Sun & Snow otworzy pięciogwiazdkowy hotel w Szklarskiej

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 12-02-2014 08:44

apollo pisze:
Hazmburk pisze:
mareki pisze:Do kościoła nie chodzi się dla lubienia lub nie "imprezy".

No, nie byłbym tego taki pewien... Wielu też chodzi dla snobizmu.

Albo ze strachu przed opinią. W przykładowej sytuacji, gdy przyszło zeznawać przeciwko księdzu, wioskę ogarnęła amnezja ;).

Pomieszanie z poplątaniem tu widzę. A le dajmy temu spokój. A GóWWyb i jej rewelacje - bądźmy poważni. Wielokrotnie dowiedli, że nie w tym kościele dzwoni. :D

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1078
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 12-02-2014 17:00

buba1 pisze:To na co cie stac jest czesto kwestia wyborow. Jeden woli na kazdym wyjezdzie nocowac w Golebiewskim, inny co pol roku nowa komorke a jeszcze inny roczne wakacje..

buba1 pisze:Zgodze sie ze jest sie wtedy skazanym aby z tymi ludzmi przebywac, ale niekoniecznie trzeba nasladowac ich wzorce ktore sa sprzeczne z twoimi

Ech Bubo, jakie to wszystko proste, piękne i... idealistyczne. Zachęcałbym do myślenia nie kategoriami "wyborów", ale "mechanizmów" rządzących naszymi zachowaniami. Jest np. taka książka Stevena Pinkera "Tabula rasa" - świetna, przystępnie napisana pozycja, dobrze tłumacząca, jak niewiele (a może wcale?) z tego, co robimy, wynika z naszych świadomych wyborów. Temat na pewno jest fascynujący, ale też bardzo szeroki, więc pozwolę sobie nie rozwijać go bardziej w tym miejscu, odsyłając za to do ww. pozycji ;)

"Złudzenia, które pozwalają żyć"... (to też tytuł jednej z książek, który mi się przy okazji przypomniał).

buba1 pisze:Poza tym nocowanie w takich miejscach to jest dla mnie porownywalne z ulozenieniem pieniedzy na kupke i zrobieniem z tego ogniska.

Jeśli bierzesz pod uwagę wyłącznie takie korzyści, jak możliwość przespania się w szerokim, wygodnym łóżku i tym podobne, to pewnie większość osób nocujących w takich miejscach powie to samo. Ale nocowanie w luksusowych hotelach to przede wszystkim oznaka przynależności do określonego środowiska, z której potem wynika wiele korzyści mających niebagatelny wpływ na nasz status społeczny (materialnych i nie tylko). Można by użyć przenośni, że oni w tych hotelach nie wypoczywają, tylko pracują, nie wydają pieniędzy, a zarabiają na swoje życie. Powrócę do mojego przykładu z imprezami w wysoko postawionym towarzystwie, na które idzie się nie po to, żeby wypić kilka kieliszków szampana, ale przede wszystkim żeby nabyć nowe znajomości lub utrzymać stare. Ciężka, niewdzięczna, wyczerpująca harówka po nocach...

buba1 pisze:To ze ktos ma "ta kupke" to nie znaczy ze jej podpalenie jest zgodne z jego sumieniem. Mozna to np. oddac na biednych, zamiast jeszcze dokladac cegielke do swiata ktory ci martwi i brzydzi...

A co to jest "sumienie"? To przecież też nic innego, tylko efekt socjalizacji. Tak więc jest ono w dużej mierze zależne od środowiska, w którym przebywasz i które kształtuje Twój sposób myślenia.

hm pisze:Przypisanie terminu "snob" osobie z grubym portfelem, która zechce nocować w Chatce Górzystów (z całym szacunkiem do tego miejsca) jest niewłaściwe z definicji. Snoby korzystają z rzeczy/usług na które je zwykle nie stać na dłuższą metę, choć twierdzą zupełnie coś innego.

