GSS wg Mariomara
Ponieważ Mariomar - kierownik wyprawy - jest tymczasowo offline, pozwolę sobie ujawnić szczegóły dla wszystkich zainteresowanych.
Poniżej wszystkie informacje, które uzyskałem dziś od Mariomara:
ETAP I
Pogórze Łużyckie: start 10 km na pn.-zach. od Zgorzelca - Landeskrone - okolice Varsnsdorfu
Wędrówka powinna zacząć się w punkcie będącym przecięciem poziomicy 200 m, umownie uznawanej za granicę Sudetów, z linią wododziału - zlewisk M. Północnego i Bałtyckiego. Mariomar wyznaczył ten punkt w okolicach miejscowości Emmerichswalde, leżącej powyżej Goerlitz, na pn. wsch. od Kunnersdorfu. Wododział prowadzi m. in. przez Goerlitz, dalej prowadząc przez dominanty (wyznaczone przez Mariomara): Landeskrone, Schwarzerberg i Kottmar.
Poniżej słabej jakości zdjęcia mapy tego obszaru:
(Są to 4 fragmenty jednej mapy, które sfociłem na szybcika, dlatego nie bardzo na siebie zachodzą)
Mam nadzieję, że widać - iż trzeba by przejść z Goerlitz w prawym górnym rogu, do granicy DE-CZ w lewym dolnym.
Mając na uwadze płaskość terenu, a także mało atrakcyjną krajoznawczo podróż np. asfaltowymi drogami, Mariomar zaproponował, by wyjazd objął wyłącznie zaznaczone trzy dominanty na terytorium DE.
Gry plan zatem byłby taki:
- w sobotę - dojazd do DE-Goerlitz, dalej podjazd samochodem pod Landeskrone, wejście na szczyt, wcinanie II śniadania itd., zejście, podjazd samochodem pod Schwarzerberg, powtórzenie schematu wejście-fotki-zejście;
- w zależności od czasu - podjazd i wejście na Kottmar, nocleg w pobliżu Kottmarwaldu,
- w niedzielę - przebicie się na stronę CZ i "zaliczenie" tamtejszych 2-3 dominant.
Gdy chodzi o termin, w grę wchodzi weekend 14/15 IV lub 21/22 IV. Prawdopodobnie będę dysponował 1 wolnym miejscem w wehikule-cudzie koreańskiej myśli technologicznej.
Czy ktoś byłby zainteresowany?
Poniżej wszystkie informacje, które uzyskałem dziś od Mariomara:
ETAP I
Pogórze Łużyckie: start 10 km na pn.-zach. od Zgorzelca - Landeskrone - okolice Varsnsdorfu
Wędrówka powinna zacząć się w punkcie będącym przecięciem poziomicy 200 m, umownie uznawanej za granicę Sudetów, z linią wododziału - zlewisk M. Północnego i Bałtyckiego. Mariomar wyznaczył ten punkt w okolicach miejscowości Emmerichswalde, leżącej powyżej Goerlitz, na pn. wsch. od Kunnersdorfu. Wododział prowadzi m. in. przez Goerlitz, dalej prowadząc przez dominanty (wyznaczone przez Mariomara): Landeskrone, Schwarzerberg i Kottmar.
Poniżej słabej jakości zdjęcia mapy tego obszaru:
(Są to 4 fragmenty jednej mapy, które sfociłem na szybcika, dlatego nie bardzo na siebie zachodzą)
Mam nadzieję, że widać - iż trzeba by przejść z Goerlitz w prawym górnym rogu, do granicy DE-CZ w lewym dolnym.
Mając na uwadze płaskość terenu, a także mało atrakcyjną krajoznawczo podróż np. asfaltowymi drogami, Mariomar zaproponował, by wyjazd objął wyłącznie zaznaczone trzy dominanty na terytorium DE.
Gry plan zatem byłby taki:
- w sobotę - dojazd do DE-Goerlitz, dalej podjazd samochodem pod Landeskrone, wejście na szczyt, wcinanie II śniadania itd., zejście, podjazd samochodem pod Schwarzerberg, powtórzenie schematu wejście-fotki-zejście;
- w zależności od czasu - podjazd i wejście na Kottmar, nocleg w pobliżu Kottmarwaldu,
- w niedzielę - przebicie się na stronę CZ i "zaliczenie" tamtejszych 2-3 dominant.
Gdy chodzi o termin, w grę wchodzi weekend 14/15 IV lub 21/22 IV. Prawdopodobnie będę dysponował 1 wolnym miejscem w wehikule-cudzie koreańskiej myśli technologicznej.
Czy ktoś byłby zainteresowany?
Tu Wasz Kierownik Wyprawy.
A tak poważnie, to rzeczywiście, udało nam się wreszcie spotkać z Apollo, rozłożyliśmy ze sto map, przegadaliśmy cały wieczór (wszystie te informacje troszkę przejaskrawiam, by oddać powagę naszego, przyszłego przedsięwzięcia).
W teren chcemy ruszyć w 1. lub 2. weekend po Świętach, zaś skończyć wyprawę zamierzamy... za jakieś 2-3 lata.
Stanęło na tym (trochę Mariomar naciskał
), że nie będziemy szli całym grzbietem, gdyż jest to niemożliwe ze względów transpotrowych), tylko z Głównego Grzbietu Sudetów (GGS), w którym leżą setki szczytów, wyodrębnimy i zdobędziemy tylko te szczyty (tzw. dominanty), które od innych szczytów (dominant) są oddzielone jakąś przełęczą, niższą od dominanty o conajmniej 100 m. Czyli, mówiąc krótko, przeprowadzamy analizę matematyczną GGS i z mrowia, składających się nań, szczytów, wybieramy tylko dominanty 100-metrowe. Mówiąc prościej - szczyty, które bardziej dominują w GGS, a zatem i w krajobrazie.
Tak, jak podał słusznie Apollo, pierwszą domianatą w GGS jest Landeskrone na południe od Gorlitz. Co ciekawe, na szczyt można wjechać... samochodem. My jednak nie chcemy iść na łatwiznę, tylko zamierzamy załoić dominantę od podnóża. A co, tacy jesteśmy!
Już bym z chęcią wyruszył...
Na niektóre dominanty czas wejścia będzie wynosił około 15-30 min (np. wspomniana Landeskrone), wówczas jednego dnai zdobędziemy kilka dominant, leżących w GGS, innym razem przyjdzie nam wdrapać się na takie dominanty, jak Wielki Szyszak, Śnieżka, Śnieżnik, Keprnik, Pradziad, wtedy wejście i na jedną dominantę i powrt z niej do auta zajmie nam jeden dzien.
A tak poważnie, to rzeczywiście, udało nam się wreszcie spotkać z Apollo, rozłożyliśmy ze sto map, przegadaliśmy cały wieczór (wszystie te informacje troszkę przejaskrawiam, by oddać powagę naszego, przyszłego przedsięwzięcia).
W teren chcemy ruszyć w 1. lub 2. weekend po Świętach, zaś skończyć wyprawę zamierzamy... za jakieś 2-3 lata.
Stanęło na tym (trochę Mariomar naciskał
Tak, jak podał słusznie Apollo, pierwszą domianatą w GGS jest Landeskrone na południe od Gorlitz. Co ciekawe, na szczyt można wjechać... samochodem. My jednak nie chcemy iść na łatwiznę, tylko zamierzamy załoić dominantę od podnóża. A co, tacy jesteśmy!
Już bym z chęcią wyruszył...
Na niektóre dominanty czas wejścia będzie wynosił około 15-30 min (np. wspomniana Landeskrone), wówczas jednego dnai zdobędziemy kilka dominant, leżących w GGS, innym razem przyjdzie nam wdrapać się na takie dominanty, jak Wielki Szyszak, Śnieżka, Śnieżnik, Keprnik, Pradziad, wtedy wejście i na jedną dominantę i powrt z niej do auta zajmie nam jeden dzien.
Ja na pewno w ten weekend odpuszczam. Kolano nie jest jeszcze w pełni sprawne, więc najbliższe możliwe wyprawy będę mógł pewnie zaliczać od maja...
A żałuję, bo wydaje mi się, że wyprawy w Waszym towarzystwie mogą być...ciekawe...
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Wasz (nasz) najbliższy weekend!
Hoffi
A żałuję, bo wydaje mi się, że wyprawy w Waszym towarzystwie mogą być...ciekawe...
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Wasz (nasz) najbliższy weekend!
Hoffi
"Życie jest jak pudełko czekoladek...Nigdy nie wiesz, co Ci się przytrafi..." (Forrest Gump)