Habelschwerdt pisze:No to jest nas dwóch. Z tym , że ja pomagam sobie wykrywaczem. A poniemieckich butelek i buteleczek ma ok 500 sztuk. Wszystko z ziemii oczywiście. Pozdrowienia dla kopacczy!
Może jakaś wyprawa na niemieckie śmietniki w okolice Marcinkowa?
Mam też miejscówki w kilku miejscach gdzie wyskakuje porcelana, choć największy apetyt mam na kamionkę. Poza tym w Karkonoszach obok pewnego miejsca
Okolice Krowiarek i Wysoczyzny Idzikowa są już przewąchane przez hieny liczące na łupy (doły w lasach, zerwane kamienne podłogi, zawalone piwniczenia etc)
Kumpel z Lądka znalazł ciekawy karabin w okolicy Puchaczówki w tamtejszej okolicy mam ukryty piękny marmurowy słupek .
Znam ciekawego gościa, który kolekcjonuje blachy z numerami oddziałów leśnych, ściąga je ze starych drzew lub wyciąga z ziemi.
Na wiosnę kiedy zejdą śniegi można rzeczywiście ruszyć z łopatą i wykrywaczem na łowy.