Pudelek pisze:bynajmniej nie muszę zamawiać sobie posiłków w tym schronisku, spokojnie najem się tym co wniosę ze sobą. po drugie - nie po to idę w góry aby spać w domowych warunkach. po trzecie - ja lubię chodzić po górach z wielkim plecakiem, nie jestem stonką aby zapieprzać z czymś malutkim i spać w pościeli, a potem czekać na kelnera...
Ja nie krytykuję Twojego sposobu uprawiania turystyki. Rób sobie co chcesz.
Pokazuję tylko alternatywę, że duży plecak nie jest czymś niezbędnym w Sudetach. To góry zagospodarowane a nie pustkowia. Krytykuję owszem standart niektórych, czy większości schronisk.
Turystykę uprawiam w oparciu o przyzwoite domowe warunki ze średnim i lub małym plecakiem i też nie należę do stonki, która podobnie jak buractwo nie lubię.
Nie wiem na jakiej podstawie piszesz o kelnerze-pisałem, że sobie samodzielnie przygotowuję posiłki w wygodnej jadalni z kuchnią. Zamówienie posiłku w knajpie jest tylko możliwością a nie koniecznością. Wędrując po górach w oparciu o sieć schronisk PTTK prędzej czy później musisz coś zamówić wątpliwej jakości w barze chyba, że jadasz tylko kanapki i popijasz herbatą z wrzątku który łaskawie Tobie sprzedadzą.
Oczywiście możesz jeszcze zabrać epigaz, menażki itp.
To czy propozycja noclegu w Vidnavie jest wartościowa czy też nie decyduje administrator. Administrator może w imię jakieś chorej zasady, że wartościowe są tylko noclegi w schroniskach PTTK usuwać każde inne propozycje. Jak do tej pory tego nie zrobił.
Tak na marginesie to osada domków kempingowych w Vidnawie wcale nie leży na całkowicie płaskim terenie ale w dość malowniczej okolicy Smolnego Vrchu-zwanym Skalnym Miastem.
We wspomnianych Sowich tyle samo zapłacimy za nocleg w schronisku co na agroturystyce. W tej samej cenie agroturystyka oferuje dużo wyższy standard z dostępem do kuchni i jadalni.