To prawda. Lepszym określeniem byłby chyba termin "moda" niż "snobizm". Wydaje mi się, że w takim znaczeniu rozmawiamy o tym zjawisku w tej dyskusji.

hm0
wędrowiec
Posty: 471
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 12-02-2014 19:05

Hazmburk pisze:To prawda. Lepszym określeniem byłby chyba termin "moda" niż "snobizm".


To po prostu zwykła ochota.:)
Chociaż z drugiej strony tutaj nie wiadomo, co o tym sądzić: http://naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=10993 :)

Michun
podróżnik
Posty: 242
Rejestracja: 30-05-2012 23:08
Lokalizacja: Western Front

Postautor: Michun » 12-02-2014 19:20

Ale jakże to?
Są możliwe tylko dwie sytuacje? Albo nocuję w hotelu , bo muszę się pokazać znajomym (że mnie stać) albo nie stać mnie i wtedy dumnie nocuję w namiocie głosząc wszem i wobec głupotę tych , co śpią w łóżkach? :lol:

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 770
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 12-02-2014 19:21

Dziwna wg mnie trochę dyskusja...
Co np z taką osobą która bywa w gołębiu tudzież innym 4 czy 5 gwiazdkowym hotelem ale również śpi w PTSM-ie albo jakimś schronie za parę PLN.
Ja osobiście w różnych miejscach bywam, zawodowo czy też prywatnie, ale bardziej chodzi o te prywatne kwestie i nie jest dla mnie to problemem a za snoba sam się nie uważam i mam nadzieję że inni też mnie tak nie postrzegają.
Mam ochotę np na restart i przysłowiowe "luksusy" to jadę do hotelu z kilkoma gwiazdkami i zostawię tam x złotych, mam ochotę na restart innego typu to jadę w inne miejsce i np prześpię się w jakiejś wiacie co mnie nic nie kosztuje...
Nie wiążmy tego typu spraw z kasą bo to nie ma najmniejszego sensu i tym bardziej nie można utożsamiać ze snobizmem lub paleniem ognisk :)

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1078
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 12-02-2014 21:08

Michun pisze:Są możliwe tylko dwie sytuacje? Albo nocuję w hotelu , bo muszę się pokazać znajomym (że mnie stać) albo nie stać mnie i wtedy dumnie nocuję w namiocie głosząc wszem i wobec głupotę tych , co śpią w łóżkach? :lol:

Bingo! Właśnie cały czas próbuję uzmysłowić, że ci drudzy ludzie wcale nie są głupi (a przynajmniej nie tak głupi, jak wielu się wydaje). A może wręcz przeciwnie?

Jeszcze żeby pozbyć się nieporozumień: chyba cały czas rozmawiamy nie o tych, którzy nocują z praktycznych względów w różnych miejscach (zarówno tych bardziej, jak i mniej luksusowych), ale o tych, którzy nocują tylko w drogich hotelach, prawda?

Awatar użytkownika
Vorunah
łazik
Posty: 81
Rejestracja: 16-02-2012 09:44

Postautor: Vorunah » 18-03-2014 22:27

Ciekawy temat.

Z mojej strony wygląda to tak,że uwielbiam po przejściu np 30 km po górach dotrzeć do jakiegoś fajnego hotelu, wziąść porządną kąpiel,wyspać się w wygodnym łóżku,wychylić drinka na balkonie,obejrzeć jakiś film wieczorem etc,takie zwykłe ludzkie małe przyjemności nabierają innego znaczenia po całym dniu na trasie.Nawet bawi mnie widok " snobów" których dziwić może widok plecakowców w hotelu,umorusanych w błocie etc. ;) Lubię również atmofere schronisk, ale nie przepadam za noclegami w takich miejscach, może za dużo już się w nich naspałem przez te wszystkie lata a może wraz z wiekiem zmienia się troche optyka, ma się więcej kasy I chce się odrobiny luksusu? :wink:
Where cold winds blow


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości