schronisko pod łabskim szczytem

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
gar
stary wyga
Posty: 1514
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 23-12-2012 13:33

Human pisze:Mylą turyści, którym się wydaje, że w góry idzie się o 10, a schodzi o 14. Tylko, że to nie jest nawet turystyka, nie mówiąc o outdoorze. To jest zwykłe gejowanie.

Proponuję, aby kolega wyluzował, bo się trochę zagalopował. Niesmacznie czyta się takie teksty. I więcej szacunku dla ludzi, którzy chodzą po górach w inny sposób i w innych godzinach niż Ty.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-12-2012 15:05

Jakos sie w naszych czasach zupelnie zgubilo sedno istnienia schronisk, czyli to ze maja sluzyc jako schronienie chodzacym po gorach, ze schroniska powinny byc miejscem gdzie mozna sie ogrzac, odpoczac, cos zjesc i spedzic noc w cieple.. Pojawily sie rezerwacje, przedplaty i dyskusje na temat "gustownosci urzadzenia pokoi" i stanu wypasnosci łazienek.. Czym wiec sie rozni teraz schronisko gorskie od motelu przy autostradzie?

vertigo pisze:[
Schronisko ma obowiązek przyjąć mnie przy braku miejsc tylko w określonych, wyjątkowych sytuacjach. W konkretnym przypadku o którym toczy się dyskusja nie widzę problemu - kawałek dalej jest schronisko na Szrenicy, bezproblemowo można zejść do Szklarskiej...


Dla kogos zmeczonego calodniowa trasa odleglosc miedzy Łabskim a Szrenica wcale nie jest taka krotka..
Zejsc w doline? I pojawic sie w miescie w srodku nocy? I spedzic mrozna noc w Szklarskiej na chodniku albo przystanku autobusowym? Albo masz moze inna propozycje.?. Bo o polnocy albo pozniej raczej nie ma szans aby wpuscili do jakiejkolwiek agroturystyki.. Wogole niechetnie przyjmuja na jedna noc, z plecakiem i ubloconych butach.. Predzej poszczuja psem..
Na powrot do domu (pociag , autobus) tez nie masz szans.. Wiec calkiem z dupy jest takie tlumaczenie "nie przyjme cie na nocleg bo mozesz sobie zejsc w doline"

To smutne ale trzeba przyznac ze w Polsce nie ma juz gorskich schronisk. Nocowac juz mozna tylko w klimatach hotelowych albo we wiatach i wlasnym namiocie.. (choc to drugie nie zawsze jest legalne..)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 23-12-2012 15:37

gar pisze:
Human pisze:Mylą turyści, którym się wydaje, że w góry idzie się o 10, a schodzi o 14. Tylko, że to nie jest nawet turystyka, nie mówiąc o outdoorze. To jest zwykłe gejowanie.

Proponuję, aby kolega wyluzował, bo się trochę zagalopował. Niesmacznie czyta się takie teksty. I więcej szacunku dla ludzi, którzy chodzą po górach w inny sposób i w innych godzinach niż Ty.


Kolega jest wyluzowany niczym Mia Wallace. Określenie gejowanie jest tak znane i popularne, że dopisywanie sobie ideologii nie świadczy nawet o homofobii. Świadczy po prostu o zwykłym ciemnogrodzie.

Poza tym- ja mam szacunek- dla takiego Andrew Skurki, żeby było bliżej to do Sołtysa, PA czy Rzeza. Do ludzi, którzy o 15 składają cztery litery w schronie nijak nie mogę mieć szacunku. Powszechnie się potem zdarza, że człowiek po zimowych 20+km w śniegu po cyc, w schronisku może usiąść jedynie w piwnicy pod piecem, bo cała reszta schronu zawalona stonką. Turystyka masowa, mać jej artistka.

Podpisuję się obiema ręcami i nawet nogyma pod tym, co napisała Buba. Szkoda tylko, że parki narodowe jeszcze nie dorosły do respektowanej na całym świecie zasady Leave no Trace.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-12-2012 17:02

Human pisze:[ Do ludzi, którzy o 15 składają cztery litery w schronie nijak nie mogę mieć szacunku. Powszechnie się potem zdarza, że człowiek po zimowych 20+km w śniegu po cyc, w schronisku może usiąść jedynie w piwnicy pod piecem, bo cała reszta schronu zawalona stonką. Turystyka masowa, mać jej artistka.

