poranek w Karkonoszach" (w rzeczywistości widok z Krzyżnej Góry w Sokolikach):
Obrazek

krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 14-08-2013 20:18

Hazmburk pisze:Nie wiem, czy mieszkańcom doliny Łaby zazdrościć jesiennych poranków, czy współczuć... :wink:


To tak jak mieszkancom doliny mieroszowsko-broumovskiej. Co roku, podczas zlotej jesieni maja szara rzeczywistosc za oknem gdy odrobine wyzej wyglada to tak:
Obrazek

albo tak

Obrazek

Juz niedlugo nadejdzie turbo-jesien i takie widoki beda w miare czestym zjawiskiem :)

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 165
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Postautor: fiaa » 14-08-2013 23:23

No pacz pan, człowiek uczy się całe życie.
Modlitwa - modlitwą

a tu trzeba brzytwą

albo jeszcze gorzej

sprężynowym nożem

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 15-08-2013 15:41

Otóż to... :wink:

Po umieszczeniu poprzedniego posta zacząłem się zastanawiać, skąd naprawdę namalowano oba obrazy. O ile w przypadku pierwszego dość łatwo da się określić lokalizację, o tyle można mieć wątpliwości, czy "Poranek w Karkonoszach" faktycznie przedstawia na pierwszym planie Krzyżną Górę w Sokolich Górach.

Obraz został namalowany w latach 1810-11, tymczasem pierwszy krzyż na wierzchołku został ustawiony, wg różnych źródeł, najwcześniej w 1827 r. Wg SGTS wcześniej na wierzchołku nie było żadnego krzyża, potwierdzałby to obraz G.D. Bergera z 1799 r., na którym również nie widać krzyża na szczytowej skale.

A może mogłaby to być np. Krzyżowa Góra koło Mysłakowic? Nic z tego, tam również pierwszy, drewniany krzyż ustawiono dopiero w 1838 r. (wg SGTS). Inna sprawa, że na żadnym z tych krzyży nie ma (i raczej nie było) wiszącego Chrystusa.

Czyżby więc Caspar sam domalował krzyż na jakiejś skałce?

No właśnie, jakiej? Na Krzyżną Skałę mi to nie wygląda. Nawet zakładając, że wierzchołek Krzyżnej Góry był wtedy całkowicie łysy (czego nie potwierdza wcześniejszy obraz Bergera), taki widok szczytowej skałki byłby możliwy z dwóch miejsc: albo Sokolika, albo (ewentualnie) z północno-zachodniego zakończenia skalnego grzebienia na szczycie Krzyżnej Góry, gdzie również wiodą wykute stopnie. W obu przypadkach w tle byłby widoczny łańcuch Karkonoszy lub główny grzbiet Rudaw Janowickich, których na obrazie Friedricha nie widać. Również układ grzbietów wokół góry nie wskazuje, żeby to były Sokoliki - Góry Sokole to wyizolowana grupa wyrastająca z prawie płaskiej lub pagórkowatej powierzchni, tutaj mamy wokół góry niewiele niższe od tej zwieńczonej skałką.

Bardziej wygląda mi to na jakąś skałkę na grzbiecie Karkonoszy, albo (ewentualnie) we wschodniej części Gór Izerskich. Choć krajobraz w głębi i tak w żaden sposób nie przypomina okolic Karkonoszy. Może kształt skałki kojarzy się komuś z jakąś znaną skałą w okolicy? Konia z rzędem temu, kto da radę określić, z którego miejsca Friedrich namalował obraz. A może "Poranek w Karkonoszach" w ogóle nie namalowano w Sudetach?

Zupełnie inaczej ma się sprawa w przypadku drugiego obrazu, gdzie bardzo łatwo stwierdzić, że został namalowany przy źródle Łaby lub w bardzo bliskiej odległości od niego. Odwzorowanie układu grzbietów i gór w rejonie Kozich Grzbietów, Pláni, Lučnej i Studničnej hory oraz Čertovego návrší jest niemal idealne:

Obrazek

Jedyne, co się tu nie zgadza, to Śnieżka, którą artysta wyssał sobie z palca. Góra została przesunięta bardziej na południe (nad Lučną i Studničną horę) i znacznie powiększona.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”