.


Jak mozesz usiasc w tej piwnicy pod piecem- to nie narzekaj- to jest rewelacja ze cie wogole wpuscili! Gorzej jak musisz w tym momencie siedziec na oblodzonych schodach schroniska, bo sobie nie zrobiles rezerwacji pokoiku 2 tygodnie wczesniej... A stonka sobie zarezerwowala, wybulila kupe kasy , przyjechala sobie do schronisko-hotelu i sobie "nie zyczy" zeby jakis brudny i ublocony koles lezal na karimacie w korytarzu podczas gdy oni ida wziac szosty prysznic tego dnia..

Nie mialabym tez nic przeciwko turystyce masowej, zawalonym schroniskom (niewazne o jakiej godzinie) i siedzeniu pod tym piecem w piwnicy gdyby schroniska zawalaly tlumy wędrowców, włoczegow wszelakiej masci i plecakowych turystow a najlepiej jesli do tego gitarowych :D
Acz mam spore obawy ze wielu ludzi ktorych bym chetnie spotkala w schronisku juz od dawna omija takowe obiekty bardzo szerokim łukiem...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

vertigo
podróżnik
Posty: 124
Rejestracja: 27-11-2012 09:52
Lokalizacja: Kraków

Postautor: vertigo » 23-12-2012 17:56

buba1 pisze:Jak

Dla kogos zmeczonego calodniowa trasa odleglosc miedzy Łabskim a Szrenica wcale nie jest taka krotka..
Zejsc w doline? I pojawic sie w miescie w srodku nocy? I spedzic mrozna noc w Szklarskiej na chodniku albo przystanku autobusowym? Albo masz moze inna propozycje.?. Bo o polnocy albo pozniej raczej nie ma szans aby wpuscili do jakiejkolwiek agroturystyki.. Wogole niechetnie przyjmuja na jedna noc, z plecakiem i ubloconych butach.. Predzej poszczuja psem..
Na powrot do domu (pociag , autobus) tez nie masz szans.. Wiec calkiem z dupy jest takie tlumaczenie "nie przyjme cie na nocleg bo mozesz sobie zejsc w doline"

To smutne ale trzeba przyznac ze w Polsce nie ma juz gorskich schronisk. Nocowac juz mozna tylko w klimatach hotelowych albo we wiatach i wlasnym namiocie.. (choc to drugie nie zawsze jest legalne..)


buba, o to chodzi, żeby przewidywać skutki swoich wyborów.
Dlaczego JA mam mieć propozycje dla ludzi którzy beztrosko walą do schroniska które okazuje się zapełnione a potem strzelają fochy że ich nie przyjęto ??? Co mnie to obchodzi ? Oni mają problem nie ja.

Dla mnie jest dziecinadą i nieporozumieniem domaganie się, aby zawsze kiedy mnie się zachce schronisko musiało mnie przyjąć, bo akurat zachciało mi się walić do jakiegoś schronu w środku nocy bez wcześniejszego sprawdzenia czy aby na pewno są wolne miejsca. Jak ktoś chce tego uniknąć - niech sobie rezerwuje wcześniej nocleg, albo chociażby zadzwoni z trasy i zapyta czy może zanocować.
Jak ktoś sobie miejsca nie zaklepie a schronisko jest pełne to niech nie ma pretensji do obsługi tylko do siebie, że musić dymać na dół.
Umówmy się, że prawo do noclegu na żądanie w górach nie jest prawem człowieka.

Ludzie którzy gospodarują w schroniskach chcą na tym przede wszystkim zarobić; też bym wolał żeby nie przyjmowano wycieczek czy grup szkolnych, ale realia są takie, że z takich grup często schrony żyją. Ja nie trawię sytuacji kiedy z taką grupą mam do czynienia, ale nie uważam, że to do moich upodobań ma się dostosować schronisko.

Oczywiście - żeby nie było nieporozumień - moje uwagi odnoszę do zwyczajnych sytuacji. W sytuacjach skrajnych (załamanie pogody, wyczerpanie czy choroba) oczywistym jest, że wtedy należy ludzi przyjąć bez względu na wszystkie inne okoliczności. Ale jeśli grupa ludzi beztrosko wyrusza w jesienny np. piątek ze Szklarskiej pod Łabski i domaga się noclegu mimo braku miejsc to dla mnie jest to niepoważne.

PS. Wyobraź sobie jak byliśmy na biesiadzie na Cyrli - np. ok. 22.00 pojawia się grupa 15-tu osób i domagają się noclegu. I co ma zrobić gospodarz skoro dla naszej biesiady zarezerwował całe schronisko ? Mieliśmy o 23.00 iść spać, żeby w jadalni umościć posłania dla PRAWDZIWYCH TURYSTÓW co to głowy sobie nie zaprzątają wcześniejszym sprawdzeniem czy aby da się zanocować ?

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-12-2012 18:17

vertigo pisze:[
PS. Wyobraź sobie jak byliśmy na biesiadzie na Cyrli - np. ok. 22.00 pojawia się grupa 15-tu osób i domagają się noclegu. I co ma zrobić gospodarz skoro dla naszej biesiady zarezerwował całe schronisko ? Mieliśmy o 23.00 iść spać, żeby w jadalni umościć posłania dla PRAWDZIWYCH TURYSTÓW co to głowy sobie nie zaprzątają wcześniejszym sprawdzeniem czy aby da się zanocować ?


Wedlug mnie nie byloby zadnego problemu zeby w czasie trwania biesiady zmiescilo sie na Cyrli jeszcze 15 osob. W jadalni bylo kupa miejsca, w korytarzu rowniez.. Moj znajomy, pewnie go kojarzysz bo gral na gitarze w sobote, przyszedl (o zgrozo, jak smiał? trzeba go zlinczowac pewnie...!) bez wczesniejszej rezerwacji.. I co? zmiescil sie, spal w jadalni.. Polozyl sie gdy konczyla sie impreza, wstal gdy ludzie zaczynali sie schodzic rano. I dalo sie.. Wiele rzeczy sie da, tylko trzeba chciec i byc czlowiekiem..
Ja tez wiele razy 10-15 lat temu trafiajac do schronisk spalam w lazience, pod stolem, na parapecie, na schodach, miedzy butami.. Bo gdzie indziej nie bylo miejsca.. Ale nie odmawiano nikomu noclegu.. Tym roznilo sie schronisko czy chatka studencka od pensjonatu czy motelu. Teraz roznica sie zupelnie zatarła..
Ale teraz widac przyszly inne czasy gdy nawet nie tyle dzierzawcy schronisk ale sami turysci ciesza sie i zacieraja łapki gdy ich lub innych wedrowcow wywala sie na kopie ze schroniska...

vertigo pisze:[ walą do schroniska które okazuje się zapełnione


Zapelnione schronisko tzn "juz nie ma miejsca w łózeczkach" tak? To nic ze mozna jeszcze spac w pokojach na ziemi, w korytarzu, jadalni, czy nawet przesiedziec noc na schodach ale w cieple..
Nie.. lepiej drugiego czlowieka traktowac jak wroga..
Ja rezerwowalem wiec jestem lepszy, wazniejszy a ty jak tego nie zrobiles to spier***

vertigo pisze: dla ludzi którzy beztrosko walą do schroniska


Beztroska, wolnosc i radosc z szerokich przestrzeni wydaje sie byc jedna z wazniejszych rzeczy i istota gorskiej wędrowki..
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

gar
stary wyga
Posty: 1514
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 23-12-2012 19:48

Human pisze:

Określenie gejowanie jest tak znane i popularne, że dopisywanie sobie ideologii nie świadczy nawet o homofobii. Świadczy po prostu o zwykłym ciemnogrodzie

Ja nie dopisywałem ideologii. Z nazwy mniemam, że nie jest pozytywnym opisem rzeczywistości. A jest tak znane i popularne, że mało kto je zna. Pewnie wymyśliła je grupa osób, dla których najważniejsze jest JA (a reszta ludzi może się schować).
A gdy brak przyzwoitości w tym co robimy to walimy ciemnogrodem ...

Human pisze: Poza tym- ja mam szacunek- dla takiego Andrew Skurki, żeby było bliżej to do Sołtysa, PA czy Rzeza.

Nie znam towarzystwa i "nieciekawym" któż zacz

Human pisze: Powszechnie się potem zdarza, że człowiek po zimowych 20+km w śniegu po cyc, w schronisku może usiąść jedynie w piwnicy pod piecem, bo cała reszta schronu zawalona stonką.

Jaśnie Szanownemu Panu należy się całe schronisko, bo on lepszy niźli stonka. Jednak ego zdrowo przerośnięte ...
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 23-12-2012 19:55

Według kryteriów Humana, to Buba też jest stonką i gejem (przepraszam Cię Bubo), bo z tego, co pamiętam, to Buba też nie lubi ani wyścigów, ani maratonów po górskich szlakach.
Ech... czasem dzieci znacznie szybciej opanowują obsługę komputera niż sztukę myślenia i tolerancji...

vertigo
podróżnik
Posty: 124
Rejestracja: 27-11-2012 09:52
Lokalizacja: Kraków

Postautor: vertigo » 23-12-2012 20:40

Buba, nie sprowadzaj do absurdu tego co piszę. Nie chodzi o to, żeby wroga widzieć w kimś kto chce się przespać na glebie, nikt się tu nie domaga aby zlikwidować tę "instytucję". Chodzi mi o to, żeby nie było tak, że niezależnie od okoliczności każdy wali kiedy mu się podoba do schroniska i domaga noclegu nie interesując się okolicznościami.

Może Ciebie oburza jak wpada gromada o 22.00 do schronu i żąda noclegu a gospodarz grzecznie informuje, że miejsc nie ma, ale pół godziny dalej jest inne schronisko i proponuje tam się udać. Mnie to jakoś nie bulwersuje.

buba1 pisze:
Beztroska, wolnosc i radosc z szerokich przestrzeni wydaje sie byc jedna z wazniejszych rzeczy i istota gorskiej wędrowki..


No, chociaż tutaj pełna zgoda...


gar pisze:Jaśnie Szanownemu Panu należy się całe schronisko, bo on lepszy niźli stonka. Jednak ego zdrowo przerośnięte ...


Brawo gar. Wkur... mnie właśnie takie myślenie - ja PRAWDZIWY PLECAKOWY TURYSTA jestem lepszy od tego pospólstwa co to o 14.00 już się pojawia na noclegu i wygód żąda, bo to dla takich jak ja PRAWDZIWYCH TURYSTÓW powinny być schroniska. Od takich ludzi co to choćby wyciągiem czy kolejką wyjadą i chcą spać w schronisku nie czuję się lepszy. Każdy spędza czas w górach tak jak jemu pasuje.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 23-12-2012 20:46

gar pisze:
Human pisze:Mylą turyści, którym się wydaje, że w góry idzie się o 10, a schodzi o 14. Tylko, że to nie jest nawet turystyka, nie mówiąc o outdoorze. To jest zwykłe gejowanie.

Proponuję, aby kolega wyluzował, bo się trochę zagalopował. Niesmacznie czyta się takie teksty. I więcej szacunku dla ludzi, którzy chodzą po górach w inny sposób i w innych godzinach niż Ty.


Gar, pragnę uspokoić. Kolega Human jest z "Odora"...tam są najwspanialśni spece od wszystkiego, a kto jest gorszy od nich (podpowiem, że wszyscy naokoło są gorsi :P ), jest traktowany w ten sposób... :D
Ja czasem wchodzę na tę stronkę (bez logowania od kilku już lat), aby zobaczyć jak chłopaki "prężą muły" w sieci. Zabawne to i tak też radzę traktować wypowiedzi Humana.

Human, zamieniłem parę zdań o Tobie z "Prałatem" :P , to co usłyszałem wiele wyjaśnia...życzę udanego prężenia muskułów.
Zgadzam się z Vertigo (witaj Tomek i tutaj :wink: ), a jego konkretnym argumentem nie potrafiłeś sobie merytorycznie Human poradzic, więc nie pozostało Ci nic innego jak sadzić banialuki rodem z "Odora" :D
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-12-2012 21:02

vertigo pisze:
Może Ciebie oburza jak wpada gromada o 22.00 do schronu i żąda noclegu a gospodarz grzecznie informuje, że miejsc nie ma, ale pół godziny dalej jest inne schronisko i proponuje tam się udać. Mnie to jakoś nie bulwersuje.

.


Nie kojarze zbyt wiele miejsc w polskich gorach gdzie by byly schroniska oddalone od siebie okolo pol godziny. Zwlaszcza pol godziny w sniegu, ciemnosci i dla zmeczonego i zmarznietego czlowieka ktory szedl caly dzien.. Kojarze tylko dwa takie miejsca Samotnia- Strzecha, Rysianka- Lipowska.. Akurat w tych dwoch miejscach byc moze jest to rozwiazanie, po upewnieniu sie ze w drugim schronisku miejsca sa..

Natomiast informacja ze nie udzielimy noclegu bo za 2-3 godziny (liczac letnim czasem przejscia) jest wies, droga asfaltowa albo stacja kolejowa wydaje sie byc zupelnie nie do przyjecia..

Naprawde tak trudno wygospodarowac w schronisku jakies nawet male pomieszczenie gdzie by sie przyjmowalo ludzi na glebe, na zasadzie "ile sie upchnie to bedzie"..?? Wydaje mi sie ze w kazdym schronisku by sie takie miejsce znalazlo..
Nawet patrzac zupelnie komercyjnymi kategoriami- delikwent za ta glebe zaplaci pare zlotych, jest spora szansa ze w bufecie cos zje, piwo wypije i jak zachowa mile wspomnienia- to moze kiedys wroci i kolegow przyprowadzi.. A wyrzucajac kogos na snieg nie dosc ze na nim dzis schronisko nic nie zarobi , to prawdopodobnie nie zarobi juz nigdy..

Bardzo podobaja mi sie schroniska ktore maja ową "glebe" w cenniku.. I dostaje sie ją bez walki.. Płacisz- pokazuja ci kącik do spania.. Normalnie..
Ale jakos z roku na rok takich schronisk jest coraz mniej..
Ja to widze jako sposob walki i checi wyeliminowania z polskich gor pewnego rodzaju turystyki, wolnej wedrowki, spontanicznej, radosnej i beztroskiej..
Ostatnio zmieniony 23-12-2012 21:08 przez buba1, łącznie zmieniany 1 raz.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 23-12-2012 21:02

Z Prałatem o mnie? To fajnie. Ja tam nie dyskutuję o panu Tomaszu z innymi, a wiele ciekawych rzeczy mógłbym opowiedzieć. Tylko po co. Zainteresowani wiedzą, niezainteresowani powinni trzymać się najstarszego hasła świata.

Poza tym, kolega Human nie jest z odora. Jakbyś nie zauważył kolega Human na Odorze nie logował się chyba od dwóch lat. Z powodów oczywistych. Właśnie takich, że kolega Human nie zgadza się z opinią radosnego towarzystwa wzajemnej adoracji, ze Cumulus najlepsze wyroby puchowe robi i tym podobnych. Wiesz, własne zdanie na odorze powoduje, że jesteś wyrzucany na margines ;) Kolega Human bez przymusu, banana czy jakiś innych powodów z uczestnictwa w tworzeniu działalności komercyjnej o nazwie odor, zrezygnował.

Poza tym- z jakim to ja merytorycznym argumentem nie trafiłem? Od razu i od zawsze mówię, że z srapskiego mój znajomy został wyrzucony około 22, pod koniec listopada. Nie ma żadnych merytorycznych przesłanek dzięki którym można to zalegalizować.

EDIT:

Buba, w jednym z sudeckich schronisk, w przedsionku wisi stary artykuł, coś w rodzaju "miejsce dla turysty plecakowego znajdzie się zawsze". Jak ten artykuł ma się do rzeczywistości polecam sprawdzić w dowolny zimowy weekend, kiedy schronisko to zamienia się w kurort pijacko- narciarski.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 23-12-2012 21:13

Mistrzu powoływałeś się na regulamin PTTK, a Vertigo w sposób łatwy i przystępny w odbiorze udowdonił Ci, że nie masz racji, to tyle.

PTTK, to może i był, w latach 70' i 80', teraz kolego mamy krwawy kapitalizm i regulamin PTTK, może służyć co najwyżej do podtarcia dupy, jak już Ci pozwolą nocować w schronisku :D i nikt ani nic tego nie zmieni, a napewno nie "prężenie mułów w sieci" :mrgreen: Lata 70' i 80' w turystyce były zapewne wspaniałe i łezka w oku może się zakrećić, ale to se ne vrati... i trzeba to po prostu przyjąc. :wink: Chcecie węrdówki? Rumunia, Ukraina, Bułgaria stoją otworem...

Pozdrawiam "odorowiczów" i pozostałych też oczywiście :D
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-12-2012 21:13

Human pisze:
Buba, w jednym z sudeckich schronisk, w przedsionku wisi stary artykuł, coś w rodzaju "miejsce dla turysty plecakowego znajdzie się zawsze". Jak ten artykuł ma się do rzeczywistości polecam sprawdzić w dowolny zimowy weekend, kiedy schronisko to zamienia się w kurort pijacko- narciarski.


Zapewne to bardzo stary artykul.. Z innych czasow, z innego zupelnie swiata..

A poza tym zgodze sie z haslem z artykulu.. Miejsce sie pewnie znajdzie, tylko juz nie w Polsce...

Satan pisze:PTTK, to może i był, w latach 70' i 80', teraz kolego mamy krwawy kapitalizm i regulamin PTTK, może służyć co najwyżej do podtarcia dupy, jak już Ci pozwolą nocować w schronisku :D i nikt ani nic tego nie zmieni, a napewno nie "prężenie mułów w sieci" :mrgreen: Lata 70' i 80' w turystyce były zapewne wspaniałe i łezka w oku może się zakrećić, ale to se ne vrati... i trzeba to po prostu przyjąc. :wink:


Swiata nie naprawimy ani nie zawrocimy czasu.. Ale jak cos jest zle to moze warto przynajmniej otwarcie mowic o tym ze to jest złe.. To ze wywalaja ludzi ze schronisk to jest fakt i ja czy ty jestesmy moze "za mali" aby to zmienic.. Ale troche mi sie wywraca wszystko w srodku jak nawet turysta pisze ze to jest fajne i w porzadku ze regulaminem pttk podcieraja sobie tylek i wywalaja ludzi na snieg.. To tak jakby ofiara przestepstwa pisala ze zajebiscie ze jest okradana czy pobita na ulicy bo przeciez takie czasy, nie zmienimy tego i trzeba sie przyzwyczaic i tym cieszyc.. :shock:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 23-12-2012 21:30

Satan, ale my nie ruszamy tematu "świeci słońce, jest piętnasta i jest +15", a ktoś robi aferę, bo nie został wpuszczony do schronu. Szczególnie takiego, z którego spokojnie da się dojść czy do innego schronu, czy do Szklarskiej bez wysiłku. Tylko o sytuacji, że jest całkowity kibel, noc, a ktoś zostaje ze schronu wyrzucony. Takich zapisów w regulaminie PTTK nie ma, a wręcz przeciwnie. Ja osobiście odbiłem się mimo regulaminu od drzwi Odrodzenia (środek zimy, późny wieczór, pełna dupówa, a koleżanka się źle poczuła) i musieliśmy schodzić do Przesieki i tam kombinować co dalej. Kolega odbił się tak od Łabskiego.

Buba- tak, ten artykuł jest (jak dobrze pamiętam) z przełomu lat 70./80.

Dlatego tak mnie śmieszy ranking schronisk drukowany w NPM i wysokie miejsce Łabskiego. A już całkowitym absurdem był fakt, że jedzenie w Łabskim (odgrzewane w mikro, z cateringu, czy hurtowni) zostało ocenione wyżej niż jedzenie w Andrzejówce!


Wróć do „Noclegi”